Forum dyskusyjne miłośników twórczości J.R.R. Tolkiena
w sieci od 11/2001
 
Gospoda(0) | Zasady Forum | FAQ | Szukaj | Kalendarz |  Zarejestruj się |  Profil | Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości | Zaloguj

Witryny zrzeszone w forum:
Hobbiton  Pod Rozbrykanym Balrogiem


"- Wolałbym, żeby się to nie zdarzyło akurat za mojego życia - powiedział Frodo. - Ja także - odparł Gandalf. - Podobnie jak wszyscy, którym wypadło żyć w takich czasach. Ale nie mamy na to wpływu. Od nas zależy jedynie użytek, jaki zechcemy zrobić z darowanych nam lat." Gandalf, Władca Pierścieni


Temat: Co sie stało z Błękitnymi Istari? (Strona 2 z 2)

Idź do strony Poprzednia  1, 2
  skocz na koniec strony
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum tolkienowskie -> Beren i Lúthien, Dzieci Hurina oraz Niedokończone Opowieści Wydruk
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
yossariana
Członek Kompanii Thorina


Dołączył(a): 08 Lut 2003
Wpisy: 106
Skąd: Toruń


Wysłany: 21-02-2003 10:46    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

[quote=Laureglin]Myślę jednak że wybrali droge zawładnięcia prymitywnymi ludami Haradu i dlatego niewypełnili swej misji.[/quote]
Mogli przecież zawieść jak Radagast, nie jak Saruman. Słowa Sarumana z WP, kiedy mówi do Gandalfa o różdżkach pięciu czarodziejów pośrednio sugerują, że Blue Istari ciągle jeszcze żyli pod koniec trzeciej Ery. Skoro ani Saruman się do nich nie zwrócił o pomoc, ani oni sami nie przybyli pomóc Sauronowi, świadczy to moim zdaniem, że nie upadli do końca.

[quote=Laureglin]Dlaczego w quenii to chyba oczywiste nadane zostały im w Amanie(najprawdobodobniej przez mieszkańców )[/quote]
To nie jest takie oczywiste. Imiona te niekoniecznie zostały nadane w quenya, to moze być tylko tłumaczenie imion nadanych im na Wschodzie. A jeżeli byli "źli", jak Saruman, to raczej nie zachowałyby się takie imiona, które przecież dosyć wyraźnie precyzują rolę "dobrych", jaką mieli odegrać (lub odegrali).
Winą za rozpowszechnianie mrocznych kultów obciążam Czarnych Numenorejczyków Język

_________________
"I heard a voice that cried,
'Balder the beautiful
Is dead, is dead!'"
Powrót do góry
 
 
Laureglin
Mieszkaniec Shire


Dołączył(a): 06 Lut 2003
Wpisy: 22
Skąd: Dol Amroth


Wysłany: 21-02-2003 17:51    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Z całym szacunkiem czy ja napisałem ,że niezyli????Dla mnie oczywiste jest ze podczas 3Ery odgrywali oni waną rolę na wschodzie.Moim zdaniem nie zawiedli ani tak jak Saruman ani tak jak Radagast.Jednak niewypelnili oni swej misji a moim zdaniem nieograniczyli się do roli biernych obserwatorów ludów wschodu co oznacza ze ingerowali w sprawy tych ludzi(i najprawdobodobniej próbowali im narzuci albo swoją wole albo cos w rodzaju kultu).Co do sprawy Sarumana to w swojej dumie i uniesieniu nie widzial potrzeby wspólpracy z błekitnymi.A nawet jesli nawet próbowal ich namawiac do walki z plemionami Sródziemia mieszkającymi na zachodzie.To niesądze by mieli jakąkolwiek ochoty na uwikłanie się w Wojne o Pierścień.A niesądze zeby Saruman był natyle potęzny by narzucic im swoją wole nie mówiąc jush o wojnie ze wschodem.Zgadzam się z Twoim poglądem dotyczącym czarnych numenorejczyków ale sam Tolkien zasugerowal ze takze Błekitni Istari mieli swój "wkład" w pogańskie i czarnoksięskie kulty na wschodzie Suilad!!!!!!!!!!!!
_________________
Aure Entuluva
Powrót do góry
 
 
Nifrodel
Alsílatiel / Administrator


Dołączył(a): 08 Lis 2001
Wpisy: 2725
Skąd: Ossiriand
Nieobecny(a): panta rhei...

Wysłany: 13-08-2004 15:11    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Tio może rzuce trochę światła na te spekulacje Uśmiech

Za HOME, Peoples of Middle-earth, którego nie doczytała do końca yossarina (a szkoda! Uśmiech Saurona ;D ). To bardzo późny tekst Tolkiena, gdzie zmienia się koncepcja Błękitnych Czarodziejów, z tych, którzy zawiedli, w bardzo ważnych wysłanników Valarów na Wschód, którzy nie dopuszczają do nadmiernego wzrostu potęgi tamtych krain.

J.R.R Tolkien, HoMe, The Peoples of Middle-earth napisał(a):
Pozostali dwaj Istari: Morinehtar (Pallando) i Rómestámo (Alatar) (Zabójca Ciemności i Pomocnik Wschodu), zostali wysłani w innym celu. Ich zadaniem było okrążenie Saurona: wspomożenie tych nielicznych ludzkich plemion, które odstąpiły od kultu Melkora i wzniecenie powstania (...), a po jego pierwszym upadku, odszukanie kryjówki (co im się nie udało) i wywołanie [rozbicia, zamętu, rebelii?] na podległym ciemnościom Wschodzie. (...)
Musieli wywrzec ogromny wpływ na dzieje Drugiej i Trzeciej Ery przez osłabienie i rozbicie sił Wschodu (...), które w innym wypadku zarówno w Drugiej, jak i Trzeciej Erze (...) liczebnie zmiażdżyłyby Zachód.


Wydaje się więc, że niedoceniani dotychczas Błękitni Czarodzieje zrobili kawał dobrej roboty Elfik , a ponieważ działali na Wschodzie, nie ma o nich wzmianki w Czerwonej Ksiądze Marchii Zachodu lub innych kronikach (bo i skąd hmmmm... )

Zatem tylko dwóch zawiodło pokładane w nich nadzieje i nie wypełniło misji: Radagast, który zajął się studiami nad zwierzętami ( a szczególnie ptakami i ich językami, i zapomniał po co go wysłano) oraz Saruman, który zdradził - i przeszedł na stronę Saurona.

W ogóle ciekawe jest, na czym mogła polegać ta działalność "dywersyjna"? hmmmm... Czy Błękitni Czarodzieje ujawniali się ze swoją mocą? Uśmiech Saurona ;D Czy może raczej pełnili podobną rolę, jak Gandalf -starców, nieustannie podróżujących i wspierających cenną radą? Z pewnościa nie mieli tyle mocy, jak Olórin, wspomagany mocą Naryi, ani umiejętności i wiedzy, jak Curunir, Mistrz Rzemiosł.
Ponieważ Alatar przyporządkowany był Oromë, można snuć przypuszczenia, ze został pomocnikiem wschodnich wojowników i myśliwych, z kolei Pallando - za którym orędował Mandos i Nienna, mógł uczyć tamtejsze ludy miłosierdzia i właściwie pojętej sprawiedliwości. mam pomysł!!! (nio i Prawdziwego Światła, które istnieje na Zachodzie Jestem za )
Jestem ciekawa, czy działali razem, czy osobno, a jesli tak, czy koordynowali swoje działania? Spox Przypuszczam, ze sugerowana działalność dywersyjna wymagała współpracy....
Musieli też działac długo i było to niezmiernie niebezpieczne w plemionach tak dzikich i zacofanych. Ale w końcu przynajmniej część planu im się powiodła mam pomysł!!! (byłaby z tego piękna opowieść, gdyby Tolkien zdążył ją napisać Niebieski ze smutku)

_________________
Gwiazdy były dalekie...
Niebo się otwarło
jak gdyby dłoń nieśmiała,
blask się do niej garnął...

~~~~~~~~
Almanach Tolkienowski Aiglos
Eldalairië
Powrót do góry
 
 
Mithrandir_RotN
Członek Kompanii Thorina


Dołączył(a): 28 Cze 2004
Wpisy: 184
Skąd: Valinor


Wysłany: 14-08-2004 17:08    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Myślę, że temat jest odowiedni, bym się wypowiedział...

Nifrodel ładnie przytoczyła odpowiedni ustęp Z przymrużeniem oka jednak...

Czy mi się wydawało, czy wyraźnie gdzieś było wspomniane o tym, że Istari mieli zakazane używanie mocy przeciw mocy Saurona? Zwrócić warto uwagę na to, że tak naprawdę niewiele jest u Tolkiena konfrontacji magicznych, a pojedynek w Orthanku został w filmie mocno przejaskrawiony (nie mam pod reka Wladcy zeby sprawdzic jak bardzo). Istari nie budowali armii, umocnień. Jedynym wyjątkiem (mówiąc o trzech) był Saruman. Który od początku (jeszcze przed lądowaniem w Śródziemiu) miał własne plany.

Uważam, że pozostali postępowali podobnie jak Gandalf... i Radagast. Ponieważ wcale nie jest powiedziane, że ten zawiódł! O wodzie się nie mówi, dopóki nie ma powodzi albo upału, a bez niej wszyscy by pomarli! Można wiele funkcji dać Radagastowi, które byłby niezauważalne a ważne. To, że niewiele o nim jest we Władcy i innych opowiesciach jeszcze nic nie swiadczy - Gandalf ani slowem sie nie skarzy na Radagasta. Saruman obraza natomiast i jednego i drugiego na rowni!

Co do tego, co robili błękitni. Nifrodel... to jest mój koniczek... może malutki, ale... Jeśli/Jak wydamy grę, to zapewniam Cię, kilka smacznych kąsków na ten temat będzie Z przymrużeniem oka A prymitywne ludy pokroju Inków rzeczywiście są niebezpieczne Śmiech

_________________
Mithrandir
Rangers of the North
Powrót do góry
 
 
Goku
Ka-Me-Ha-Me-Ha!


Dołączył(a): 02 Lis 2001
Wpisy: 1231
Skąd: Kame House


Wysłany: 14-08-2004 18:29    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Mithrandir_RotN napisał(a) (zobacz wpis):
Czy mi się wydawało, czy wyraźnie gdzieś było wspomniane o tym, że Istari mieli zakazane używanie mocy przeciw mocy Saurona?

Zakazu nie mieli ale wskazane było żeby nie ujawniali swojej mocy i korzystali z niej tylko w wyjątkowych sytuacjach.

J.R.R. Tolkien w Liście nr 156 napisał(a):
Nadanie im takiego kształtu jest związane z mitologizacją "anielskich" Potęg tego baśniowego świata. Celem takiego zabiegu fabularnego było właśnie ograniczenie i powstrzymanie wykazywania się przez nich "mocą" na płaszczyźnie fizycznej, tak żeby robili to, po co przede wszystkim zostali posłani: by szkolili, doradzali, instruowali oraz pobudzali serca i umysły tych, którym zagrażał Sauron, do przeciwstawienia się mu własnymi siłami; a nie wykonywali za nich ich pracę. Dlatego pojawiają się w postaci "starych" mędrców.


dalej w tym samym liście, o Gandalfie po jego 'powrocie' napisał(a):
Wciąż nie wolno mu ujawniać swojej mocy i musi raczej uczyć, niż narzucać swoją wolę, ale gdy fizyczna moc Złego staje się zbyt wielka, aby dobra wola jego przeciwników mogła jej się skutecznie przeciwstawić, w nagłych wypadkach Gandalf może działać jako "anioł" - podobnie jak na przykład przy uwolnieniu św. Piotra z więzenia. Radzko to czyni, działając raczej za pośrednictwem innych, lecz w kilku wypadkach Wojny (w t. III) rzeczywiście okazuje nagłą moc: dwukrotnie ratuje Faramira. Tylko on zostaje, by zakazać Wodzowi Nazguli wstępu do Minas Tirith po upadku Miasta i zniszczeniu jego Bram - a mimo to cały łańcuch ludzkiego oporu, który on rozpalił i zorganizował, jest tak potężny, że ostatecznie między tymi dwoma przeciwnikami nie wywiązuje się bezpośrednia walka: przechodzi ona w inne, śmiertelne ręce.


Mithrandir_RotN napisał(a):
Uważam, że pozostali postępowali podobnie jak Gandalf... i Radagast. Ponieważ wcale nie jest powiedziane, że ten zawiódł!


J.R.R. Tolkien w 'Niedokończonych Opowieściach, Esej o Istarich' napisał(a):

Rzeczywiscie, ze wszystkich Istarich tylko jeden dochowal wiary, i to ten ktory przybyl na ostatku. Bo Radagast, czwarty, zakochal sie w licznych zwierzetach i ptakach ktore zamieszkiwaly Srodziemie, i porzucil Elfy i ludzi, spedzajac swoj zywot posrod dzikich stworzen.

W moim odczuciu to oznacza, że Radagast zawiódł w sensie nie wykonał misji, i chociaż nie przeszedł na stronę Zła to "porzucił Elfy i ludzi"poświęcając swój czas i energię zwierzętom (Naczelny Ekolog Śródziemia Z przymrużeniem oka)

Więcej o historii Uśmiech Radagasta jest tutaj: http://forum.tolkien.com.pl/viewtopic.php?t=1113

_________________
play dirty, play dead - just be yourself
Powrót do góry
 
 
Valfea
Mieszkaniec Shire


Dołączył(a): 23 Lut 2017
Wpisy: 2
Skąd: Dorwinion


Wysłany: 09-02-2018 22:29    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Witam, witam, tutaj znowu ja z kolejnym "odkrywczym" pytaniem wieeeeeeeeeelgachny uśmiech
(I mimo, że nie do końca na temat WP, to jednak strasznie mnie to ciekawi i mam nadzieję, iż administracja nie usunie tego posta.)

Co się stało z Błękitnymi Czarodziejami? Jak wyglądała ich historia?

Wiem o nich tylko tyle, że ich oryginalne imiona brzmiały Alatar i Pallando i że zostali wysłani do Rhûnu/Haradu. Jest o nich więcej informacji? W listach chociażby?

_________________
Koniec świata to świetny moment do rozmowy o pogodzie. Niebo nigdy wcześniej nie było tak płomieniste.
Powrót do góry
 
 
Sirielle
Ontalómë / Administrator


Dołączył(a): 15 Cze 2004
Wpisy: 3836
Skąd: Himring / Midgard


Wysłany: 09-02-2018 23:41    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Wpisy połączone. Administracja tym razem wybaczy brak użycia wyszukiwarki. Zalecam zapoznanie się z Zasadami forum / Mini FAQ.
_________________
Portfolio|dA|Last.fm
Á mahta Valarauko! Áva usë! Aaaaaaaarrrgh, á entula!!!

Nelyafinwë żyje! I już zna Zasady forum (MiniFAQ), a Ty?

Przymierze AntySzczerbowe
Powrót do góry
 
 
M.L.
Uprzedzony, ujadający krzykacz / Administrator


Dołączył(a): 27 Cze 2002
Wpisy: 5796
Skąd: Mafiogród


Wysłany: 15-02-2018 18:30    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Wątek Błękitnych Istari jest o tyle ciekawy, iż pokazuje, że w drugiej części swego twórczego życia, Tolkiena kusiło rozbudowywanie II Ery. Oto bowiem według jednej z późniejszych wersji Błękitni mieli przybyć wcześniej niż Gandalf, Radagast i Saruman, czyli w II Erze, wraz z Glorfindelem, w przededniu wojny elfów z Sauronem.
_________________
ēl sīla lūmena vomentienguo wieeeeeeeeeelgachny uśmiech
---------------------------------------
For the grace, for the might of our Lord
For the home of the holy
For the faith, for the way of the sword
Powrót do góry
 
 
Wyświetl wpisy z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum tolkienowskie -> Beren i Lúthien, Dzieci Hurina oraz Niedokończone Opowieści Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzednia  1, 2

Temat: Co sie stało z Błękitnymi Istari? (Strona 2 z 2)

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich wpisów
Nie możesz usuwać swoich wpisów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz dodawać załączników w tym dziale
Nie możesz ściągać plików w tym dziale

Powered by phpBB2
Copyright © tolkien.com.pl Wszystkie prawa zastrzeżone.