Forum dyskusyjne miłośników twórczości J.R.R. Tolkiena
w sieci od 11/2001
 
Gospoda(0) | Zasady Forum | FAQ | Szukaj | Kalendarz |  Zarejestruj się |  Profil | Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości | Zaloguj

Witryny zrzeszone w forum:
Hobbiton  Pod Rozbrykanym Balrogiem


"Całe życie trzeba się uczyć." Dziadunio, Władca Pierścieni


Temat: Irytacja Eru działaniami Valarów? (Strona 4 z 4)

Idź do strony Poprzednia  1, 2, 3, 4
  skocz na koniec strony
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum tolkienowskie -> The History of Middle-earth Wydruk
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Geirve
Weteran Bitwy Pięciu Armii


Dołączył(a): 10 Lip 2008
Wpisy: 459



Wysłany: 15-08-2013 10:01    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Mara napisał(a) (zobacz wpis):

Ogólnie nie posądzałabym Tolkiena - żarliwego i ortodoksyjnego katolika - o wprowadzanie wątków heretyckich, takich jak właśnie apokatastaza, natomiast na przykładzie Ainurów widać, że wykreowany przez niego świat pod względem metafizyki nie jest 100% tożsamy z naszym.


U Tolkiena materia skażona jest u zarania złem, bo Morgoth jest współkreatorem (wraz z Valarami) Ardy. Jak dla mnie, to jest główna różnica. Apokatastaza przy herezji gnostyckiej to IMO drobiazg. Tolkien w moim przekonaniu nie zamierzał replikować metafizyki katolickiej w swoim świecie.
Powrót do góry
 
 
Mara
Członek Kompanii Thorina


Dołączył(a): 30 Kwi 2013
Wpisy: 142
Skąd: Szara Przystań (Gdynia)


Wysłany: 16-08-2013 13:42    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Sirielle napisał(a) (zobacz wpis):
Mara napisał(a) (zobacz wpis):
W przypadku drugim, czyli reinkarnacji (ostatecznie zresztą zarzuconym przez Tolkiena), Eru owszem, deleguje władzę, ale tylko do rozstrzygnięcia, czy dany delikwent kwalifikuje się do odrodzenia jako dziecko, natomiast mówi, że Valarowie nie mają mocy, by to uczynić.

Od kiedy zarzuconym? Esej o Glorfindelu to zdaje się jeden z nowszych tekstów i tam wyraźnie jest mowa o reinkarnacji. Zarzucony został pomysł, by Quendi się odradzali jako dzieci (niemowlęta), zamiast w dorosłej postaci.


Mea culpa, nieprecyzyjnie się wyraziłam. Chodziło mi właśnie o zarzucenie koncepcji odradzania się jako dzieci. Słysząc "reinkarnacja" w pierwszym rzędzie myślę o czymś takim. Tymczasem odraczanie się w dorosłej postaci też można tak nazwać (chociaż wolę termin "rehousing" - tylko jak to ładnie ująć po naszemu jednym słowem?)

Geirve napisał(a) (zobacz wpis):

Mara napisał(a) (zobacz wpis):

Ogólnie nie posądzałabym Tolkiena - żarliwego i ortodoksyjnego katolika - o wprowadzanie wątków heretyckich, takich jak właśnie apokatastaza, natomiast na przykładzie Ainurów widać, że wykreowany przez niego świat pod względem metafizyki nie jest 100% tożsamy z naszym.


U Tolkiena materia skażona jest u zarania złem, bo Morgoth jest współkreatorem (wraz z Valarami) Ardy. Jak dla mnie, to jest główna różnica. Apokatastaza przy herezji gnostyckiej to IMO drobiazg. Tolkien w moim przekonaniu nie zamierzał replikować metafizyki katolickiej w swoim świecie.


Dlatego właśnie piszę, że nie posądzałabym Tolkiena o wprowadzanie wątków heretyckich, gdyby wykreowany świat był pod względem metafizyki tożsamy z naszym. A nie jest. Z przymrużeniem oka

Co do apokatastazy - wspomniałam o tym na marginesie i bynajmniej nie uważam jej ewentualnego istnienia w świecie Tolkiena za główną różnicę pomiędzy teologią katolicką, a śródziemną, chciałam natomiast zaznaczyć, że fragment Silma interpretowany w tym duchu może zostać równie dobrze odczytany zgodnie z katolicką ortodoksją.

Geirve napisał(a) (zobacz wpis):
Tolkien w moim przekonaniu nie zamierzał replikować metafizyki katolickiej w swoim świecie.


Czy nie chciał, to nie byłabym taka zupełnie pewna. W końcu a) sam był wierzący, b) pisał, że Śródziemie to nasz świat, tylko w czasach hen jeszcze nawet przez Starym Testamentem, c) a propos chociażby Valarów podkreślał, że zostali jako postaci skonstruowani w ten sposób, by mogli zostać przyjęci przez kogoś wierzącego w Trójcę Świętą. d) pisząc Athrabeth obawiał się, by nie tekst ten nie stał się parodią chrześcijaństwa właśnie ze względu na najbardziej bezpośrednie nawiązania do chrześcijańskiej teologii (upadek ludzi, obietnica odkupienia przez Boga Jedynego, który osobiście wejdzie w świat).
Tak więc z chęciami mogło być różnie.
Natomiast, że się nie udało Elfik to inna sprawa.

I jeśli chodzi o te różnice, to "chronologicznie" (jeśli można mówić o chronologii wydarzeń poza czasem...) najpierw mamy kwestię ostateczności wyboru istot anielskich, dopiero później stworzenie świata materialnego. Pierwsza różnica pojawia się zatem na wcześniejszym etapie, niż stworzenie świata.

Co do gnozy - na pewno nie zgodzę się z tym, że metafizyka świata Tolkiena jest metafizyką gnostycką (choć widać tendencje w tym kierunku), ale o tym może napiszę innym razem, jak będę miała trochę więcej czasu. (I pewnie należałoby zmienić wątek, bo tu mieliśmy rozmawiać o irytacji Eru działaniami Valarów... Język )

_________________
"Nie na zawsze przykuci jesteśmy do okręgów świata, poza nimi zaś istnieje coś więcej niż wspomnienie."

Członek LOS - Ligi Obrońców Szczerby (Maglora)
Powrót do góry
 
 
Wyświetl wpisy z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum tolkienowskie -> The History of Middle-earth Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzednia  1, 2, 3, 4

Temat: Irytacja Eru działaniami Valarów? (Strona 4 z 4)

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich wpisów
Nie możesz usuwać swoich wpisów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz dodawać załączników w tym dziale
Nie możesz ściągać plików w tym dziale

Powered by phpBB2
Copyright © tolkien.com.pl Wszystkie prawa zastrzeżone.