Forum dyskusyjne miłośników twórczości J.R.R. Tolkiena
w sieci od 11/2001
 
Gospoda(0) | Zasady Forum | FAQ | Szukaj | Kalendarz |  Zarejestruj się |  Profil | Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości | Zaloguj

Witryny zrzeszone w forum:
Hobbiton  Pod Rozbrykanym Balrogiem


"Avallone zniknęła z ziemi, Aman został zabrany gdzieś daleko i nie można ich znaleźć w świecie dzisiejszych ciemności. Niegdyś wszakże były, a więc ciągle są w swej prawdziwej postaci, będąc częścią takiego świata, jaki został pierwotnie zaplanowany." Dunedainowie, Silmarillion


Temat: LotR: Czy film się zestarzał? (Strona 2 z 2)

Idź do strony Poprzednia  1, 2
  skocz na koniec strony
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum tolkienowskie -> Film Wydruk
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
CHOMIK666
Członek Kompanii Thorina


Dołączył(a): 07 Paź 2012
Wpisy: 122



Wysłany: 03-01-2015 11:13    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Który to już poranek, po kolejnej telewizyjnej projekcji Drużyny Pierścienia Uśmiech Wniosek. Film w ogóle się nie zestarzał. Widać oczywiście różnice techniczne w obrazie, porównując go do obecnych czasów. Przynajmniej dla mnie nadaje to dodatkowego efektu pewnej klasyki filmowej.

Ta jakość, która i tak tylko trochę odbiega od najnowszych technologii bezapelacyjnie wpisuje się w cały filmowy klimat. Przypomnijmy sobie westerny z Garym Cooperem czy obraz z Casablanki hmmmm... Nie wyobrażam ich sobie w jakikolwiek poprawiony cyfrowo sposób.

Tak jak nie wyobrażam sobie poprawionych Orków z LOTRa, którzy wyglądają tak realistycznie jak tylko się da w porównaniu do kolorowo-plastikowych orczków z Hobbita.

_________________
Ten, który był na szczycie Helkaru
Powrót do góry
 
 
M.L.
Uprzedzony, ujadający krzykacz / Administrator


Dołączył(a): 27 Cze 2002
Wpisy: 5673
Skąd: Mafiogród


Wysłany: 03-01-2015 13:14    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Nie wiem czy to dobre pytanie? Każdy film się starzeje, pytanie, czy ma to znaczenie dla jego odbioru? I powiem wprost nie ma. Na tle "Hobbita", a zwłaszcza H3, FotR zyskało na szlachetności. Parafrazując przeczytaną wypowiedź, wygląda tak, jakby "Hobbit" został zrobiony po to byśmy bardziej docenili LotR. FotR jest jednak najlepszym filmem z sześciu, najwierniejszym przesłaniu książki i najbardziej zbalansowanym jako produkcja filmowa, nawet w wersji kinowej, a w EE jest jeszcze lepiej. Specjalnie obejrzałem scenę kuszenia Galadrieli, żeby porównać z H3. Zawsze miałem wątpliwości co do przedstawienia tej sceny, ale jest ona o jednak lepsza od fundowanej nam w H3 Galadrieli-topielicy.
FotR jest lepsze, bo to co robił Jackson to były raczej wycięcia, z większością których trudno się nie zgodzić. Bardzo niewiele dodaje od siebie, w sensie kreacji scen i wątków nieobecnych w książce, a to z tym mam największy problem, a że Hobbit to w 2/3 sceny wpisane w narrację przez PJ-a, to więc tłumaczy mój problem z ekranizacją Hobbita.

_________________
ēl sīla lūmena vomentienguo wieeeeeeeeeelgachny uśmiech
---------------------------------------
For the grace, for the might of our Lord
For the home of the holy
For the faith, for the way of the sword
Powrót do góry
 
 
Sędziwojka
Lady of Casterly Rock


Dołączył(a): 23 Gru 2007
Wpisy: 1059
Skąd: Smoków, Lutetia & Al-Ándalus
Nieobecny(a): Far away. In the Halls of Mandos.

Wysłany: 03-01-2015 14:52    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Są pewne filmy, które się nigdy nie zestarzeją - np. Ojciec Chrzestny, Przeminęło z wiatrem czy Lew w zimie. Ich wiek waha się między 70 a 40 latami, a (przynajmniej ja) mogę je oglądać bez znudzenia.
I ta gra aktorska! Dzisiejsze filmy to... Mam coś dla ciebie

Akurat w przypadku LOTRa nie upłynęło jeszcze aż tyle czasu, żeby można było obiektywnie ocenić, czy się zestarzał czy też wytrzymał próbę czasu.
Mam też wątpliwości, czy dla późniejszych pokoleń będzie atrakcyjny, gdyż paradoksalnie nie jest na tyle uniwersalny, żeby oprzeć się mijającym latom.

Ze swej strony mogę powiedzieć tylko, że na maratonie 2,5 lata temu czułam się trochę, jakbym się cofnęła w czasie o 11 lat, więc chyba źle nie jest. Z przymrużeniem oka
Oczywiście mój odbiór całości był inny niż za pierwszym razem, brak tej świeżości, a elementy, które drażniły dekadę temu, teraz się uwydatniły, ale nie przysłoniły zabawy towarzyszącej obejrzeniu.
Jednak moje odczucia podczas seansu wynikały raczej z sentymentu niż przekonania o ponadczasowości filmu, gdyż pochodzę z tych pokoleń, które obejrzały LOTRa w momencie premiery.
Nie ukrywam, że są inne filmy, które znacznie bardziej cenię od LOTRa. Język

_________________
And who are you
The proud Lord said
That I should bow so low (…)
And so he spoke, that lord of Castamere,
But now the rains weep o'er his hall, with no one there to hear.

Deviantart | Herbaciane zapiski | Tumblr
Powrót do góry
 
 
CHOMIK666
Członek Kompanii Thorina


Dołączył(a): 07 Paź 2012
Wpisy: 122



Wysłany: 03-01-2015 15:29    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

W dobie ujawnionych 3części Hobbita, temat ten nabiera zupełnie nowego znaczenia. Możemy porównać to co zostało pokazane w tych dwóch filmach, bo czy ktoś przed H1 wyobrażał sobie innego Legolasa czy krasnoludów bardziej komicznych niż "wojownicznych Super śmiech "? Myślę, że LoTR nigdy się nie zestarzeje i będzie ceniony przez dziesięciolecia za wiele elementów, w których efekty specjalne stanowią tylko minimalną część.

Pozwolę sobie jeszcze w temacie LoTRa wspomnieć ekranizację Hobbita, która według mnie będzie pamiętana jedynie za efekty i szybko stanie się zwykłym, baśniowym filmem (zwłaszcza H3)

_________________
Ten, który był na szczycie Helkaru
Powrót do góry
 
 
Turambar II
Członek Kompanii Thorina


Dołączył(a): 18 Wrz 2012
Wpisy: 155
Skąd: Dor-lómin


Wysłany: 08-01-2015 16:24    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Jeżeli rozważamy efekty specjalne to moim zdaniem, LotR jest za "młodym" filmem by mówić tu o jakimkolwiek zestarzeniu się. Wprawdzie od ostatniego filmu minęło te jedenaście lat, jednakże wciąż jest to wynik marny na tle innych produkcji jak na przykład Gwiezdne Wojny (OT) nakręconych blisko trzydzieści dwa lata temu. Poza tym jest to trochę ciężkie pytanie i jednoznacznie nie da się tego stwierdzić. Dlaczego? Każdy z nas inaczej zapatruje się na wszystkie te elementy przemawiające za tym czy film jest stary, sztuczny itp. Jedni powiedzą, że jest to szczyt ich wyobrażeń, że efekty są ponadczasowe (ku tej wersji bardziej skłonni są starsi odbiorcy), a inni, że sztuczność aż razi w oczęta, czego uzasadnieniem może być sposób w jaki teraz robi się filmy - większy nacisk na bajery, efektowność nie idące w parzę z interesującą fabułą, przekazem itp. Przykład. Ostatnio miałem możliwość zobaczenia Strażników Galaktyki. Wszyscy się nim, że się tak wulgarnie wyrażę podniecali. Zobaczyłem i co? Efekty były, muszę to przyznać dość ładne, wręcz nie z tego świata. Ale co poza nimi? Fabuła jak dla mnie nudna, całość się dłużyła, sztuczne przeciągania. Osobiście uważam, że filmy tego pokroju szybciej się zestarzeją i odejdą w zapomnienie. Tak jak już wspomniałem, na ponadczasowość produkcji nie składają się tylko sceny, efekty- zacytuję Sidneya Polaka: kapiące od bajerów, ale całość, czyli przesłanie, ukazane wartości, gra aktorska.
_________________
End? No, the journey doesn't end here. Death is just another path... One that we all must take. The grey rain-curtain of this world rolls back, and all turns to silver glass...
Powrót do góry
 
 
CHOMIK666
Członek Kompanii Thorina


Dołączył(a): 07 Paź 2012
Wpisy: 122



Wysłany: 17-01-2015 12:42    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

I po projekcji drugiej część w TV. Na100% nie zestarzały się błędy komputerowe podczas ataku wargów na tłum idący do Grodu Helma, mam tu głównie na myśli Legolasa,który w jednej ze scen wyglądy jakby wklejony w Paint-cie.
_________________
Ten, który był na szczycie Helkaru
Powrót do góry
 
 
Elbereth
Weteran Bitwy Pięciu Armii


Dołączył(a): 06 Kwi 2006
Wpisy: 330
Skąd: Hamburg


Wysłany: 17-01-2015 13:53    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Zdecydowanie nie zestarzała się muzyka z Lotra. Pracuję obecnie z uczennicą nad fortepianową wersją "Into The West" i jest to ogromna przyjemność.
Efekty specjalne natomiast istotnie wzbudzają uśmiech - tak jak bitwy, które mnie w Lotrze nudzą, a w Hobbicie już nie. Co jeszcze - gra aktorska. Wydaje mi się, że PJ nauczył się po Lotrze, że aktorzy grający elfów muszą się nieco bardziej przyłożyć, bo tam stali jakby kij połknął (mąż Galadrieli - don't remember his name XD, szczególnie). Z kolei w Lotrze nie było paru idiotycznych dialogów jak te z H2, gdzie Fili rzucał jakieś seksualne aluzje Tauriel i to było i nie pasujące do filmu i obrzydliwe samo w sobie. Słowem - parę zmian wyszło PJowi na plus, a parę na minus.

_________________
Show me the flowers invisible
Sing me the hymns inaudible
The wind is my voice
The moon is my heart
Come find me
I'm on every hills and fields
I'm here
Powrót do góry
 
 
Master
Mieszkaniec Shire


Dołączył(a): 21 Cze 2007
Wpisy: 38
Skąd: Opolszczyzna


Wysłany: 17-01-2015 16:12    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Na pytanie "czy się zestarzał?" odpowiedź jest zdecydowanie negatywna. Pomimo tego, iż "Drużyna Pierścienia" jest z 2001 film prawie w ogóle nie stracił na atrkcyjności (od strony wizualnej). Niedawno miałem okazję oglądnąć kawałek "Godzilli" z 1998 roku (a więc trzy lata starcza od pierwszego LoTR'a). Efekt: czułem się, jakbym oglądał film z lata 70-tych! Sztucznie wyglądające efekty specjalne, makiety, że aż oczy bolą od tej sztuczności i bijący w oczy efekt nakładania efektów specjalnych na scenę filmową.
W odniesieniu do "Drużyny Pierścienia" widać efekt wywalenia kupy kasy na efekty. Wizualnie film sprawia wrażenie produkcji sprzed 2-3 lat (nie sprzed 13-tu!).

Inna sprawa, że podobnie jak AranelElbereth, nie czerpałem przyjemności z filmu Smutek Kiedyś filmową trylogię Jacksona ubóstwiałem, stawiałem ją na równi z książką, każdą część oglądałem po kilkadziesiąt razy (może i około 80 razy) i to głównie w wersji reżyserskiej. Powiecie może, że za dużo razy oglądałem i mi się znudził... Tylko, że ostatnim razem oglądałem Władcę ze 2 lata temu. Teraz podczas seansu "Drużyny" przeskakiwałem sceny, nie czerpałem przyjemności z oglądania. Pomimo świadomości pracy, jaką wykonała ekipa (o czym mówią w dodatkach do wersji reżyserskiej), całość filmu wydawała mi się "płaska". Nie skupiałem uwagi na jakieś szczegóły, smaczki. Zwyczajnie się nudziłem do tego stopnia, że w "Drużynie" przeskakiwałem sceny (i ostatecznie nie dokończyłem filmu, poległem na dotarciu do Galadrieli), a po włączeniu "Dwóch Wież" wyłączyłem film na scenie wygnania Eomera przez Grima.
Patrząc na "miłość", jaką darzyłem ten film - jestem załamany Smutek Skrzywienie
Powrót do góry
 
 
Wyświetl wpisy z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum tolkienowskie -> Film Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzednia  1, 2

Temat: LotR: Czy film się zestarzał? (Strona 2 z 2)

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich wpisów
Nie możesz usuwać swoich wpisów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz dodawać załączników w tym dziale
Nie możesz ściągać plików w tym dziale

Powered by phpBB2
Copyright © tolkien.com.pl Wszystkie prawa zastrzeżone.