Forum dyskusyjne miłośników twórczości J.R.R. Tolkiena
w sieci od 11/2001
 
Gospoda(0) | Zasady Forum | FAQ | Szukaj | Kalendarz |  Zarejestruj się |  Profil | Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości | Zaloguj

Witryny zrzeszone w forum:
Hobbiton  Pod Rozbrykanym Balrogiem


"Zaprawdę - nie ma lepszego środka nauczania moralnego niż dobra baśń, nie zaś słabo zawoalowana alegoria moralna." J.R.R. Tolkien, Beowulf. Potwory i krytycy


Temat: MumakiL Fandom PresSsss... - fanowskie wydanie Silmarillionu (Strona 10 z 97)

Idź do strony Poprzednia  1, 2, 3 ... 9, 10, 11 ... 95, 96, 97  Następna
  skocz na koniec strony
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum tolkienowskie -> Tolkienistyka i Posttolkienistyka Wydruk
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
M.L.
Uprzedzony, ujadający krzykacz / Administrator


Dołączył(a): 27 Cze 2002
Wpisy: 5785
Skąd: Mafiogród


Wysłany: 05-01-2014 15:00    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Kaile napisał(a) (zobacz wpis):
Silm do mnie dotarl w piatek, wieksza czesc juz przeczytana. Jest dobrze Jestem za , nawet nie rzucila mi sie w oczy zadna literowka, a zwykle dobrze je wylapuje. Super ze znalazlo sie miejsce dla LACAE i Athrabeth. Teksty w wiekszosci mi znane, ale i tak fajnie miec to wszystko uporzadkowane i przetlumaczone, na papierze, a nie w .txt - tlumacze wykonali swietna robote chwała wam, chylę czoła, dzięki .

Cieszę się, że zasadniczo się podobywuje. wieeeeeeeeeelgachny uśmiech

Cytat:
Mi brakuje tylko jednego z moich ulubionych fragmentow Legendarium - Of Maeglin (tak, wiem, ze nie jest czescia QS, niestety), ale zapewne pojawi sie przy w II czesci przy okazji wielkich opowiesci Proooszę prooooooszę . Tylko kiedy ta II czesc bedzie, eh...

Na pewno pojawi się w t. II. A kiedy tom II, wszystko zależy od Lay of Leithian, pozostałe opowieści zasadniczo są, wymagają tylko doszlifowania, co nie powinno zająć bardzo dużo czasu. QaE się tłumaczy. Liczę, ze to co jest zostanie przetłumadczone i doszlifowane do lata. Co z Lay of Leithian, to się okaże. Uśmiech wieeeeeeeeeelgachny uśmiech

_________________
ēl sīla lūmena vomentienguo wieeeeeeeeeelgachny uśmiech
---------------------------------------
For the grace, for the might of our Lord
For the home of the holy
For the faith, for the way of the sword
Powrót do góry
 
 
Sirielle
Ontalómë / Administrator


Dołączył(a): 15 Cze 2004
Wpisy: 3834
Skąd: Himring / Midgard


Wysłany: 08-01-2014 17:46    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Ja nadal nie mam czasu żeby spokojnie przysiąść i poczytać, cały czas inne sprawy mi odciągają uwagę. Wczoraj miałam chwilę, by znowu zajrzeć do książki. Przejrzałam początek Quenta Silmarillion - walki z Melkorem i przebudzenie Quendich, zerknęłam też na trochę Valaquenty. Przeczytałam Od Wydawcy, ale pominęłam Wstęp, więc możliwe, że spytam o coś, co jest w nim wyjaśnione.

Sprawa strachu Valarów. Z tego pobieżnego spojrzenia mam wrażenie, że za często się pojawia zdanie/wariacja na temat zdania "Valarowie bali się rozpocząć wojnę z Melkorem/niechętnie się na nią udawali", bo bali się przegranej (?), albo zniszczeń materii Ardy (to zrozumiałe), zaś chwilę potem jest informacja, że Yavanna wędrowała po Śródziemiu, jak i Orome polował na bestie Melkora, które uciekały przed nim ze strachu. Trochę tu sprzeczności, albo jedni bali się drugich i nie wiedzieli o strachu przeciwnika, albo JRRT nie mógł się zdecydować Z przymrużeniem oka Albo muszę dokładniej przeczytać Z przymrużeniem oka W każdym razie informacja o tym, że Valarowie się bali pojawia się zbyt często, jest też w QS powtórzenie informacji z Ainulindale czy Valaquenty. Z jednej strony dobre dla tych, którzy nie czytają A i V, z drugiej szkoda powtarzać w kółko to samo, sama nie wiem hmmmm... Tak jest w oryginale czy to kompilacja z kilku tekstów? Bez względu na źródło JRRT przed publikacją pewnie by to bardziej przeredagował, dlatego dla lepszej spójności tekstu dobrze by to było bardziej przetrzebić i wykreślić najczęściej powtarzające się zdania.

I zastanawia mnie skąd pomysł, by Valarów nazywać Bogami? Wolałam Potęgi Ardy, bogowie to ludzki wynalazek. No, chyba, że to wina Findegila z Minas Tirith, kimkolwiek był Z przymrużeniem oka I tak użyłabym Potęgi albo Strażników, Obrońców, Opiekunów.

I dalej nazwy Vanyarów i spółki, str. 57 - to na bazie Quendi & Eldar? Jak w oryginale brzmi Święte Elfy? Przyjęliście the Fair jako Piękni, nie Jaśni, by nie mieć problemów z Celegormem the Fair? Z przymrużeniem oka Dla mnie to nieprzetłumaczalne określenie, kryje się w nim i piękno, i jasność, ale gdybym musiała przełożyć dałabym Jasny, jako, że wszyscy Quendi byli piękni, ale tylko Vanyarowie jasnowłosi. Brakuje mi nazwy Lindarowie dla Telerich, przetłumaczyliście ją na Śpiewaków (widzę tylko Śpiewających na Brzegu) czy też nie było jej w tekście źródłowym? Swego czasu Nifrodel mnie upomniała, że nazwa Teleri - Ostatni - jest obraźliwa, nadana opóźniającym pochód hufcom Elwego przez Noldorów. Sami siebie Quendi z trzeciego hufca nazywali Lindarami, nie mam HoME pod ręką, ale na TG jest taka informacja:

http://tolkiengateway.net/wiki/Teleri#Names napisał(a):
Equivalent names of the Teleri were Nelyar and Lindar. Lindar (Quenya "singers", pron. [ˈlindar]) was the name by which the Teleri called themselves.

Skoro tak sami siebie nazywali warto by było tę informację uwzględnić. Wiem, że ogólnie funkcjonuje nazwa nadana Lindarom przez Noldorów, podobnie Vanyar (sami Vanyarowie nazywali siebie Minyar - Pierwszymi), ale to wydanie Silmarillionu dla maniaków Pserwa więc można by zrobić wersję z nazwami bez przytyków Z przymrużeniem oka Bo o ile Piękni/Jaśni dla Minyarów brzmi ładnie, to jednak Ostatni czy tam Spóźniający/Ociągający się jest równie niemiłe, co Avari - "the Unwilling", Niechętni czy Oporni. I się dziwić, że Eöl miał z Noldorami na pieńku, skoro już na samym poziomie nazw go obrażają Z przymrużeniem oka Bez wzgledu an to czy był Tatyar Avarim, czy Telerim. Oczywiście podmiana Teleri an Lindar w całym tekście to by była masa bałaganu, ale sama wzmianka chociaż by się przydała. A to mi przypomina, ze Noldorowie to Tatyar - Drudzy. Nazwa równie mądra, co Pierwsi i Trzeci (Nelyar).

Pytanie czy pomysł, że Vanyarowie nazywali sami siebie Pierwszymi jest od Cuivienyarny niezależny? Pierwsi, Drudzy, Trzeci kojarzy mi się bardziej z nazwami nadanymi po Cuivienyarnie aka legendzie do nauki liczenia, niż realnymi. Chyba, że to zwyczajnie robocze nazwy hufców w trakcie wędrówki, które z czasem przetrwały jako nazwy klanów.

Swoją drogą Noldorowie - Złoci? Skąd taki pomysł? Wydobywający/obrabiający złoto, kochający/ceniący złoto czy jak? Wiem, jest w MR, ale co też autor miał na myśli?

Starczy chaosu. Czyta się miło, choć przeszkadza mi to samo, co i w opublikowanym Silmarillionie i nie jest to wina redakcji, co samego tekstu źródłowego. Wtrącenia typu "teraz opowiadam o geografii i mieszka tutaj X, który za 500 stron zginie czy dzieje się coś tam, co kiedyś / za 300 stron / doprowadzi do katastrofy, ale o tym opowiem później". No to nie opowiadaj teraz! Rządzę!! Spoiler! :| Zrobisz to później, we własciwym czasie Uśmiech Saurona ;D Uwagi Mandosa, bez objaśnień są świetne, dodają tajemnicy, niepokoju (jak uwaga nt słów Feanora, że byłby pierwszym, który zginie w Amanie), ale takie mówienie wprost "i to kiedyś doprowadzi do tragedii" albo "z x stanie się to i tamto" mnie denerwują, wolałabym być tym zdarzeniem zaskoczona. Co innego spodziewać się, ze coś się stanie, a co innego - wiedzieć i tylko czekać kiedy lub jak. Pomijam fakt znajomości Silmarillionu, chodzi mi o sposób snucia opowieści, z tym ciągłym, często niepotrzebnym wybieganiem do przodu. Dlatego marzy mi się bardziej autorska redakcja, gdzie nie ma takich podpowiedzi/zapowiedzi, prędzej pojawiają się retrospekcje po zdarzeniu. No, ale to już wykracza poza tłumaczenie i dobór tekstów, a wkracza w przetworzenie tekstu. Może kiedyś, jak już TE przestanie mówić "nie", albo straci prawa do tekstu ktoś się porwie na taką re-aranżację. Część fanów będzie wołać o pomstę do Eru, ja z chęcią przeczytam.

_________________
Portfolio|dA|Last.fm
Á mahta Valarauko! Áva usë! Aaaaaaaarrrgh, á entula!!!

Nelyafinwë żyje! I już zna Zasady forum (MiniFAQ), a Ty?

Przymierze AntySzczerbowe
Powrót do góry
 
 
M.L.
Uprzedzony, ujadający krzykacz / Administrator


Dołączył(a): 27 Cze 2002
Wpisy: 5785
Skąd: Mafiogród


Wysłany: 08-01-2014 23:45    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Sirielle napisał(a) (zobacz wpis):
Sprawa strachu Valarów. Z tego pobieżnego spojrzenia mam wrażenie, że za często się pojawia zdanie/wariacja na temat zdania "Valarowie bali się rozpocząć wojnę z Melkorem/niechętnie się na nią udawali" bo bali się przegranej(?)

Dlaczego to Cię dziwi, dotychczasowe wojny nie były ich jednoznacznymi zwycięstwami

Cytat:
albo zniszczeń materii Ardy (to zrozumiałe), zaś chwilę potem jest informacja, że Yavanna wędrowała po Śródziemiu, jak i Orome polował na bestie Melkora, które uciekały przed nim ze strachu. Trochę tu sprzeczności, albo jedni bali się drugich i nie wiedzieli o strachu przeciwnika, albo JRRT nie mógł się zdecydować Z przymrużeniem oka Albo muszę dokładniej przeczytać Z przymrużeniem oka

Nie widze sprzecznosci, czym innym jest wojna czym innym odwiedzanie ziem z dala od Utumno. Oni nie bali się bestii i potworów Melkora, tylko jego samego i służących mu Ainurów. Wreszcie pamiętaj o formule, to jest kompilacja zapisów i kronik sprzed wieków i tysiącleci, dokonana w III Erze. I to nie nasz pomysł, tylko Tolkiena. wieeeeeeeeeelgachny uśmiech

Cytat:
W każdym razie informacja o tym, że Valarowie się bali pojawia się zbyt często, jest też w QS powtórzenie informacji z Ainulindale czy Valaquenty. Z jednej strony dobre dla tych, którzy nie czytają A i V, z drugiej szkoda powtarzać w kółko to samo, sama nie wiem hmmmm... Tak jest w oryginale czy to kompilacja z kilku tekstów? Bez względu na źródło JRRT przed publikacją pewnie by to bardziej przeredagował, dlatego dla lepszej spójności tekstu dobrze by to było bardziej przetrzebić i wykreślić najczęściej powtarzające się zdania.

Zacznijmy od tego, że tak jest w tekście oryginalnym, nasza ingerencja w tych fragmentach jest dość ograniczona. I ogólnie staraliśmy się jak najmniej ingerować. Czy JRRT by przeredagował, nie wiem i nie jestem przekonany. Ewidentnie myślał o konwencji kroniki, a dokładnie kompilacji kronik, opowieści, legend i innych przekazów, dokonanej w III lub IV Erze. A to oznacza powtórzenia informacji. Moze jest ich teraz zbyt wiele, ale znowu, staraliśmy się jak najmniej ingerować w tekst, choć nie zawsze bylismy twardzi, w tym względzie Uśmiech

Cytat:
I zastanawia mnie skąd pomysł, by Valarów nazywać Bogami? Wolałam Potęgi Ardy, bogowie to ludzki wynalazek. No, chyba, że to wina Findegila z Minas Tirith, kimkolwiek był Z przymrużeniem oka I tak użyłabym Potęgi albo Strażników, Obrońców, Opiekunów.

To jest pomysł Tolkiena. Nawet w późnych wersjach pojawiają się bogowie. A przekaz choć bazuje na tradycjach elfich i je wykorzystuje, jest zasadniczo przekazem ludzkim.

Cytat:
I dalej nazwy Vanyarów i spółki, str. 57 - to na bazie Quendi and Eldar?

Jeżeli dobrze pamiętam, to nie, musiałbym dokładnie sprawdzić, ale dzisiaj nie dam rady. Jezeli dobrze pamiętam, to albo z Annals of Aman, albo z GA, lub z samej LQS.

Cytat:
Jak w oryginale brzmi Święte Elfy? Przyjęliście the Fair jako Piękni, nie Jaśni, by nie mieć problemów z Celegormem the Fair? Z przymrużeniem oka Dla mnie to nieprzetłumaczalne określenie, kryje się w nim i piękno, i jasność, ale gdybym musiała przełożyć dałabym Jasny, jako, że wszyscy Quendi byli piękni, ale tylko Vanyarowie jasnowłosi.

To kwestia wyboru, nie upieram się, że nasz jest dobry, czy tym bardziej najlepszy, ale masz rację to słowo jest niejednoznaczne i po polsku, w takiej sytuacji powinno zostać przetłumaczone opisowo, ale uznaliśmy, że to jednak nie bezie dobrze. Być może błędnie.

Cytat:
Brakuje mi nazwy Lindarowie dla Telerich, przetłumaczyliście ją na Śpiewaków (widzę tylko Śpiewających na Brzegu) czy też nie było jej w tekście źródłowym?

Jako że zasadniczo nie usuwaliśmy niczego z tekstu Tolkiena, to by znaczyło, że nie było, a to by znaczyło, ze to nie było wzięte z QaE, gdzie Lindarowie oczywiście są, ale znowu musiałby sprawdzić dla 100% pewności.

Cytat:
Swego czasu Nifrodel mnie upomniała, że nazwa Teleri - Ostatni - jest obraźliwa, nadana opóźniającym pochód hufcom Elwego przez Noldorów. Sami siebie Quendi z trzeciego hufca nazywali Lindarami, nie mam HoME pod ręką, ale na TG jest taka informacja:

Nie dyskutuję z tym, ale tekst jest jaki jest, i znowu przypomnę o formule. To nie jest obuiektywny przekaz od superautora (czytaj Tolkiena), tylko przekaz funkcjonujący w ramach świata przedstawionego, nieobiektywny, mający swoich autorów, powielających stereotypy także te złe. Uśmiech

Cytat:
Skoro tak sami siebie nazywali warto by było tę informację uwzględnić. Wiem, że ogólnie funkcjonuje nazwa nadana Lindarom przez Noldorów, podobnie Vanyar (sami Vanyarowie nazywali siebie Minyar - Pierwszymi), ale to wydanie Silmarillionu dla maniaków Pserwa więc można by zrobić wersję z nazwami bez przytyków Z przymrużeniem oka

Niestety nie można, jeżeli przyjęło się pewne założenie. To nie jest "Silmarilion jakiego bym chciał, czy byśmy chcieli", tylko na tyle ile to możliwe realizacja zamierzenia Tolkiena z lat 50-tych. Nie jest w 100% konsekwentna, tak z obiektywnych powodów, jak i z powodu naszej, czy mojej słabosci niekiedy. Ale mimo to staraliśmy się ingerować możliwie najmniej.

Cytat:
Pytanie czy pomysł, że Vanyarowie nazywali sami siebie Pierwszymi jest od Cuivienyarny niezależny? Pierwsi, Drudzy, Trzeci kojarzy mi się bardziej z nazwami nadanymi po Cuivienyarnie aka legendzie do nauki liczenia, niż realnymi. Chyba, że to zwyczajnie robocze nazwy hufców w trakcie wędrówki, które z czasem przetrwały jako nazwy klanów.

Wydaje się na podstawie QaE, ze jednak inni Quendi akceptowali pierwszeństwo Vanyarów/Minyarów. Ponadto nazwy odliczebnikowe, choć mało poetyckie nie były drażliwe. Wreszcie oddają kolejność wędrujących hufców, a Cuivienyarna także kolejność przebudzenia. Oczywiście możliwe, że bajkla jest już poźniejsza i nie odaje rzeczywistości, ale do tego chyba nie dojdziemy. Uśmiech

Cytat:
Swoją drogą Noldorowie - Złoci? Skąd taki pomysł? Wydobywający/obrabiający złoto, kochający/ceniący złoto czy jak? Wiem, jest w MR, ale co też autor miał na myśli?

Odwieczne pytanie uczniów. wieeeeeeeeeelgachny uśmiech

Cytat:
Starczy chaosu. Czyta się miło, choć przeszkadza mi to samo, co i w opublikowanym Silmarillionie i nie jest to wina redakcji, co samego tekstu źródłowego. Wtrącenia typu "teraz opowiadam o geografii i mieszka tutaj X, który za 500 stron zginie czy dzieje się coś tam, co kiedyś / za 300 stron / doprowadzi do katastrofy, ale o tym opowiem później". No to nie opowiadaj teraz! Rządzę!! Spoiler! :|

Niestety taka cecha zapisu kronikarskiego, z natury kompilacyjnego. wieeeeeeeeeelgachny uśmiech

Cytat:
Uwagi Mandosa, bez objaśnień są świetne, dodają tajemnicy, niepokoju (jak uwaga nt słów Feanora, że byłby pierwszym, który zginie w Amanie), ale takie mówienie wprost "i to kiedyś doprowadzi do tragedii" albo "z x stanie się to i tamto" mnie denerwują, wolałabym być tym zdarzeniem zaskoczona. Co innego spodziewać się, ze coś się stanie, a co innego - wiedzieć i tylko czekać kiedy lub jak. Pomijam fakt znajomości Silmarillionu, chodzi mi o sposób snucia opowieści, z tym ciągłym, często niepotrzebnym wybieganiem do przodu.

Cóż mam odpowiedzieć?? wieeeeeeeeeelgachny uśmiech Poza powtarzaniem się. wieeeeeeeeeelgachny uśmiech

Cytat:
Dlatego marzy mi się bardziej autorska redakcja, gdzie nie ma takich podpowiedzi/zapowiedzi, prędzej pojawiają się retrospekcje po zdarzeniu. No, ale to już wykracza poza tłumaczenie i dobór tekstów, a wkracza w przetworzenie tekstu. Może kiedyś, jak już TE przestanie mówić "nie", albo straci prawa do tekstu ktoś się porwie na taką re-aranżację. Część fanów będzie wołać o pomstę do Eru, ja z chęcią przeczytam.

Taki był jeden z celów tego projektu pokazanie, że nawet w oparciu o publikowany materiał można dokonać nowej redakcji tekstu, ze nie jest to niemożliwe i nie musi oznaczać dodawania czegokolwiek od redaktorów. My przyjęliśmy pewną metodę, ale to nie jest jedyna możliwa. Czy najlepsza? To też temat do dyskusji.

_________________
ēl sīla lūmena vomentienguo wieeeeeeeeeelgachny uśmiech
---------------------------------------
For the grace, for the might of our Lord
For the home of the holy
For the faith, for the way of the sword
Powrót do góry
 
 
M.L.
Uprzedzony, ujadający krzykacz / Administrator


Dołączył(a): 27 Cze 2002
Wpisy: 5785
Skąd: Mafiogród


Wysłany: 24-01-2014 23:04    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Czy wolelibyście, żeby wskazówki odnośnie pochodzenia fragmentów były w każdym rozdziale na marginesie, tak jak w Annotated Hobbit, czy tak jak jest teraz (czyli w tabeli na końcu)?
_________________
ēl sīla lūmena vomentienguo wieeeeeeeeeelgachny uśmiech
---------------------------------------
For the grace, for the might of our Lord
For the home of the holy
For the faith, for the way of the sword
Powrót do góry
 
 
Sędziwojka
Lady of Casterly Rock


Dołączył(a): 23 Gru 2007
Wpisy: 1066
Skąd: Smoków, Lutetia & Al-Ándalus
Nieobecny(a): Far away. In the Halls of Mandos.

Wysłany: 24-01-2014 23:42    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Obecna wersja mi odpowiada. Wskazówki w tabeli na końcu są logicznie i wyraziście uszeregowane, łatwo odnaleźć szukany fragment.
Info na marginesach przeszkadzałyby mi wizualnie (choć dla odmiany przypisy naukowe wolę u dołu każdej strony, gdyż konieczność każdorazowego ich sprawdzania na końcu książki działa mi na nerwy).

_________________
And who are you
The proud Lord said
That I should bow so low (…)
And so he spoke, that lord of Castamere,
But now the rains weep o'er his hall, with no one there to hear.

Deviantart | Herbaciane zapiski | Tumblr
Powrót do góry
 
 
M.L.
Uprzedzony, ujadający krzykacz / Administrator


Dołączył(a): 27 Cze 2002
Wpisy: 5785
Skąd: Mafiogród


Wysłany: 04-02-2014 14:22    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Sędziwojka napisał(a) (zobacz wpis):
Info na marginesach przeszkadzałyby mi wizualnie (choć dla odmiany przypisy naukowe wolę u dołu każdej strony, gdyż konieczność każdorazowego ich sprawdzania na końcu książki działa mi na nerwy).


No ba, tysz wolę przypisy na dole strony, a już najbardziej nie cierpię systemów: Harvardzkiego i Chicagowskiego. Natomiast tu poza częściami od redakcji nie chcieliśmy przypisów. To miała być przede wszystkim redakcja literacka, a tabela jest ukłonem, na który późno się zdecydowaliśmy, w stronę, tych którzy lubią wiedzieć jakie były teksty źródłowe.

_________________
ēl sīla lūmena vomentienguo wieeeeeeeeeelgachny uśmiech
---------------------------------------
For the grace, for the might of our Lord
For the home of the holy
For the faith, for the way of the sword
Powrót do góry
 
 
M.L.
Uprzedzony, ujadający krzykacz / Administrator


Dołączył(a): 27 Cze 2002
Wpisy: 5785
Skąd: Mafiogród


Wysłany: 09-02-2014 17:17    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Właśnie, w nawiązaniu do ostatnich postów. W jednym z tekstów przewidzianych w tomie II nie da się uniknąć przypisów, gdyż są to noty odautorskie, stanowiące integralną część tekstu. Oczywiście chodzi o "Quendi and Eldar". I tu pytanie czy dawać te noty jednak na końcu tekstu, czy na dole strony. Sam lubię dolne, ale literacki charakter tej redakcji skłania mnie do tego by jednak zastosować noty końcowe. Z chęcią jednak wysłucham opinii zainteresowanych. wieeeeeeeeeelgachny uśmiech
_________________
ēl sīla lūmena vomentienguo wieeeeeeeeeelgachny uśmiech
---------------------------------------
For the grace, for the might of our Lord
For the home of the holy
For the faith, for the way of the sword
Powrót do góry
 
 
Sirielle
Ontalómë / Administrator


Dołączył(a): 15 Cze 2004
Wpisy: 3834
Skąd: Himring / Midgard


Wysłany: 09-02-2014 19:53    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Ja zdecydowanie wolę przypisy na dole stromy. Polecam Świat Dysku Pratchetta, tam mimo literackiego charakteru zabawne przypisy od autora (lub tłumacza) są na dole i w niczym to nie przeszkadza. Czasem to w przypisach jest puenta czy jeszcze zabawniejszy komentarz Jestem za
_________________
Portfolio|dA|Last.fm
Á mahta Valarauko! Áva usë! Aaaaaaaarrrgh, á entula!!!

Nelyafinwë żyje! I już zna Zasady forum (MiniFAQ), a Ty?

Przymierze AntySzczerbowe
Powrót do góry
 
 
Wyświetl wpisy z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum tolkienowskie -> Tolkienistyka i Posttolkienistyka Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzednia  1, 2, 3 ... 9, 10, 11 ... 95, 96, 97  Następna

Temat: MumakiL Fandom PresSsss... - fanowskie wydanie Silmarillionu (Strona 10 z 97)

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich wpisów
Nie możesz usuwać swoich wpisów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz dodawać załączników w tym dziale
Nie możesz ściągać plików w tym dziale

Powered by phpBB2
Copyright © tolkien.com.pl Wszystkie prawa zastrzeżone.