Forum dyskusyjne miłośników twórczości J.R.R. Tolkiena
w sieci od 11/2001
 
Gospoda(0) | Zasady Forum | FAQ | Szukaj | Kalendarz |  Zarejestruj się |  Profil | Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości | Zaloguj

Witryny zrzeszone w forum:
Hobbiton  Pod Rozbrykanym Balrogiem


"Taka jest bowiem świata natura, że to, co znajdujemy - musimy utracić, jak ci, których łódź płynie po wartkim strumieniu.... Szczęśliwy ten, który z własnej woli znosi ból utraty, choć mógł wybrać inaczej. A nagrodą niech będą wspomnienia, nigdy nie wygasłe i nie więdnące..." , 


Temat: Podejście do miłości w listach Tolkiena (Strona 5 z 7)

Idź do strony Poprzednia  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7  Następna
  skocz na koniec strony
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum tolkienowskie -> Ogólna dyskusja Wydruk
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Sędziwojka
Lady of Casterly Rock


Dołączył(a): 23 Gru 2007
Wpisy: 1059
Skąd: Smoków, Lutetia & Al-Ándalus
Nieobecny(a): Far away. In the Halls of Mandos.

Wysłany: 30-05-2013 16:51    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Dracorex Reptilius napisał(a):
Ja zamierzam zostać wykładowcą uniwersyteckim i uważam, że popieranie takich uwłaczających ludzkości teorii nie przystoi ludziom tej profesji.
Miło, że masz idealistyczne poglądy na temat wykładowców akademickich, ale niestety musisz się rozczarować.
Wykładowcy nie są ideałami i rzadko kiedy są wzorem do naśladowania, jakim mogliby się wydawać ze względu na swój zawód (ba, poglądy niektórych świętych też bywają szokujące Język).
Od wykładowców akademickich wymagam przede wszystkim rzetelnej wiedzy z przedmiotów, których nauczają, ich prywatne poglądy to osobna sprawa. Dopóki nie krzywdzą nikogo, mają prawo do swoich idei.
Zwłaszcza, że na studiach ich rola wychowawcza jest sprowadzona do minimum, studenci to dorośli ludzie (zwykle już ukształtowani, choć są wyjątki). To nie podstawówka, gimnazjum czy liceum, gdzie nauczyciele mają wpływ na wychowanie dzieci.
Zresztą, bywają wykładowcy akademiccy, którzy wyrażają nie tylko prywatnie, ale też oficjalnie kontrowersyjne poglądy, że aż głowa boli.

Nie dziwią mnie poglądy zawarte w listach Tolkiena, wręcz patrząc na epokę i rodzinę, w jakiej się wychował, nie spodziewałabym się po nim innych...

_________________
And who are you
The proud Lord said
That I should bow so low (…)
And so he spoke, that lord of Castamere,
But now the rains weep o'er his hall, with no one there to hear.

Deviantart | Herbaciane zapiski | Tumblr
Powrót do góry
 
 
Dracorex Reptilius
nieznajomy







Wysłany: 30-05-2013 17:13    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Właśnie ze względu na środowisko, epokę i rodzinę jego poglądy powinny być idealistyczne, a są wręcz freudowskie. Nie rozumiem tego.
Powrót do góry
 
 
mensajero
Mieszkaniec Shire


Dołączył(a): 09 Lut 2013
Wpisy: 4



Wysłany: 19-06-2013 18:53    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Poglady kontrowersyjne, ale ciekawe, w sumie tego sie po nim spodziewalem, w koncu to czlowiek bardzo nietuzinkowy. No i tak jak mowia poprzednicy - trzeba wziac pod uwage, ze czasy kiedy pisal listy to byla nieco inna epoka, inna mentalnosc i postrzeganie codziennych spraw.
Powrót do góry
 
 
Dag O'Berth
Weteran Bitwy Pięciu Armii


Dołączył(a): 25 Lip 2007
Wpisy: 267
Skąd: Mordor Małopolski


Wysłany: 23-06-2013 02:56    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Moim zdaniem poglądy nie tyle kontrowersyjne co (choć może to jedno i to samo) szczere i intelektualnie odważne, co dobrze świadczy o człowieku nauki (choć moim zdaniem przy liście nr 43 miał też "gorzki dzień").

Piszę o liście 43. Odważne podejście do tematu: teocentryczne chrześcijaństwo (katolicyzm) i partnerocentryczna miłość (bio-psycho-społeczna). Otwarte przyznanie, że jest konflikt i opoowiedzenie się po jednej stronie (ostatni akapit). Delikatna demolka idealistyczno-romantyczej miłości "do kobiet" jako formy "w jaką lubi się przebierać instynkt utrwalenia gatunku" w poddtekście "fałszywych bogów mieć nie będziesz" (na marginesie - niech spada). Swoją drogą formalnie b. dobry tekst ( Z przymrużeniem oka rozprawka) i z jungowską komponentą o archetypach.

Ciekawe na ile pisząc o "młodej kobiecie" jako takiej (w środkowej części - przed przejściem do wątków biograficznych) opierał się na doświadczeniach z żoną.

_________________
await me there
Powrót do góry
 
 
Eilíf
Weteran Bitwy Pięciu Armii


Dołączył(a): 07 Sty 2013
Wpisy: 257
Skąd: Wielki Zielony Las (Łagów Lubuski)


Wysłany: 04-08-2013 10:48    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Normalnie czytam i nie wierzę. A dlaczegóż miałabym nie spodziewać się "czegoś takiego" po Tolkienie? A cóż w tym takiego oburzającego? Tolkien był wykładowcą, nie wątpię, że uzdolnionym; nie pojmuję wszakże, jak profesja ma się do jego sfery prywatnej. Ja sama studiuję (i to filologię angielską, więc znam nieco ten "światek") i mogę z czystym sumieniem powiedzieć, że większości wykładowców poważać się nie da, a często to ci nie tuzinkowi i niekoniecznie poważni budzą sympatię. Listy 43 i 49 uważam zaś za normalne i naturalne, nawet, jeśli nie musze się zgadzać ze wszystkim (a z częścią i owszem). Nie dziwi mnie też, że Tolkien, jako katolik, potępiał sakrament małżeństwa udzielany przez kobietę; był konserwatywny w swoich poglądach i w żaden sposób nie umniejsza to jego talentu ani osoby. Tolkien miał swoje upodobania: jego wnuk opowiadał po jego śmierci, że kiedy msza łacińska zmieniła się na angielską, T. tego nie zaakceptował i nadal głośno odpowiadał po łacinie, podczas gdy inni wierni mówili po angielsku. I co, przestaniemy go lubić i podziwiać? Ludzie są różni i mają prawo myśleć po swojemu. Tak samo normalne jest, że T. pisał do swojego syna, który był już dorosły, na temat małżeństwa, chcąc przekazać mu pewne wartości. I nie zgadzam się, że Tolkien nie doceniał roli kobiety ani nic podobnego; radzę przeczytać ostatnie listy, w których pisał o swojej zmarłej już żonie. Być może po prostu, żyjąc już trochę na świecie i widząc, jacy są ludzie, wiedział lepiej niż - bez obrazy - Twórca Wątku, który zdaje się śmiertelnie tym oburzony - że prawdziwy związek opiera się na czymś nieco innym, niż sądzi współczesny, wciąż rozstający się i błądzący młody człowiek.
A że człowiek kieruje się instynktami - Boże mój, najszczersza prawda. Jesteśmy najgorszymi ze zwierząt, bo rozum i wolna wola, która nam dano, czynią z nas nie tylko bestie ciała, ale i demony umysłu.

_________________
All we have to decide is what to do with the time that is given to us.
J. R. R. Tolkien, The Fellowship of the Ring
Powrót do góry
 
 
Eilíf
Weteran Bitwy Pięciu Armii


Dołączył(a): 07 Sty 2013
Wpisy: 257
Skąd: Wielki Zielony Las (Łagów Lubuski)


Wysłany: 04-08-2013 10:52    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Dracorex Reptilius napisał(a) (zobacz wpis):
Właśnie ze względu na środowisko, epokę i rodzinę jego poglądy powinny być idealistyczne, a są wręcz freudowskie. Nie rozumiem tego.


Nie pojmuję, dlaczego niby? Są freudowskie? Zachęcam do zgłębienia się w zagadnienia freudowskie i głębszego porównania, bo nie dostrzegam wielu podobieństw. I czemu poglądy powinny być idealistyczne, to już w ogóle nie pojmuję. Przypuszczam, że Tolkien w wieku ponad 40 lat nie był już na tyle dziecinny, żeby być idealistą. Nie uważam, by był też zupełnym realistą. Być może po prostu był marzycielem, który zarazem wiedział, że świat, w którym nas umieszczono, raczej nas nie rozpieszcza.

_________________
All we have to decide is what to do with the time that is given to us.
J. R. R. Tolkien, The Fellowship of the Ring
Powrót do góry
 
 
Dracorex Reptilius
nieznajomy







Wysłany: 04-08-2013 13:45    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Chociażby w tym, że twierdził, że miłość platoniczna, czysto duchowa jest niemożliwa. Przypomina mi się wypowiedź mojej katechetki w szkole, która twierdziła, że można przesadzić z miłością fizyczną, ale także z duchową, bo znała taką parę, która w wieku 30 lat (przed ślubem) nie interesowała się sobą zmysłowo, tylko zesobą rozmawiali. Takie poglądy nie uchodzą tym, którzy powinni przekazywać pewne idee, jak katechetka, a już tym bardziej profesor literatury staroangielskiej. Gdzie tu idealizm?
Powrót do góry
 
 
Eilíf
Weteran Bitwy Pięciu Armii


Dołączył(a): 07 Sty 2013
Wpisy: 257
Skąd: Wielki Zielony Las (Łagów Lubuski)


Wysłany: 04-08-2013 13:48    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Miłość platoniczna to co innego niż miłość duchowa. To miłość polegająca na podziwie, czysto zewnętrzna. Można kochać kogoś miłoscią platoniczną wcale go nie znając. Miłośc duchowa niemożliwa według Tolkiena? A co z wiarą w Boga? Czy nie kocha się go duchowo? Myślisz, że nie kochał swojej żony duchowo?
_________________
All we have to decide is what to do with the time that is given to us.
J. R. R. Tolkien, The Fellowship of the Ring
Powrót do góry
 
 
Wyświetl wpisy z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum tolkienowskie -> Ogólna dyskusja Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzednia  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7  Następna

Temat: Podejście do miłości w listach Tolkiena (Strona 5 z 7)

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich wpisów
Nie możesz usuwać swoich wpisów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz dodawać załączników w tym dziale
Nie możesz ściągać plików w tym dziale

Powered by phpBB2
Copyright © tolkien.com.pl Wszystkie prawa zastrzeżone.