Forum dyskusyjne miłośników twórczości J.R.R. Tolkiena
w sieci od 11/2001
 
Gospoda(0) | Zasady Forum | FAQ | Szukaj | Kalendarz |  Zarejestruj się |  Profil | Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości | Zaloguj

Witryny zrzeszone w forum:
Hobbiton  Pod Rozbrykanym Balrogiem


"Człowiek wiernego serca nieraz miewa krnąbrny język." Theoden, Władca Pierścieni


Temat: Armia "potępieńców" (Strona 2 z 2)

Idź do strony Poprzednia  1, 2
  skocz na koniec strony
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum tolkienowskie -> Władca Pierścieni Wydruk
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Aragorn7
Weteran Bitwy Pięciu Armii


Dołączył(a): 07 Lut 2012
Wpisy: 599



Wysłany: 18-04-2013 08:18    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

W naszej literaturze i mitologii też coś jest oprócz Dzikiego Gonu u Sapkowskiego.

''Król Upiór, Król Kurhanów... nie wysłuchanego dotąd świata Upiorów. Śpiący na wieńcu z węży ~ przestrach tyranów. Upiorem... co krew... skry za sobą ronił, w ogień się ubrał i mgłą obłóczył... człowiek w myśli i duchu tak śmiały... sam mógł się potykać z rycerzy tysiącem, przerazić ich swoją tarczą jak miesiącem... że całe ludy przed nim uciekały.''
- wstęp do Króla Ducha - Juliusza Słowackiego

"Jak popielni rycerze ciemni z grobu wstają
Z pamięcią dawnych hełmów i zbrój ~ nawet skrzydeł,
Jak konie broczą znowu w krwi aż do wędzideł...
I znów z piekła szlakiem wychodzą czerwonym
Smętne duchy ~ lecące za królem szalonym."
- "Welemir - Duch Świata, Syn Czasu, Władca Upiorów:
legendy Królestwa Zmarłych" - Markuszewski Tomasz

Te wersy z kolei bardzo przypominają Dziki Gon lub Dziki Łów , jak kto woli Uśmiech
Powrót do góry
 
 
TallisKeeton
Brehon


Dołączył(a): 11 Lis 2001
Wpisy: 1764
Skąd: Oleśnica


Wysłany: 18-04-2013 16:41    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Trzeba jeszcze dodać, że bogini Frigg, często była Panią Gonu i wraz z małżonkiem stawała na jego czele.
W późniejszych legendach ten aspekt bogini - zimową i upiorną - w krajach germanskojęzycznych nazywano Frau Holle. Może ma to jakis związek z boginią Hell także. hmmmm... Dzisiejszy odpowiednik naszej Marzanny to własnie nieniecka Frau Holle, albo Frau Hulda. Innymi imionami na boginię zimy i śmierci były Huld, Hulda te może związane z nazwą norweskiego rodzaju ducha/elfa.
Po staronordycku imieniem jej była Hlodyn, która była matką Thora. Były to wszystko imiona Matki Ziemi w jej mrocznym i zimowym aspekcie. Ponieważ ona wiodła zmarłych i upiory w orszaku Odyna.

Jednocześnie Frau Holle była opiekunką rolnictwa oraz kobiet i ich rzemiosł. Przedzenie, szycie itp zajęcia były pod jej opieką a równoczesnie miały znaczenie magiczne i związane byly silnie z zaświatami. Pewnie przez skojarzenie, że życie się plecie, snuje, jakieś Parki/Norny je przędą i dlatego kobiece zajęcia były związane z boginią ziemi w jej aspekcie losu i śmierci. Przędzenie szczególnie było działalnością sakralną, a jego patronką była Frigga. Ona wręcz nadzorowała proces przędzenia.

W legendach Hesji i Turyngii oraz Frankonii i Dolnej Saksonii Frau Hulda, Frau Holle jest dobrą opiekunką, która jest pomocna i nigdy się nie gniewa na ludzi, chyba że zobaczy nieporządek i konflikty w gospodarstwie. Nazywa się ją tam też Frau Berta, co oznacza Jasna. Oraz Striga Holda - Strzyga.

Bogini Gonu była opiekunką nie tylko kobiet ale i dzieci, oraz źródeł wodnych.
Dba o dzieci, gdy nie ma sie kto nimi zająć. Może np. kołysać kołyską, kiedy nianka zaśnie.
Posiada też świętą sadzawkę przez którą dusze dzieci przybywają na świat.
Natomiast w postaci Białej Damy czesto nawiedzała wiele źródeł, rzek, i jezior. Czesto kąpiąc sie w nich. Jezdziła powozem i czasami potrzebowała pomocy napotkanego wiesniaka, aby ten powóz naprawił. Dawniej młode kobiety kąpały się w lodowatych alpejskich stawach w nadziei prędkiego zostania matkami.
W północnej Germanii Holda była panią zimy natomiast w południowej była ukazywana jako otoczona duszami zmarłych poronionych i nieochrzczonych dzieci i nazywana Perchtą lub Berchtą. Czyli Jasną. W krajach alpejskich otoczona czcią.

Holda personifikowała ten okres, gdy ludzie z zimna zamykają sie w domach, i nie kręcą sie po pustkowiach. A wiec także uciekają przed Gonem. Chrzescijanskie 12 dni bożonarodzeniowych, które tak sie wpisało w angielską tradycję było pierwotnie festiwalem na jej cześć. To było 12 najzimniejszych dni podczas, których zmarli chodzili znów po świecie. W tym czasie przędzenie było tabu. Frau Holda uczy, inspiruje oraz daje nagrodę pracowitym i gospodarnym, ale nie znosi leniwych. W czesciach Niemiec na Boże Narodzenie albo na 12 noc, czyli nasze 3 króli, albo przez cały ten czas nie wolno tkać, prząść. W Szwabii całe przędzenie musi sie skonczyc do świąt. A nowe zaczyna sie dopiero po 12 nocy.

W 1630 r. w Hesji mężczyzna został oskarżony o czarostwo za to, że pojechał z orszakiem Frau Holle.

Bajka o śpiącej królewnie to relikt wierzeń w Frau Holle. Najwczesniejsza wersja brzmi tak:
Matka miała dwie córki, starszą rozpieszczoną i leniwą, młodszą niekochaną i przepracowaną. Młodsza czesto siedziała nad studnią! i przędła! Skaleczyła sie w palec wrzecionem. Kiedy zmyła krew wrzeciono wpadło do studni. Wskoczyła za nim i znalazła sie w królestwie Huldy. Ta zatrzymała ją jako służącą na wiele tygodni. Była pod wrażenie skromności i pracowitości dziewczyny wiec wysłała ją do domu z fartuchem pełnym złota. Matka wysłała starszą do studni po wiecej złota. Zła siostra ukuła sie wrzecionem i wskoczyła do studni. Ale Matka Hulda odkryła jej charakter i odesłała ją do domu wysmarowaną smołą albo dziegciem.

W krajach alpejskich wiele miast i wiosek zimą i na wiosne robi ubrane na czarno procesje odtwarzające orszak Frau Holle.

A co do męskich łowców to przypomniałam sobie, że owe prawdopodobne rytualne najazdy germanskich "wilczych stad", berserków na osiadłą ludność środkowej Europy ( zapewne w początkach n.e. bo pisali o nich kronikarze rzymscy ) odbywały się w ten sposób, że smarowali się cali na czarno, także swoją broń i tarcze i atakowali w czasie nowiu, czyli w najciemniejszym momencie. W ten sposob przerażając wiesniaków, którzy niewidzialnych wojowników zapewne też mocno naćpanych brali za duchy.
poz Uśmiech
tal

_________________
Nigdy nie powstanie dzieło,które odda głębię trylogii.
Cóż nam pozostaje?Wyrosnąć w końcu z młodzieńczego hasła"ja bym to lepiej zrobił",gdyż "lepiej"jest pojęciem względnym,subiektywnym."
Powrót do góry
 
 
TallisKeeton
Brehon


Dołączył(a): 11 Lis 2001
Wpisy: 1764
Skąd: Oleśnica


Wysłany: 21-05-2013 18:55    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

a btw teraz mi sie skojarzyło, i czy ktoś lingwistycznie umny Uśmiech i utalentowany mógłby sie odnieść do takiej tezy? Otóz Herilaz pozniejsza nazwa Herulów, czyli wg mojej teorii protoplastów mitycznego Gonu, czy też raczej germanskich band asasynów na czarno malowanych, których pewnie wpierw utożsamiono z Herulami a potem rozwinięto bajania o dzikich łowach. No wiec czy ta nazwa może mieć coś wspólnego z pozniejszą nazwą guerilla i gerylasi? Partyzanci to inaczej gerylasi. A bandy napadające nocą to wlasnie cos co sie kojarzy z partyzantami i zbrojną kupą nie sformowaną w armię. Herilaz - Guerillaz? Hm?
poz Uśmiech
tal

_________________
Nigdy nie powstanie dzieło,które odda głębię trylogii.
Cóż nam pozostaje?Wyrosnąć w końcu z młodzieńczego hasła"ja bym to lepiej zrobił",gdyż "lepiej"jest pojęciem względnym,subiektywnym."
Powrót do góry
 
 
BartekChom
Mieszkaniec Shire


Dołączył(a): 18 Lip 2010
Wpisy: 22



Wysłany: 25-05-2013 22:33    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Nie wiem, skąd się wzięło Herilaz, ale pragermańskie h odpowiada praindoeuropejskiemu k, a -az może być typową pragermańską końcówką mianownika liczby pojedynczej odpowiadającą praindoeuropejskiemu i greckiemu -os, łacińskiemu -us oraz litewskiemu -as (ale może też być końcówką liczby mnogiej odpowiadającą współczesnym niemieckim czy skandynawskim końcówkom liczby mnogiej z -r - pragermańskie z przeszło we wszystkich współczesnych językach germańskich w r).

Guerilla pochodzi według Wikisłowniku od guerra 'wojna' z końcówką zdrabniającą -illa (jeśli się nie mylę, przejętą bez zmian z łaciny). Guerra pochodzi z późnołacińskiego *werra, *guerra - zapożyczenia frankońskiego *werra z pragermańskiego *werrō z praindoeuropejskiego rdzenia *wers-. (Angielskie war to forma tego słowa zapożyczona ze starofrancuskiego)
http://en.wiktionary.org/wiki/guerrilla
http://en.wiktionary.org/wiki/Appendix:Proto-Germanic/werr%C5%8D

Wygląda na to, że podobieństwo jest przypadkowe.
Powrót do góry
 
 
Dag O'Berth
Weteran Bitwy Pięciu Armii


Dołączył(a): 25 Lip 2007
Wpisy: 267
Skąd: Mordor Małopolski


Wysłany: 26-05-2013 07:51    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

No ale Z przymrużeniem oka może wróćmy do pytania - immortal faq "skąd Tolkien wziął coś tam". Bo jeśli czytamy: "Nie mam pojęcia, ale kojarzy mi się jak w Bieszczadach okoliczna ludność opowiadała mi, że Upiór Kurhanów..." to jest David Day Style (DD Style), a nie poważne tolkieno-logowanie. Nie? no to nawet lepiej ....

Op - op op op, Op - op op op ............... ... ... ... . . . . . . . opa DD Syle!

A co myślicie o motywie z Narni (pamiętam z filmu więc piszę z filmu) - Kiedy

w końcowej bitwie Aslan w pierwszej kolejności nie staje tam, gdzie regularne siły światła i ciemności to jest w polu pod łopoczącymi sztandarami (z jednej) i grzechoczącymi koścmi na drągu (z drugiej) strony - Tylko

wybiera trzecią drogę (wiadomo jaką). I w konsekwencji wyciągnięcie tych z zasady dobrych upadłych (co zostali "spetryfikowani" przez złego) i nie mogą na chwilę obecną stać pod łopoczącymi sztandarami white'n'blue'n'gold'n'silver ale podlegają piekieł (teological error - or not) opróżnieniu - I

mogą dokonać razem z Królem desantu z mańki niczym znad rzeki Wieprz z poczuciem dobrze spełnionego obowiązku. Gandalf na Cienistogrzywym Gandalf na Cienistogrzywym Gandalf na Cienistogrzywym a do Gonu jaki dystans Uśmiech Z przymrużeniem oka Język ? no jest, kojarzy mi się: "Bolszewika Gon Gon Gon".

EDIT: choć w zasadzie to jest tzw. Open DD Style bo Clasic DD Style polega na tym, że nie napiszesz otwarcie, że nie wiem, ale tylko niby, że wiesz np. że w liczbie czarodziejów chodzi o wzór chemiczny benzenu minus jeden a w liczbie synów Feanora plus jeden (por. David Day, Pierścień Tolkiena, Amber 1997, Druk: Tesinska tiskarna, a.s. Cesky Tesin, 39,80 zł.).

_________________
await me there
Powrót do góry
 
 
CHOMIK666
Członek Kompanii Thorina


Dołączył(a): 07 Paź 2012
Wpisy: 122



Wysłany: 09-01-2014 10:37    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Jedyna inspiracja Tolkiena, jaka przychodzi mi na myśli to pomysł zaczerpnięty z mitologii germańskiej, gdzie pojawia się armia umarłych na czele, której stała córka Lokiego Hel. Armia była wtedy wykorzystana trochę inaczej, aniżeli we WP.
Faktem jest, że pociągała go kultura i mitologia germańska. Pamiętam również, że gdzieś toczyła się debata nad inspiracjami powstania postaci Melkora , a raczej jego górskiego królestwa i jako jeden z przykładów był wymieniany górski król olbrzymów z jednej z germańskich legend, więc być może armia umarłych i w tej mitologii miała swoje pochodzenia.

_________________
Ten, który był na szczycie Helkaru
Powrót do góry
 
 
Wyświetl wpisy z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum tolkienowskie -> Władca Pierścieni Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzednia  1, 2

Temat: Armia "potępieńców" (Strona 2 z 2)

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich wpisów
Nie możesz usuwać swoich wpisów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz dodawać załączników w tym dziale
Nie możesz ściągać plików w tym dziale

Powered by phpBB2
Copyright © tolkien.com.pl Wszystkie prawa zastrzeżone.