Forum dyskusyjne miłośników twórczości J.R.R. Tolkiena
w sieci od 11/2001
 
Gospoda(1) | Zasady Forum | FAQ | Szukaj | Kalendarz |  Zarejestruj się |  Profil | Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości | Zaloguj

Witryny zrzeszone w forum:
Hobbiton  Pod Rozbrykanym Balrogiem


"Wszystkie drogi są teraz zakrzywione." Dunedainowie, Silmarillion


Temat: Rody Míriel i Indis? Rody matrylinearne u Tolkiena. (Strona 1 z 1)

  skocz na koniec strony
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum tolkienowskie -> Silmarillion Wydruk
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Ominous
Ogarniacz nieogarniających


Dołączył(a): 02 Cze 2007
Wpisy: 513
Skąd: Hamburg


Wysłany: 06-12-2016 02:07    Temat wpisu: Rody Míriel i Indis? Rody matrylinearne u Tolkiena. Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Po godzinach nad tablicami podziałów elfów, człowiekowi przychodzą różne rzeczy do głowy Z przymrużeniem oka A więc właśnie, mamy osławione Rody Fingolfina i Finarfina, lub wydziedziczony Ród Fëanora, tak uznał sam Tolkien, i zgoda, dziedziczenie po mieczu. Jednak jak się głębiej zastanowić, szczególnie patrząc na dziedziczenie pewnych cech charakteru można na problem spojrzeć od drugiej strony...

Wymienione wyżej Rody tworzą razem Ród Finwëgo, czemu jednak nie Ród Míriel, albo Indis z Vanyarów?

Míriel była postacią nieprzeciętną i większość swych przymiotów przekazała w genach ukochanemu jedynakowi, dosłownie się wypaliła, przekazując swój płomień Fëanorowi (umówmy się, Finwë też potrafił być dumny etc. vide wyprowadzka z synem, albo odrzucenie zaproszenia Valarów, ale to jednak mamusiny charakterek tu przeważał) i dalej, on przekazał część tego ognia swym synom, dzięki Eru, tylko część i tylko części z nich... reszta poszła w mamusię, czyli Nerdanelę, kolejną silną kobiecą postać. Mamy więc i Ród Nerdaneli.
Wracając do Indis, Fingolfin i (w szczególności) Finarfin, tak różni od Fëanora, poszli bardziej w spokojnie usposobioną matkę. No, Finglofin powiedzmy pół na pół, bo jednak narwany był po noldorsku (Morgoth challange).

Jak widać, sytuacja nie jest taka oczywista, jakby się wydawało Z przymrużeniem oka

_________________
Aiglos
<I'm not good, I'm not nice, I'm just right.>

"Nawet jak jest obłędnie wesoły, to jest bezuczuciową szują."

Nie pytaj, co Tolk-Folk może zrobić dla Ciebie, ale co Ty, Anonymous możesz zrobić dla Tolk-Folku!
do roboty

Okosaur czuwa!
Powrót do góry
 
 
leszli
Członek Kompanii Thorina


Dołączył(a): 18 Gru 2008
Wpisy: 142
Skąd: Wrocław

Online

Wysłany: 06-12-2016 09:49    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Weź nie genderuj Omi. Język

Zauważmy, że jednak synowie Indis i ich potomkowie mocno się między sobą różnią. Finarfin koniec końców przyjmuje zupełnie inną postawę wobec buntu Noldorów niż Finglofin (chociaż można też dowodzić, że motywacje mają podobne - pójście za głosem "ludu" - jeden tego, który chce iść, drugi - tej części, która jednak woli zostać, nie tyle kierują się własnymi potrzebami, chociaż to też, ale akceptują decyzję społeczności, którą im powierzono). Jeśli już chcemy iść tą drogą (bo rola kobiet i ich wpływu na facetów jest na pewno wartym dyskusji tematem) to rozszerzyłbym to o Earwenę, której obecność w drzewie genealogicznym rodu Finwego wydaje się mieć większe znaczenie, że tak powiem - polityczne. To fakt pochodzenia od niej ma wpływ na usytuowanie siedzib Finroda & co. w Beleriandzie, relacje dyplomatyczne z otoczeniem. Przypomnijmy sobie też słowa Thingola w wiadomej rozmowie z Felagundem, gdzie nazywa go "synem Earweny". Wiadomo, wynika to z kontekstu, ale pokazuje jak ród matki jest istotny w identyfikacji (i samoidentyfikacji) rodu Finroda.
Powrót do góry
 
 
M.L.
Uprzedzony, ujadający krzykacz / Administrator


Dołączył(a): 27 Cze 2002
Wpisy: 5673
Skąd: Mafiogród


Wysłany: 07-12-2016 06:56    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Nie wiem co to jest gender, tak jak nie wiem co to jest postmodernizm. Pomysł mi się jednak podobywuje.

Ewidentnie większe znaczenie maja matki. Finwë jest wspólny elementem obu zbiorów, a jednak synowie się dość znacznie różnią, i najłatwiej to wytłumaczyć wpływem matek. Feanor jest jak Miriel, niezwykle utalentowany, a jednocześnie skoncentrowany na sobie. Fingolfina i Finarfina niewątpliwie sporo różni, ale obaj po Indis odziedziczyli większą dozę pokory i cierpliwości.
Leszli ma jednak rację, ze to nie dotyczy tylko pierwszego pokolenia. Widać to po synach Feanora. Maedhros, Maglor i przynajmniej jeden z bliźniaków sa bardzioej synami Nerdaneli, a Curufin, Celegorm i Caranthir bardziej tatusi synkami.

_________________
ēl sīla lūmena vomentienguo wieeeeeeeeeelgachny uśmiech
---------------------------------------
For the grace, for the might of our Lord
For the home of the holy
For the faith, for the way of the sword
Powrót do góry
 
 
Ominous
Ogarniacz nieogarniających


Dołączył(a): 02 Cze 2007
Wpisy: 513
Skąd: Hamburg


Wysłany: 08-12-2016 14:06    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

leszli napisał(a) (zobacz wpis):
Weź nie genderuj Omi. Język
Zawsze Śmiech

leszli napisał(a) (zobacz wpis):
rozszerzyłbym to o Earwenę, której obecność w drzewie genealogicznym rodu Finwego wydaje się mieć większe znaczenie, że tak powiem - polityczne.
Bardzo dobrze Z przymrużeniem oka Możemy się zastanowić też jak bardzo jej dzieci były Noldorami, a jak w jakim stopniu Telerimi Język

M.L. napisał(a) (zobacz wpis):

Leszli ma jednak rację, ze to nie dotyczy tylko pierwszego pokolenia.
Chyba Omi Język

Mamy więc domniemane rody Miriel, Indis, Nerdaneli i Earweny. Coś więcej? Anaire od Fingolfina odpada, nic o niej prawie nie wiemy, żeby snuć jakieś wnioski.

_________________
Aiglos
<I'm not good, I'm not nice, I'm just right.>

"Nawet jak jest obłędnie wesoły, to jest bezuczuciową szują."

Nie pytaj, co Tolk-Folk może zrobić dla Ciebie, ale co Ty, Anonymous możesz zrobić dla Tolk-Folku!
do roboty

Okosaur czuwa!
Powrót do góry
 
 
M.L.
Uprzedzony, ujadający krzykacz / Administrator


Dołączył(a): 27 Cze 2002
Wpisy: 5673
Skąd: Mafiogród


Wysłany: 09-12-2016 13:22    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Ominous napisał(a) (zobacz wpis):
Bardzo dobrze Z przymrużeniem oka Możemy się zastanowić też jak bardzo jej dzieci były Noldorami, a jak w jakim stopniu Telerimi Język

Nie sądzę by chodziło o Telerskość czy Vanyarskość, a raczej wpływ charakteru matek. Ktoś powie, bez przesady, w końcu Miriel nie miała bezpośredniego wpływu na wychowanie syna. Owsze mógł odziedziczyć po niej talent, ale nie charakter. Tyle że sama decyzja Miriel o odejściu po urodzeniu dziecka po pierwsze świadczy o jej charakterze, po drugie wpłynęła na wychowanie Feanora.
Z drugiej strony Indis. Jej cierpliwość, pokorne wyczekiwanie, cicha nadzieja i wielkie szczęście, to wszystko przepłynęło na ich dzieci.

Co do Earweny? No właśnie co jej dzieci miały by po niej odziedziczyć.

Natomiast wiemy co poza włosami Maedhros i Maglor odziedziczyli po Nerdaneli. Więcej empatii, mądrości, wyrozumiałości.

Cytat:
Mamy więc domniemane rody Miriel, Indis, Nerdaneli i Earweny. Coś więcej? Anaire od Fingolfina odpada, nic o niej prawie nie wiemy, żeby snuć jakieś wnioski.


Czy coś więcej? Nie wiem, chyba nie, ale się nie upieram.

_________________
ēl sīla lūmena vomentienguo wieeeeeeeeeelgachny uśmiech
---------------------------------------
For the grace, for the might of our Lord
For the home of the holy
For the faith, for the way of the sword
Powrót do góry
 
 
Sirielle
Ontalómë / Administrator


Dołączył(a): 15 Cze 2004
Wpisy: 3807
Skąd: Himring / Midgard


Wysłany: 10-12-2016 15:31    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

M.L. napisał(a) (zobacz wpis):
Ktoś powie, bez przesady, w końcu Miriel nie miała bezpośredniego wpływu na wychowanie syna. Owsze mógł odziedziczyć po niej talent, ale nie charakter. Tyle że sama decyzja Miriel o odejściu po urodzeniu dziecka po pierwsze świadczy o jej charakterze, po drugie wpłynęła na wychowanie Feanora.

A to zależy za która wersją historii podążymy, ja wolę tę sensowniejszą z HoME, gdzie odchowała Fëanora i dopiero odeszła ze świata. Podobieństwo syna do matki ma wtedy większy sens i cała historia jest ciekawsza, niż po prostu "urodziła i zasnęła". Mamy o tym osobną dyskusję, więc tylko sygnalizuję.

_________________
Portfolio|dA|Last.fm
Á mahta Valarauko! Áva usë! Aaaaaaaarrrgh, á entula!!!

Nelyafinwë żyje! I już zna Zasady forum (MiniFAQ), a Ty?

Przymierze AntySzczerbowe
Powrót do góry
 
 
M.L.
Uprzedzony, ujadający krzykacz / Administrator


Dołączył(a): 27 Cze 2002
Wpisy: 5673
Skąd: Mafiogród


Wysłany: 10-12-2016 18:43    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Obie wersje są w HoME. Wersja z wychowaniem Feanora przez matkę jest jednak, według HoME obocznością. Mi się nie podoba, bo jest nielogiczna i w jeszcze gorszym świetle stawia Miriel. Można zrozumieć, że zaraz po porodzie, który wyczerpał siły życiowe Miriel, ta poczuła się tak znużona życiem, że udała się do ogrodów Lórien. Odejście później jest trochę bardziej dziwne. Porzucenie dziecka, które się wychowywało, widziało, jak rośnie i rozwija się. Wiemy, ze takie rzeczy się zdarzają. Ale tutaj, zwłaszcza w kontekście całej Historii Finwego i Miriel, mi trochę to zgrzyta, mniej więcej tak jak Galadriela bez skazy i zmazy.
_________________
ēl sīla lūmena vomentienguo wieeeeeeeeeelgachny uśmiech
---------------------------------------
For the grace, for the might of our Lord
For the home of the holy
For the faith, for the way of the sword
Powrót do góry
 
 
Wyświetl wpisy z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum tolkienowskie -> Silmarillion Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)

Temat: Rody Míriel i Indis? Rody matrylinearne u Tolkiena. (Strona 1 z 1)

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich wpisów
Nie możesz usuwać swoich wpisów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz dodawać załączników w tym dziale
Nie możesz ściągać plików w tym dziale

Powered by phpBB2
Copyright © tolkien.com.pl Wszystkie prawa zastrzeżone.