Forum dyskusyjne miłośników twórczości J.R.R. Tolkiena
w sieci od 11/2001
 
Gospoda(0) | Zasady Forum | FAQ | Szukaj | Kalendarz |  Zarejestruj się |  Profil | Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości | Zaloguj

Witryny zrzeszone w forum:
Hobbiton  Pod Rozbrykanym Balrogiem


"Całe życie trzeba się uczyć." Dziadunio, Władca Pierścieni


Temat: Gdzie przebiega granica, między postacią tragiczną a złą ? (Strona 3 z 3)

Idź do strony Poprzednia  1, 2, 3
  skocz na koniec strony
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum tolkienowskie -> Ogólna dyskusja Wydruk
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
nairael
Członek Kompanii Thorina


Dołączył(a): 07 Maj 2002
Wpisy: 217
Skąd: z Kijowa


Wysłany: 20-09-2002 14:04    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

W kazdej istocie jest zachowana pewna rownowaga dobra i zla, Nalezy sie zastanowic kiedy zostaje naruszona i przez co.
Znowu wracajac do Feanora chce powiedziec ze cierpial przez smierc matki i powtorne ozenienie sie ojca. Brakowalo mu ciepla i prawdziwej rodziny. Feanor nie lubil Indis (drugiej zony)poniewax mogl pomyslec ze jego ojciec zapomnial i przestal kochac jego matke. Uwazal ze Indis i jej synowie pozbawili go milosci ojca. To byl moment zachwiania rownowagi dobra i zla w Feanorze.

Nairael & Serie
Powrót do góry
 
 
M.L.
Uprzedzony, ujadający krzykacz / Administrator


Dołączył(a): 27 Cze 2002
Wpisy: 5711
Skąd: Mafiogród


Wysłany: 20-09-2002 16:40    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Masz oczywiście rację, że źródłem zachowania Feanora jest powtórne małżeństwo Finwego. Ale z ciepłem rodzinnym to trochę przesadzasz. Wiemy, że ojciec go kochał do tego stopnia, że porzucił żonę i pozostałych synów by udać się z Feanorem na wygnanie (do Formenos). Zgoda nie zaznał matczynej miłości, ale ja raczej bym jego uczucia nazwał zazdrością o ojca. Pamiętaj, że właściwie nie znal Miriel. Nie mial nawet wspomnień z dzieciństwa, gdyż odeszła zaraz po narodzinach. Czy była to więc miłość do straconej matki? Może, ale z tym ostrożnie. A ponadto czy to rzeczywiście wyjaśnia i tłumaczy wszystkie niegodziwości które popełnił później? Śmiech 2 No nie wiem.
Powrót do góry
 
 
nairael
Członek Kompanii Thorina


Dołączył(a): 07 Maj 2002
Wpisy: 217
Skąd: z Kijowa


Wysłany: 20-09-2002 19:23    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

M.L. napisał(a):
Zgoda nie zaznał matczynej miłości, ale ja raczej bym jego uczucia nazwał zazdrością o ojca


Niestety musze sie z tym zgodzic. Ale wlasnie ludzi z nadmierna pycha i samowolnoscia moim zdaniem bardziej zasluguja na zal i wspolczucie. Moze wlasnie przez to ze Feanor mial w sobie za duzo mocy i madrasci spowodpowalo wszystkie nieszczescia. Byc najleprzym jest skazaniem. Tak samo bylo z Melkorem, przeciez byl najlprzy i najmadrzejszy i przez to byl najblizszy do poznania Iluvatara, ale nie zmogl zwalczyc siebie.
Nie wiem, nie moge nie lubic takie osoby cierpiace przez wlasna moc Pragne im pomoc, zaopiekowac sie nimi. To jest takie same uczucie jak do ludzi niepewnosprawnych, bo one sa ograniczone przez zwoje "wady" i ja chce pozbawic ich zycie tych ograniczen, natomiast tacy jak Feanor sa ograniczone swoimi umiejetnosciami prowadzacymi do pychy.

Podsumowujac to wszystko uwazam Feanora za jedna z najtragiczniejszy postaci i jesli ktos sie z tym nie zgadza, to bardzo chetnie podyskutuje na ten temat: http://forum.tolkien.com.pl/viewtopic.php?t=997
Powrót do góry
 
 
M.L.
Uprzedzony, ujadający krzykacz / Administrator


Dołączył(a): 27 Cze 2002
Wpisy: 5711
Skąd: Mafiogród


Wysłany: 20-09-2002 21:13    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

nairael napisał(a):
Ale wlasnie ludzi z nadmierna pycha i samowolnoscia moim zdaniem bardziej zasluguja na zal i wspolczucie.


Tego nie kwestionuję. Pozostaje jednak fakt, że jego ręce były zbrukane wielo0ma złymi uczynkami. Nasze prawo go rozumieć, czybaczyć, czy współczuć, ale fakt pozostaje. I jeszcze jedno, Feanor nigdy nie wyraził skruchy za swoje uczynki.

Tak czy inaczej jego postać łatwo dowodzi, że w samym postawieniu pytania o granicę między tragicznością i złem tkwi błąd. Postać zła, czy dokonująca złych uczynków też może być tragiczna.

Cytat:
Tak samo bylo z Melkorem, przeciez byl najlprzy i najmadrzejszy i przez to byl najblizszy do poznania Iluvatara, ale nie zmogl zwalczyc siebie.


Ostrożnie z tym najlepszym i najmądrzejszym. Sama posiadana wiedza, choćby najgłębsza, nie czyni mądrym (choc ułatwia osiągnięcie mądrości). A wiedza i potęga, jeszcze nie czynią najlepszym.

Cytat:
Podsumowujac to wszystko uwazam Feanora za jedna z najtragiczniejszy postaci


Tu akurat pełna zgoda. Uśmiech Uśmiech Uśmiech
Powrót do góry
 
 
nairael
Członek Kompanii Thorina


Dołączył(a): 07 Maj 2002
Wpisy: 217
Skąd: z Kijowa


Wysłany: 23-09-2002 17:48    Temat wpisu: I jeszcze jedno, Feanor nigdy nie wyraził skruchy za swoje u Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Cytat:
I jeszcze jedno, Feanor nigdy nie wyraził skruchy za swoje uczynki

Tu tez jest pelna zgoda z mojej strony, i wlasnie to jest dowodem zla i wiekszosc wlasnie bierze pod uwage tylko to Nie Nie ...


Cytat:
Podsumowujac to wszystko uwazam Feanora za jedna z najtragiczniejszy postaci

Tu akurat pełna zgoda. Uśmiech Uśmiech Uśmiech


To sie bardzo ciesze ze przynajmniej z jedna osoba doszlam do zgody w dyskusji na temat Feanora Z przymrużeniem oka
Powrót do góry
 
 
Andre
Mieszkaniec Shire


Dołączył(a): 02 Wrz 2002
Wpisy: 48
Skąd: Warszawa


Wysłany: 14-10-2002 23:55    Temat wpisu: Zło? A cóż to jest zło? Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Jeśli mamy zawierzyć ontologii Śródziemia, "zło" jest tylko odwróceniem się od porządku istnienia, zasadom, na których powstała Muzyka Ainurów. To tak ogólnie.
Co do Feanora (także moja ulubiona postać!) - IMHO jego duma nie jest złem. Dopiero czyny, które byly jej skutkami, możemy określić jako złe. BTW. Czy pamiętacie - Feanor Tragiczny bodajże jako jeden z niewielu Elfów został uwięziony w Siedzibach Mandosa i nie dostąpił drugiego wcielenia. Mam rację? Czy możemy to uznać za karę? Czy znaleźliście może odniesienia, za co został tak ukarany, o ile miało to miejsce? To by rozwiało wiele naszych wątpliwości. Spróbujmy się też ustosunkować do innych przypadków wymierzania sprawiedliwości przez Valarów. To chyba najlepszy sprawdzian "zła" w tym świecie.
Powrót do góry
 
 
M.L.
Uprzedzony, ujadający krzykacz / Administrator


Dołączył(a): 27 Cze 2002
Wpisy: 5711
Skąd: Mafiogród


Wysłany: 17-10-2002 19:17    Temat wpisu: Re: Zło? A cóż to jest zło? Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Andre napisał(a):
Jeśli mamy zawierzyć ontologii Śródziemia, "zło" jest tylko odwróceniem się od porządku istnienia, zasadom, na których powstała Muzyka Ainurów. To tak ogólnie.


To chyba trochę bardziej złożone. Owszem Morgoth, jest przedstawiony jako duch chaosu i destrukcji. Ale juz Sauron jest przedstawiony inaczej. To duch totalnego porządku i dominacji. Porządek istanienia, daje istotomn zamieszkującym Ardę, zwłaszcza ludziom olbrzymi zakres swobody. Porządek Saurona to porządek totalitarny, z nim jako bogiem0krolem na czele. To porządek istnienia w wykrzywionym zwierciadle.

Tyle ogolnych uwag.

Cytat:
Co do Feanora (także moja ulubiona postać!) - IMHO jego duma nie jest złem. Dopiero czyny, które byly jej skutkami, możemy określić jako złe.


Ale zlo tych czynow jest potworne. To mord na pobratymcach. To zdrada wobec sojuszników, a wreszcie zacietrzewienie w uporze mimo świadomośći ile zła te upór może przynieść.

Cytat:
BTW. Czy pamiętacie - Feanor Tragiczny bodajże jako jeden z niewielu Elfów został uwięziony w Siedzibach Mandosa i nie dostąpił drugiego wcielenia. Mam rację? Czy możemy to uznać za karę? Czy znaleźliście może odniesienia, za co został tak ukarany, o ile miało to miejsce? To by rozwiało wiele naszych wątpliwości.


Cytat:
Długo będą musiały o niego (Mandosa) przebywać, tęskniąc do utraconych ciał, lecz nie dostąpią litości, ...


Cytat:
Potem umarł. Nie miał wszakże pogrzebu ani gobowca, bo ognisty duch opuszczając cialo spalił je na popiół, który wiatr rozwiał jak dym; nigdy w żadnej postaci, nie ujrzała go już Arda, a duch jego nigdy nie opuścił Siedziby Mandosa.


Cytat:
Spróbujmy się też ustosunkować do innych przypadków wymierzania sprawiedliwości przez Valarów. To chyba najlepszy sprawdzian "zła" w tym świecie.


Tych nie jest za wiele. To przede wszystkim odwrócenie sie od Noldorów. Bo już upadek Numenoru, to dzieło samego Eru, bo tylko On może odmieniać oblicze świata.
Powrót do góry
 
 
Wyświetl wpisy z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum tolkienowskie -> Ogólna dyskusja Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzednia  1, 2, 3

Temat: Gdzie przebiega granica, między postacią tragiczną a złą ? (Strona 3 z 3)

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich wpisów
Nie możesz usuwać swoich wpisów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz dodawać załączników w tym dziale
Nie możesz ściągać plików w tym dziale

Powered by phpBB2
Copyright © tolkien.com.pl Wszystkie prawa zastrzeżone.