Forum dyskusyjne miłośników twórczości J.R.R. Tolkiena
w sieci od 11/2001
 
Gospoda(0) | Zasady Forum | FAQ | Szukaj | Kalendarz |  Zarejestruj się |  Profil | Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości | Zaloguj

Witryny zrzeszone w forum:
Hobbiton  Pod Rozbrykanym Balrogiem


"Rozpaczać mogą tylko ci, którzy przewidują koniec i nie mają co do niego żadnych wątpliwości. Ale my nie wiemy, jaki będzie koniec." Gandalf, Władca Pierścieni


Temat: Znaczenie snów Froda (Strona 2 z 3)

Idź do strony Poprzednia  1, 2, 3  Następna
  skocz na koniec strony
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum tolkienowskie -> Władca Pierścieni Wydruk
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Thingoln
Mieszkaniec Shire


Dołączył(a): 28 Gru 2017
Wpisy: 7



Wysłany: 11-06-2018 17:28    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

J. R. R. Tolkien „Władca Pierścieni: Drużyna Pierścienia”, księga I, rozdział 5. „Wykryty spisek”. Przełożyła Maria Skibiniewska napisał(a):
W dole, między korzeniami, czołgały się przy ziemi jakieś stwory i węszyły pilnie. Frodo był pewien, że wywęszą go wcześniej czy później.

Kolejne zdania mogą nas także naprowadzić na miejsce i ogólny motyw tego obrazu. Wspomniane „stwory” oznaczają oczywiście więcej niż jedną istotę, przez co Golluma, przynajmniej samego, odrzuciłbym. Natomiast pomyślałem o innej opcji dzięki Twojej wypowiedzi, a konkretnie temu fragmentowi:
M.L. napisał(a) (zobacz wpis):

Dla mnie ten fragment to jedna z dwóch możliwości Mroczna Puszcza lub Fangorn.
Natomiast pytanie co to za miejsce, z którego patrzy z wysoka. I znowu dwa wyjścia widzę - Dol Guldur i Isengard.

Pamiętajmy, że Saruman już wtedy zdradził Białą Radę i wiedział, że Pierścień zmierza do Rivendell (jak sugeruje rozdział „Poszukiwania Pierścienia” w „Niedokończonych Opowieściach”, fragment niżej), mógł więc rozesłać szpiegów, aby informowali go o poczynaniach wędrowców, tak też zapewne uczynił. Można więc dojść do wniosku, że owe stworzenia i samo węszenie mogłoby symbolizować właśnie śledzenie hobbitów. Samych snów Frodo zapewne nie rozumiał, szczególnie, że sugerują to opisy tych obrazów. Kluczowym wydało mi się również teraz słowo „[...] który często nawiedzał go w niespokojnych snach.” Jeśli rzeczywiście byliby to ów szpiedzy, same sny mogłyby być czymś w rodzaju ostrzeżenia. Tylko, jeśli rzeczywiście wszystkie te domysły byłyby prawdziwe, czemu je otrzymywał?

Podobne rozważania można by również wysnuć w kierunku Dol Guldur, związanego bardziej z Sauronem niż Sarumanem; mogło być i tak, że obie te strony mogły być częścią tego snu.

A oto i fragment z „Niedokończonych Opowieści”:
J. R. R. Tolkien, Christopher Tolkien (red.) „Niedokończone Opowieści” Część III, rozdział IV „Poszukiwania Pierścienia”. Przełożył Radosław Kot. napisał(a):
[...]Saruman wiedział bowiem o Strażnikach i sądził też (znając proroctwo ze snu i wiedząc o misji Boromira), że Pierścień jest już zapewne w drodze do Rivendell.

[...]

Według rozkazów [szpieg Sarumana] miał, między innymi, wniknąć do Shire i dowiedzieć się, czy ostatnimi czasy nie opuścił tej miejscowości ktoś znany.


Ostatnio zmieniony przez Thingoln dnia 12-06-2018 16:44, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
 
 
Aragorn7
Przyjaciel Elfów


Dołączył(a): 07 Lut 2012
Wpisy: 654



Wysłany: 11-06-2018 19:39    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

To ja z kolei dodam cytaty, które mogą wskazywać na wyjaśnienie snów Frodo, w sposób jaki opisałem na pierwszej stronie tematu.
1. Co do snu o puszczy i węszących stworach ( cały czas miejmy na uwadze, ze to sen, więc stwór czy liczba mnoga stwory nie muszą odpowiadać dokładnie przyszłej rzeczywistości)


J.R.R. Tolkien - Władca Pierścieni, Drużyna Pierścienia, Rozdział 6 Lothlorien napisał(a):
Frodo siedział drżąc mimo ciepłego okrycia. Wdzięczny był losowi, że orkowie nie zdybali drużyny na ziemi, lecz zdawał sobie sprawę, że drzewo nie jest zbyt bezpiecznym schronem, pomaga jedynie ukryć się przed wrogiem. Orkowie, jak wiadomo, nie gorzej od gończych psów węszą tropy, a przy tym umieją wspinać się na drzewa. Frodo dobył Żądełka: błysnęło i zalśniło błękitnym płomieniem, potem z wolna zaczęło przygasać, aż zmatowiało zupełnie. Mimo to przeczucie bliskiego niebezpieczeństwa, zamiast opuścić Froda, spotęgowało się jeszcze. Wstał, podpełznął do włazu i spojrzał w dół. Był niemal pewny, że słyszy z daleka, spod drzewa, ukradkowe człapanie.
Nie mogły to być elfy. Leśne plemię porusza się bezszelestnie. Potem Frodo rozróżnił szmer jak gdyby węszenia i lekki chrobot, jakby ktoś skrobał korę na pniu. Wpatrzony w ciemność hobbit wstrzymał oddech.
Coś lazło po pniu w górę, cichutko sycząc przez zaciśnięte zęby. Kiedy podeszło tuż pod rozgałęzioną koronę, Frodo zobaczył parę bladych oczu. Nie poruszały się, spoglądały w górę bez zmrużenia powiek. Nagle zgasły, a ciemna postać osunęła się po pniu i zniknęła.


oraz późniejsze wejście na Cerin Amroth - co może odpowiadać drugiej części snu:

J.R.R. Tolkien - Władca Pierścieni, Drużyna Pierścienia, Rozdział 6 Lothlorien napisał(a):
Frodo, gdy jemu z kolei odsłonięto oczy, rozejrzał się i wrażenie dech mu zaparło. Stali na otwartej polanie. Na lewo wznosiło się wysokie wzgórze porosłe murawą tak zieloną, jak bywała tylko wiosną za Dawnych Dni. Szczyt wieńczyły, niby podwójna korona, dwa pierścienie drzew: zewnętrzny miał pnie śnieżnobiałe, a gałęzie bezlistne, lecz pięknie zarysowane w swej nagości; wewnętrzny składał się z mallornów niezwykle strzelistych i jeszcze strojnych w jasnożółte liście. Wysoko między gałęziami olbrzymiego drzewa, stojącego pośrodku pierścienia, lśnił bielą ogromny talan. Pod drzewami, w trawie na stokach wzgórza rozsiane były drobne złote kwiaty, z kształtu podobne do gwiazd...
Spieszyli za nim, gdy lekko wbiegał po trawiastym stoku. Frodo szedł oddychając głęboko, a dokoła żywe liście i kwiaty poruszały się pod tchnieniem tego samego wiatru, który jemu chłodził twarz; czuł, że jest w kraju, gdzie czas nie istnieje, gdzie nic nie przemija, nic się nie zmienia, nic nie ginie w niepamięci. Wygnaniec z Shire’u odejdzie stąd i znowu znajdzie się na zwykłym świecie, a jednak zawsze odtąd będzie stąpał po tej trawie, wśród kwiatów elamoru i nifredilu, w piękniej krainie Lothlorien.
Weszli w krąg białych drzew. W tej samej chwili wiatr od południa owiał Kerin Amroth i westchnął w koronach drzew. Frodo stał nasłuchując szumu wielkich mórz u wybrzeży, zatopionych przed wiekami, i krzyku morskich ptaków, których gatunek dawno wyginął na ziemi.
Powrót do góry
 
 
Thingoln
Mieszkaniec Shire


Dołączył(a): 28 Gru 2017
Wpisy: 7



Wysłany: 12-06-2018 16:52    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Ta wersja wydaje się być dużo spójniejsza. Nie przychodzi mi nic innego na myśl, co pasowałoby bardziej do opisu snu, jednak wydaje się to jednocześnie jeszcze dziwniejsze. Czemu Frodo widział te obrazy, które raczej nie miały większego znaczenia? Sam śledzący hobbitów Gollum może i była ważnym elementem, jednak oprócz tego nie było w tym nic niezwykłego. Równie dobrze mógłby zobaczyć scenę w Morii albo inną. Czy autor opisał po prostu dowolny, wybrany przez siebie moment wyprawy, aby podkreślić niepokój hobbita i trudności, z jakimi będzie musiał się spotkać?
Powrót do góry
 
 
M.L.
Uprzedzony, ujadający krzykacz / Administrator


Dołączył(a): 27 Cze 2002
Wpisy: 5788
Skąd: Mafiogród


Wysłany: 13-06-2018 21:41    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Która wersja, bo już nieco się zgubiłem. Ta z Gollumem, czy jeszcze o co innego chodzi?

A czemu Frodo widział takie wizje. Mógł być to wpływ Pierścienia, który czynił go bardziej warżliwym na pewne przekazy, w tym przypadku pochodzące od Saurona. Pytanie czy jakiegoś wpływu nie miała bliskość Nazguli.

_________________
ēl sīla lūmena vomentienguo wieeeeeeeeeelgachny uśmiech
---------------------------------------
For the grace, for the might of our Lord
For the home of the holy
For the faith, for the way of the sword
Powrót do góry
 
 
Aragorn7
Przyjaciel Elfów


Dołączył(a): 07 Lut 2012
Wpisy: 654



Wysłany: 15-06-2018 12:16    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Ha!
Znalazłem potwierdzenie swoich domysłów wieeeeeeeeeelgachny uśmiech czyli, pierwsza część to Gollum, a druga nieobecność Gandalfa.

Z "THE LORD OF THE RINGS A Reader's Companion" - z tych fragmentów, które posiadam jest akurat na ten temat:

Cytat:
108 (1:118-19): When at last he had got to bed
108 (1:118-19). a vague dream, in which he seemed to be looking out of a high window over a dark sea of tangled trees. Down below among the roots there was sound of creatures crawling and snuffling. He felt sure they would smell him out sooner or later - Frodo's dream seems to anticipate his first night in Lothlorien, when he hears ores pass by the tree in which he is sleeping, and Gollum sniffing and scrabbling at its foot; yet it goes back to the earliest version of the chapter, long before any idea of Lothlorien arose in Tolkien's mind.
108 (I: 119): Then he heard a noise in the distance
108 (1:119). the Sound of the Sea far-off.... He was on a dark heath___
Looking up he saw before him a tall white tower, standing alone on a high ridge. A great desire came over him to climb the tower and see the Sea. He started to struggle up the ridge towards the tower: but suddenly a light came
in the sky, and there was a noise of thunder. - The final paragraphs of this chapter are all that remain of a much longer dream which Tolkien introduced into the narrative in autumn 1939 to explain Gandalf's absence.
Gandalf has been pursued by Black Riders, and has taken refuge in a tower. Black Riders are watching the tower, but withdraw when summoned by another Rider; then a grey-mantled figure on a white horse makes his escape.
Tolkien was uncertain when Frodo should experience this dream: he tried to place it at Bree where, as the dream ended, For drafts and history of this chapter, see The Return of the Shadow, chiefly pp. 110-16, 302, 327-8; The Treason of lsengard, p. 36.
Powrót do góry
 
 
M.L.
Uprzedzony, ujadający krzykacz / Administrator


Dołączył(a): 27 Cze 2002
Wpisy: 5788
Skąd: Mafiogród


Wysłany: 15-06-2018 17:41    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

To nie jest potwierdzenie, tylko domniemania. Oczywiście biorąc pod uwagę autorów tych domniemań, to trzeba je potraktować bardzo poważnie, ale jednak nie jako pewnik. Gdyby JRRT napisał takie wyjaśnienie to, co innego. To jest tylko zewnętrzna interpretacja, bardzo ważka, ale nie koniecznie jedyna możliwa, ani nawet najbardziej prawdopodobna. wieeeeeeeeeelgachny uśmiech
Czy to, że bitwa pod Wiedniem nie jest według nich inspiracją dla bitwy na Polach Pelennoru, wyklucza taką możliwość? A w tym konkretnym przypadku, czy opis skąd i na co patrzy, na pewno wskazuje na Lothlórien?
Cytat:
Przez okno patrzy na czarne morze splątanych drzew.
Dla mnie nie koniecznie. Owszem, odgłosy, pasują do pierwszej nocy, ale sen top nie tylko odgłosy, ale także wizja, a ta do Lothlórien nie koniecznie pasuje.
_________________
ēl sīla lūmena vomentienguo wieeeeeeeeeelgachny uśmiech
---------------------------------------
For the grace, for the might of our Lord
For the home of the holy
For the faith, for the way of the sword
Powrót do góry
 
 
M.L.
Uprzedzony, ujadający krzykacz / Administrator


Dołączył(a): 27 Cze 2002
Wpisy: 5788
Skąd: Mafiogród


Wysłany: 19-06-2018 18:34    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Dobrze, to kolejny fragment:

Cytat:
Potem jakiś hałas dobiegł z oddali. Zrazu Frodo myślał, że to potężny wiatr nadlatuje wśród liści z głębi lasu. Potem zrozumiał, że to nie jest szum liści, lecz odległego Morza – szum, którego nigdy jeszcze nie słyszał, ale który często nawiedzał go w niespokojnych snach.


Ten fragment nie budzi jak się wydaje wątpliwości. Frodo we śnie zostaje przeniesiony gdzieś nad morze. Na co warto tutaj zwrócić uwagę, to na podobieństwo do snów i wizji Tuora. Tolkien takich chwytów nie stosuje przypadkiem. Tak ponad epokowe nawiązania budują siatkę powiązań realnych i metafizycznych. I powtarza się kluczowa funkcja wody/morza, jako groźnego ale i oczyszczającego żywiołu.

_________________
ēl sīla lūmena vomentienguo wieeeeeeeeeelgachny uśmiech
---------------------------------------
For the grace, for the might of our Lord
For the home of the holy
For the faith, for the way of the sword
Powrót do góry
 
 
Thingoln
Mieszkaniec Shire


Dołączył(a): 28 Gru 2017
Wpisy: 7



Wysłany: 20-06-2018 14:06    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Rzeczywiście. Nie pomyślałem o tym przy tym fragmencie. Co miałoby to jednak oznaczać? Nie potrafię skojarzyć morza z sytuacją, w której znajdowali się hobbici, ani ogólnie z Wojną o Pierścień. Tutaj, podobnie jak Ty, doszukiwałbym się raczej jakichś powiązań emocjonalnych, metafizycznych; być może nawet kwestia późniejszych wydarzeń, łączących się również z Tuorem. Pożeglował bowiem na Zachód, do Amanu, gdzie w późniejszym czasie trafił także i Frodo; oboje również otrzymali misję. Widać tutaj drobne, acz jednak zauważalne podobieństwa między nimi.
Powrót do góry
 
 
Wyświetl wpisy z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum tolkienowskie -> Władca Pierścieni Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzednia  1, 2, 3  Następna

Temat: Znaczenie snów Froda (Strona 2 z 3)

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich wpisów
Nie możesz usuwać swoich wpisów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz dodawać załączników w tym dziale
Nie możesz ściągać plików w tym dziale

Powered by phpBB2
Copyright © tolkien.com.pl Wszystkie prawa zastrzeżone.