Forum dyskusyjne miłośników twórczości J.R.R. Tolkiena
w sieci od 11/2001
 
Gospoda(0) | Zasady Forum | FAQ | Szukaj | Kalendarz |  Zarejestruj się |  Profil | Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości | Zaloguj

Witryny zrzeszone w forum:
Hobbiton  Pod Rozbrykanym Balrogiem


"Człowiek wiernego serca nieraz miewa krnąbrny język." Theoden, Władca Pierścieni


Temat: Prawa i Obyczaje pośród Eldarów (Strona 2 z 2)

Idź do strony Poprzednia  1, 2
  skocz na koniec strony
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum tolkienowskie -> The History of Middle-earth Wydruk
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Asa
Mieszkaniec Shire


Dołączył(a): 23 Sty 2016
Wpisy: 33



Wysłany: 06-06-2016 18:53    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Cytat:
U Tolkiena honor jest niezwykle ważny. Ba! Dla Elfów to rzecz święta (np. Przysięga Feanora i jego synów) dlatego tym "doniosłym" Elfom nawet nie przyszło na myśl, aby popełnić "samobójstwo".

Coś w tym na pewno jest, choć osobiście prędzej patrzyłabym na to, jako nie na kwestię honoru, co raczej rozumienia prawdziwej wartości życia.
(choć jedno naturalnie nie wyklucza tu drugiego)
Cytat:
Wiemy również, że część Elfów gineło w niewoli. Pozostaje nam tylko zgadywać czy byli to Elfowie nie honorowi, czy po prostu zmarli w torturach.

Tu tym bardziej osobiście nie myślałabym o tym w kategoriach honoru. Honor może pozwolić się nie ugiąć, walczyć do ostatnich sił, ale gdy ich zabraknie, życia nie utrzyma. Jeśli więc możliwość, o którą pytałam, jak piszecie zamknięta jest na jedną kategorię, śmierć w niewoli mimo wszystko nie powinna się okazać brakiem honoru. A nawet jeśli elf chciałby śmierci - czy ktoś obwinił kiedyś o brak honoru Maedhrosa, że prosił o nią Findekano - czy w obliczu tortur (nawet jeśli nie mających prowadzić do śmierci) chęć zakończenia ich dowolną drogą kłóci się z honorem? O ile oczywiście drogą tą nie jest zdrada.
Cytat:
Amarylis ma rację. Taka sytuacja, jak opisana przez Asa/Asę dotyczy tylko małżeństwa i pisząc wprost, sytuacji gwałtu. Stąd niektórzy, używając tego zapisu, tłumaczą przypadek Celebriany i jej odpłynięcia do Amanu w Trzeciej Erze.

Asę
A z Celebrianą nawet nie skojarzyłam wcześniej, choć faktycznie, przywodzi to ją na myśl.

Dziękuję wam za odpowiedź
Pozdrawiam.

_________________
"Fantasy is escapist, and that is its glory.
If a soldier is imprisioned by the enemy, don’t we consider it his duty to escape?"
Powrót do góry
 
 
Sirielle
Ontalómë / Administrator


Dołączył(a): 15 Cze 2004
Wpisy: 3820
Skąd: Himring / Midgard


Wysłany: 08-06-2016 23:21    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Znamy przynajmniej jedną elfkę, która w pewnym sensie pragnęła śmierci - przypadek Míriel. W żadnej z wersji jej historii nie ma wzmianki, że to co zrobiła było niehonorowe czy zabronione, chociaż gdzieś pojawiła się informacja/teoria, że jej zachowanie było wynikiem skażenia Ardy. A może nie tyle zachowanie, co niemoc i powodowania nią chęć odejścia ze świata.
_________________
Portfolio|dA|Last.fm
Á mahta Valarauko! Áva usë! Aaaaaaaarrrgh, á entula!!!

Nelyafinwë żyje! I już zna Zasady forum (MiniFAQ), a Ty?

Przymierze AntySzczerbowe
Powrót do góry
 
 
Aragorn7
Weteran Bitwy Pięciu Armii


Dołączył(a): 07 Lut 2012
Wpisy: 600



Wysłany: 10-06-2016 10:49    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Sirielle napisał(a) (zobacz wpis):
Znamy przynajmniej jedną elfkę, która w pewnym sensie pragnęła śmierci - przypadek Míriel.


O ile w przypadku Miriel nie było to samobójstwo a raczej odejście - wygaszenie, to znamy z kolei jednego elfa, który samobójstwo popełnił a jest to Maedhros.
Oczywiście okoliczności i przesłanki są zupełnie inne, ale jednak. Z tego co wiem to jedyny "klasyczny" przypadek samobójstwa wśród elfów.

Sirielle napisał(a) (zobacz wpis):
W żadnej z wersji jej historii nie ma wzmianki, że to co zrobiła było niehonorowe czy zabronione, chociaż gdzieś pojawiła się informacja/teoria, że jej zachowanie było wynikiem skażenia Ardy. A może nie tyle zachowanie, co niemoc i powodowania nią chęć odejścia ze świata.

Tak. O skażeniu i jego wpływie jest sporo, w sumie LACAE opisuje idealną sytuację na Adzie nieskażonej i dla Elfów, którzy nie zetknęli się z cieniem, a tych jak wiadomo nie było, bo Arda od początku była skażona przez Melkora już podczas procesu tworzenia, a potem mocniej podczas kształtowania Ardy przed stworzeniem 2 latarni, po ich stworzeniu - atak na nie i na Ardę, budowa Utumno, a potem jeszcze aman i zabicie 2 drzew itd.

Cytat:
O śmierci i rozdzieleniu fëa i hrondo [>hröa]1
Należy rozumieć, że wszystko, co dotychczas powiedziano o małżeństwach Eldarów odnosi się do właściwego stanu rzeczy i natury małżeństwa w świecie nieskażonym, a także do zachowań w czasach ładu i spokoju tych, których Cień nie zdeprawował. Lecz jak powiedziano, nic nie zdoła całkowicie uniknąć Cienia, który spowija Ardę, i nic w pełni nie uniknęło skażenia, by móc bez
przeszkody podążać właściwą drogą.


i dalej już konkretnie o Miriel:
Cytat:

"Zatem, gdy minęło dziesięć lat, przemówił do Manwëgo tymi słowami:
– Spójrz, panie. Oto jestem opuszczony i samotny. Jako jedyny spośród Eldarów nie mam żony i nie wolno mi nawet mieć nadziei, że prócz mego jednego syna będę miał jeszcze synów i córki. Czy ma tak pozostać na zawsze? [Gdyż sądzę, ze Míriel nigdy już nie powróci >] Gdyż serce mówi mi, że Míriel nie powróci już więcej z domu Vairë, nie powróci, dopóki trwa Arda. Czyż nie ma w Amanie lekarstwa na smutek?
Wtedy ulitował się Manwë nad smutkiem Finwëgo i rozważył jego prośbę, a kiedy Mandos, jak zapisano1, ogłosił wyrok w jego sprawie, Manwë przywołał do siebie Finwëgo i rzekł:
– Słyszałeś wyrok, jaki zapadł. Jeśli Míriel, żona twoja, uwolni cię, wasz związek2 się rozpadnie, a ty otrzymasz zezwolenie, by wziąć inną żonę.
Mówią, że Míriel odpowiedziała Mandosowi tymi słowami:
– Przybyłam tu, by uciec od ciała i nie pragnę już do niego wracać. Moje życie przeszło w mego syna Feänára. Jemu, ukochanemu, przekazałam ten dar. Więcej dać już nie mogę. Poza Ardą można to uleczyć, lecz nie w jej obrębie.
Wtedy Mandos osądził, że jest niewinna i uznał, że umarła z powodu przekraczających ją wymagań. Zatem pozwolono jej dokonać wyboru i zapewniono jej spokój, a po dziesięciu latach ogłoszono wyrok rozwiązujący związek."
Powrót do góry
 
 
Wyświetl wpisy z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum tolkienowskie -> The History of Middle-earth Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzednia  1, 2

Temat: Prawa i Obyczaje pośród Eldarów (Strona 2 z 2)

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich wpisów
Nie możesz usuwać swoich wpisów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz dodawać załączników w tym dziale
Nie możesz ściągać plików w tym dziale

Powered by phpBB2
Copyright © tolkien.com.pl Wszystkie prawa zastrzeżone.