Forum dyskusyjne miłośników twórczości J.R.R. Tolkiena
w sieci od 11/2001
 
Gospoda(0) | Zasady Forum | FAQ | Szukaj | Kalendarz |  Zarejestruj się |  Profil | Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości | Zaloguj

Witryny zrzeszone w forum:
Hobbiton  Pod Rozbrykanym Balrogiem


"Nie powiem: nie płaczcie, bo nie wszystkie łzy są złe." Gandalf, Władca Pierścieni


Temat: Haletha - ocena postaci (Strona 1 z 1)

  skocz na koniec strony
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum tolkienowskie -> Silmarillion Wydruk
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
M.L.
Uprzedzony, ujadający krzykacz / Administrator


Dołączył(a): 27 Cze 2002
Wpisy: 5818
Skąd: Mafiogród


Wysłany: 29-01-2010 19:48    Temat wpisu: Haletha - ocena postaci Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Aż dziwne, ze do tej pory nie rozmawialiśmy o tej postaci kobiecej. Niewątpliwie nietuzinkowej, ale chyba także kontrowersyjnej. To wreszcie jedyny casus, kiedy cąły lud bierze swoja nazwę od swego kobiecego przywódcy. I chyba jedyny przypadek w I Erze, kiedy kobieta jest panująca władczynią, któregoś z ludów. Zrtesztą w innych epokach to też nie czeste zjawisko.
Jak wiec można ocenić Halethę, jako władczynię i jako osobę? Co o niej myślicie? Co w ogóle o niej wiemy?

_________________
ēl sīla lūmena vomentienguo wieeeeeeeeeelgachny uśmiech
---------------------------------------
For the grace, for the might of our Lord
For the home of the holy
For the faith, for the way of the sword
Powrót do góry
 
 
M.L.
Uprzedzony, ujadający krzykacz / Administrator


Dołączył(a): 27 Cze 2002
Wpisy: 5818
Skąd: Mafiogród


Wysłany: 03-02-2010 14:32    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Widzę, że nikt nie lubi Halethy Język
Ale poważniej, mam wobec niej mieszane uczucia. Z jednej strony trudno nie docenić jej zdolności. Tolkien uczynił z niej jedną z najsilniejszych i najbardziej wyrazistych postaci (nie tylko kobiecych).
Z drugiej strony jest osobą, która spokojnie można określić angielskim terminem wilful.
O ile rozumiem jej decyzję o porzuceniu Thargelionu, w którym ona sama i Haladinowie tak wiele wycierpieli. O tyle porzucenie Estoladu jest zaskakujące i niepotrzebne. Raczej wygląda na chęć pokazania swojej władzy i siły woli, niż na konieczność. I można podziwiać determinację i żelazną wole Halethy, ale trudno nie dostrzec trudów i cierpienia, które sprowadziła na Haladinow jej decyzja.

_________________
ēl sīla lūmena vomentienguo wieeeeeeeeeelgachny uśmiech
---------------------------------------
For the grace, for the might of our Lord
For the home of the holy
For the faith, for the way of the sword
Powrót do góry
 
 
Melinir
Członek Kompanii Thorina


Dołączył(a): 16 Mar 2003
Wpisy: 209
Skąd: Mar Vanwa Tyaliéva


Wysłany: 03-02-2010 19:21    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Mam wrażenie, że tu zderzyły się dwie silne i dumne osobowości – Halethy i Caranthira. Co jest powiedziane o reakcji Halethy na zaproszenie Caranthira?
Cytat:
But Haleth was proud, and unwilling to be guided or ruled, and most of the Haladin were of like mood.

Czyli, primo: z jednej strony sama Haletha, określana wcześniej jako: "a woman of great heart and strength", była "proud", a z drugiej nie była to tylko jej mrzonka i decyzja. Można zrozumieć, że nie uśmiechało jej się pozostawanie w zależności od Caranthira ,który jest opisywany jako "the harshest of the brethren and the most quick to anger". Ani nikogo, skoro Haladinowie właściwie nie podlegali żadnej władzy zwierzchniej i żyli w luźnych skupiskach rodzinnych, a zjednoczyli się dopiero pod wpływem zagrożenia ze strony orków.
Secundo: to, co proponował Caranthir prowadziłoby do obopólnych zobowiązań, bo ziemia, którą by dostali byłaby z nadania elfa, przyjaźń zaś i „protection”, wymusiłaby również czynny udział we wszelkich wojennych przedsięwzięciach, a możemy domniemywać, że i Haletha i jej lud mieli po prostu DOŚĆ wojny i bitew (i nie ma tu znaczenia nasza, czytelnika, realna ocena sytuacji oraz wiedza, że nie uciekną przed Cieniem i że tak naprawdę mogą sobie nie chcieć tej wojny ile pragną, ona i tak ich dosięgnie).
Tertio: poza tym, trochę to taka sytuacja...Dlaczego Caranthir wcześniej się nie zainteresował, co orkowie wyrabiają na było, nie było, jego ziemi, a Haladinami dopiero wtedy, kiedy zorientował się, że są dzielni (o czym zresztą tekst mówi)? Takie trochę „mięsko armatnie" Język , niczego Caranthirowi nie ujmując – nie był odosobniony, królowie Noldorów (za wyjątkiem Finroda) patrzyli na ludzi pod kątem użytkowym, głównie jako na sojuszników w wojnie z Morgothem i też nie ma się co im dziwić.

_________________
" Gniewamy się mianowicie, gdy cierpimy, bo kto cierpi, ten czegoś pragnie"
( Arystoteles, Retoryka, 1379 a)
Powrót do góry
 
 
Geirve
Weteran Bitwy Pięciu Armii


Dołączył(a): 10 Lip 2008
Wpisy: 459



Wysłany: 04-02-2010 22:58    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Mnie w postaci Haleth najbardziej interesuje aspekt zewnętrzny - początkowo miała być mężczyzną, dopiero później Tolkien zmienił jej płeć, i jeszcze dodał gwardię amazonek. Czyżby idee feministyczne dopadły nawet i Tolkiena?
Powrót do góry
 
 
M.L.
Uprzedzony, ujadający krzykacz / Administrator


Dołączył(a): 27 Cze 2002
Wpisy: 5818
Skąd: Mafiogród


Wysłany: 04-02-2010 23:50    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Geirve napisał(a) (zobacz wpis):
Mnie w postaci Haleth najbardziej interesuje aspekt zewnętrzny - początkowo miała być mężczyzną, dopiero później Tolkien zmienił jej płeć, i jeszcze dodał gwardię amazonek. Czyżby idee feministyczne dopadły nawet i Tolkiena?


Myślę, ze to dowód na to, że Tolkien nie był bynajmniej taki zupełnie impregnowany na pewne modernistyczne trendy. Nie nazwałbym go feministą, ale myślę, ze albo zareagował na jakieś uwagi, albo sam z siebie uznał, ze warto docenić i rozbudować wątki kobiece i przez to legendarium stanie się kompletniejsze.
W ogóle mam wrażenie, że z czasem watki relacji damsko-męskich stają się dla niego coraz istotniejsze.

_________________
ēl sīla lūmena vomentienguo wieeeeeeeeeelgachny uśmiech
---------------------------------------
For the grace, for the might of our Lord
For the home of the holy
For the faith, for the way of the sword
Powrót do góry
 
 
Saundarya
Członek Kompanii Thorina


Dołączył(a): 15 Gru 2015
Wpisy: 86



Wysłany: 07-10-2018 22:09    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Widzę, że o tej postaci tu niewiele, chociaż nie ma się co dziwić, bo i w książkach nie uświadczyła wielu stron ,,chwały" :p. Tymczasem jest moją ukochaną bohaterką!

Konwersowałam o niej nie raz, nie dwa - i za każdym razem przyszło mi z moim rozmówcą zgodnie stwierdzić, że Tolkien do tworzenia kobiecych postaci talentu nie miał. Wyjątkiem była między innymi Haletha właśnie - feministyczna perełka pośród wyblakłych tolkienowych pań - w większości nieporadnych, słabych, ledwo wspomnianych lub też rezygnujących z siebie na rzecz miłości.

Cóż więc o niej wiadomo?

Haletha jako dziecko dorastała w ciężkich czasach, kiedy Morgoth nasyłał na Haladinów hordy orków. Nie była zresztą pierwszym lepszym dzieckiem, a córką tego, który ten lud, wcześniej rozsypany, poniekąd połączył we wspólnej walce.
Cytat:
(...)Haladin did not live under the rule of lords or many together, but each homestead was set apart(...) and they were slow to unite. But there was among them a man named Haldad who was masterful and fearless; and he gathered all the brave men that he could find(...).

Ramię w ramię z ojcem oraz bratem bliźniakiem - Haldarem - walczyła przeciwko orkom i nie odstępowała im w umiejętnościach bojowych, co zresztą zostało podkreślone (jako, że siła tego typu była u kobiet w twórczości tolkienowskiej raczej rzadkością :p ):
Cytat:
(...)Haleth his daughter and Haldar his son(...) both were valiant in the defence, for Haleth was a woman of great heart and strenght.

Zarówno ojciec, jak i syn - który usiłował odzyskać jego ciało - zostali w tych walkach zabici. Po ich śmierci to właśnie Haletha przejęła dowództwo nad walczącymi - i utrzymała ich razem w walce przeciwko orkom, mimo braku jakiejkolwiek nadziei na zwycięstwo.
Cytat:
Then Haleth held the folk together, though they were without hope.

W ten sposób zjednoczony pod jej dowództwem lud bronił się kolejnych 7 dni, aż w końcu, gdy orkowie przebijali się już przez palisadę i wszystko wydawało się ostatecznie stracone - uzyskali pomoc od elfów pod dowództwem Caranthira.
Ten jak wiadomo był Haladinom przychylny. Zaoferował Haletcie ? - wybaczcie, nie mam pojęcia jak się odmienia jej imię ziemie pod jego zwierzchnictwem i ochroną, ,,jako rekompensatę za ojca i brata" - choć rzeczywiście najprawdopodobniej, jak już ktoś zauważył, liczył po prostu na dodatkowe wojsko, które nie tylko utrzymywałoby te ziemie w razie napaści, ale też mogłoby zostać przez niego - jako tego, który nadał im te ziemie - wezwane w razie nagłej potrzeby na wojnę.
Cytat:
Caranthir(...) seeing, over late, what valour there was in the Edain(...)"

Warto też zauważyć, że Caranthir również nie miał większego problemu z zaakceptowaniem jej wodzostwa - zwrócił się ze swoją ofertą bezpośrednio do niej (,,He offered her(...)").
W każdym razie, jak pamiętamy, Haletha odmówiła. Oficjalnie z uwagi na dumę i niechęć do bycia pod czyimś panowaniem:
Cytat:
But Haleth was proud, and unwilling to be guided or ruled(...)

, jednak najpewniej również z uwagi na ewentualne wspomniane wyżej powinności, które mogły się kryć pod życzliwą ofertą Caranthira, jak i również - jak już ktoś zauważył - na nastroje panujące wśród jej ludu, który
Cytat:
were of like mood.

A Haletha, jako przywódczyni mimo wszystko ,,świeża" - musiała się ze swoim ludem wówczas bardzo liczyć - zwłaszcza, że był to lud nieprzyzwyczajony do jednego przywódcy, lud wcześniej rozsypany i raczej niechętny do wspólnej walki. Lud, który w tym momencie w każdej chwili mógł się rozsypać na nowo i mówiąc kolokwialnie ,,olać" Jestem rozwalony Halethę, jeżeli jej decyzja w jakiś sposób nie przypadłaby im do gustu. Tak więc:
Cytat:
(...)she thanked Caranthir, but answered: My mind is now set, lord, to leave the shadow of the Mountains and go wet wither others of our kin have gone.

Zdecydowała się więc wyruszyć następnie na zachód, jednak naturalnie nie od razu. Haletha zjednoczyła resztę ludu (,,gathered all they could find alive"), łącznie z tymi, którzy nie brali bezpośredniego udziału w bitwie, a uciekli wcześniej w lasy przed orkami. Widzimy więc, że nie tylko była litościwą - bo mogła tchórzy po prostu zostawić w tyle - ale też inteligentną władczynią. Mimo wszystko w kupie siła, a w walce z orkami siły Haladinów musiały być mocno nadwątlone. Haletha zapewniła sobie więc dopływ tzw. ,,świeżej krwi" w razie kolejnych kłopotów czyhających po drodze; W każdym razie wzięli ze sobą wszystko to, co zostało z ich dobytku - i dopiero wtedy wyruszyli, obrawszy już oficjalnie Halethę na swojego wodza (wcześniej była nim bardziej ,,spontanicznie" z uwagi na okoliczności. Jestem rozwalony )
Cytat:
They took Haleth for their chief; and she led them at last to Estoland, and there they dwelt for a time.

To wtedy ten lud zaczął być też nazywany ,,Ludem Halethy", co jest dla kobiety u Tolkiena ogromnego kalibru honorem - i z tego co pamiętam jedynym takim przypadkiem.
W każdym razie Haletha ze swoim ludem nie pozostała tam na zawsze, bo
Cytat:
Soon she desired to move westward again(...)

Tym razem większość ludzi pozostających pod jej panowaniem była przeciwna temu pomysłowi - a jednak, zapewne również z uwagi na to, że jej władza była już w jakiś sposób ,,usankcjonowana", albo może lepiej po prostu ,,umocniona", zdecydowała się postawić na swoim i wyruszyć na zachód nie bacząc na negatywne nastawienie swoich podwładnych.
Ci zresztą - co może świadczyć o tym, że była mimo wszystko dobrym i poważanym władcą - wyruszyli wraz z nią,
Cytat:
passing over Celon and Aros they journeyed in the perilous land between the Mountains of Terror and the Girdle of Melian.

Droga łatwa i przyjemna absolutnie nie była, a Haletha ze swoją stalową wolą prowadziła swój lud za sobą ,,by the strenght of her will" - mimo, że wielu bardzo żałowało, że wyruszyło w drogę w myśl jej decyzji. Można się więc sprzeczać, czy ta decyzja była słuszna, czy też wynikała jedynie z jej chęci pokazania swojej siły, nieustępliwości i władzy.

A resztę - łącznie z moją oceną postaci - dopiszę kiedy indziej, bom zmęczona i muszę koty nakarmić Jestem rozwalony .

_________________
,,If words can be weapons,
then what i say can effect it.
And i can choose to respect it,
or choose to infect it."

Thousand Foot Krutch - Untraveled Road
Powrót do góry
 
 
M.L.
Uprzedzony, ujadający krzykacz / Administrator


Dołączył(a): 27 Cze 2002
Wpisy: 5818
Skąd: Mafiogród


Wysłany: 13-10-2018 16:52    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Nikt nie ujmuje zasług Halethcie. Natomiast pozostaje kwestia decyzji wędrówki do Brethilu, tekst wyraźnie sugeruje, ze przymusiła swój lud, który był zadowolony z życia w Estoladzie. Nie oceniam mądrości tej decyzji, bo to osobna kwestia, tylko fakt narzucenia swojej woli większości. To że jednej strony świadczy, jak wielkim autorytetem się cieszyła, z drugiej zaś, że miała skłonność do narzucania swojej woli.
To na pewno jedna z najciekawszych postaci stworzonych przez Tolkiena, nie tylko kobiecych, kolejny dowód, że umiał tworzyć postaci, które nie były jednowymiarowe. Zresztą w ogóle w postaciach kobiet chyba mu to lepiej wychodzi. Nie zgodzę się też, że Tolkien nie miał talentu do stwarzania kobiecych postaci. Tyle, ze był dzieckiem swoich czasów, ale czy Nerdanela, Erendis, czy Galadriela nie są dowodem, ze umiał tworzyć nietuzinkowe kobiece postaci.

_________________
ēl sīla lūmena vomentienguo wieeeeeeeeeelgachny uśmiech
---------------------------------------
For the grace, for the might of our Lord
For the home of the holy
For the faith, for the way of the sword
Powrót do góry
 
 
Wyświetl wpisy z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum tolkienowskie -> Silmarillion Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)

Temat: Haletha - ocena postaci (Strona 1 z 1)

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich wpisów
Nie możesz usuwać swoich wpisów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz dodawać załączników w tym dziale
Nie możesz ściągać plików w tym dziale

Powered by phpBB2
Copyright © tolkien.com.pl Wszystkie prawa zastrzeżone.