Forum dyskusyjne miłośników twórczości J.R.R. Tolkiena
w sieci od 11/2001
 
Gospoda(0) | Zasady Forum | FAQ | Szukaj | Kalendarz |  Zarejestruj się |  Profil | Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości | Zaloguj

Witryny zrzeszone w forum:
Hobbiton  Pod Rozbrykanym Balrogiem


"Gdy świat się rozszczepił, stare drogi i ścieżki pamięci Zachodu pozostały i biegną jak potężny, niewidzialny most przez strefę powietrzną oddechów i lotu (także zakrzywioną odkąd świat się zakrzywił) a dalej przez strefę Ilmen, gdzie żadna istota cielesna nie może bez pomocy przetrwać, aż do Samotnej Wyspy, Tol Eressea, a może poza nią, do Valinoru gdzie w dalszym ciągu Valarowie przebywają i obserwują jak rozwija się historia świata." , Silmarillion


Temat: "Lord of the Rings" musical www.lotr.com (Strona 1 z 1)

  skocz na koniec strony
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum tolkienowskie -> Muzyka Wydruk
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
kermitz
Mieszkaniec Shire


Dołączył(a): 17 Mar 2006
Wpisy: 4
Skąd: Toronto, Kanada


Wysłany: 23-03-2006 04:15    Temat wpisu: "Lord of the Rings" musical www.lotr.com Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Miałem okazję niedawno obejrzeć nowy mega-musical "Lord of the Rings" w Toronto. Napisałem on nim więcej tu:
http://forum.tolkien.com.pl/viewtopic.php?t=667&start=0

Muzyka jest na prawdę oryginalna i oddaje atmosferę Tolkiena wspaniale, choć brzmi inaczej niż podkład filmowy Howarda Shore. Skomponowali ją hinduski kompozytor filmowy Rahman i fińska grupa Varttina. Wyszła z tego zaskakująco egzotyczna mieszanka celtycko-hinduska, choć brzmienia hinduskie są stonowane, a celtyckie też o zabarwieniu skandynawskim. Hobbici śpiewają i tańczą do muzyki Varttiny, zwłaszcza "Pod Rozbrykanym Kucykiem". Piosenki elfów mają zabarwienie hinduskie, chór elfów także akompaniuje scenom dramatycznym i bitewnym. Wielkich numerów w stylu Broadway'u jest niedużo, za to najbardziej pozostaje w pamięci duet Froda i Sama "Now and for Always", gdy się zastanawiają, czy będą o nich śpiewane pieśni - bardzo kameralny, z podkładem, o ile pamiętam, tylko gitary.

Oficjalna pra-premiera jutro, 23 marca, i na pewno niedługo będzie można kupić dyski z muzyką.

Pozdrawiam z Toronto.
Kermitz.
Powrót do góry
 
 
kermitz
Mieszkaniec Shire


Dołączył(a): 17 Mar 2006
Wpisy: 4
Skąd: Toronto, Kanada


Wysłany: 23-03-2006 17:23    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Można usłyszeć mały fragment muzyki z torontońskiego musicalu we flash intro na oficjalnej witrynie: www.lotr.com

Kermitz
Powrót do góry
 
 
Sirielle
Ontalómë / Administrator


Dołączył(a): 15 Cze 2004
Wpisy: 3807
Skąd: Himring / Midgard


Wysłany: 23-03-2006 22:24    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Zas muzyki Värttiny mozna posluchac na ich oficjalnej stronie - probki audio i nagrania video z wystepow na zywo www.varttina.com Jestem za
_________________
Portfolio|dA|Last.fm
Á mahta Valarauko! Áva usë! Aaaaaaaarrrgh, á entula!!!

Nelyafinwë żyje! I już zna Zasady forum (MiniFAQ), a Ty?

Przymierze AntySzczerbowe
Powrót do góry
 
 
Alqualaure
Weteran Bitwy Pięciu Armii


Dołączył(a): 01 Sty 2008
Wpisy: 557
Skąd: Albion
Nieobecny(a): Błąkam się pewnie po świecie, Númello Rómenna ar Formello Hyarmenna ;)

Wysłany: 03-01-2008 15:04    Temat wpisu: Władca Pierścieni - musical Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Aiya!
Przynoszę wieści z zachodu. Gwoli ścisłości, mieszkam w Anglii, w niewielkim miasteczku nieopodal Londynu. Ale do rzeczy.
Od dłuższego czasu w londyńskim teatrze wystawiany jest musical pt. "The Lord of the Rings". Dopiero na wczorajszy wieczór udało mi się dostać bilety. Takiej okazji nie mogłam przegapić.
Moim zdaniem to przedstawienie przyćmiewa nawet film. Efekty specjalne bez dwóch zdań są lepsze, bo na żywo. Oprócz tego orki (nie przepadam za nimi, ale cóż) były niesamowite. W przerwie między aktami chodziły po widowni, więc można było im się lepiej przyjrzeć. Nie przypominali ani trochę ludzi, nie tylko z wyglądu. Na scenie wykonywali niewiarygodne akrobacje, jak salta z miejsca itp. Gollumowi też niczego nie mogę zarzucić. Czasami naprawdę zaczynałam sądzić, że to nie człowiek.
Niestety muszę powiedzieć, że wycięli prawie wszystkie zdarzenia z Dwóch Wież. Po wiecu entów (entowie to byli aktorzy na kilkumetrowych szczudłach), Aragorn, Legolas i Gimli pojawiają się nagle w Minas Tirith i są przywitani głębokim ukłonem przez Dnethora. Zaraz potem zaczyna się bitwa, w której niewiadomo skąd pojamiają się Rohirrimowie, Merry, Pippin i Gandalf, a Namiestnik znika. No ale cóż, mieli ograniczony czas,a i tak trwało to ponad trzy godziny.
Poza tym wszystko było wspaniałe, aż trudno opisać. Muszę przyznać, że znaleźli świetnego aktora do roli Legolasa Z przymrużeniem oka , podobnie jak Galadrieli, jednak Arwena miała garbaty nos Śmiech .
Dużo było cytatów z książki, kilka nawet z filmu, ale nie o to przecież chodzi, gdy gra światła i dymu sprawia, że dosłownie czujesz się, jakbyś był w Śródziemiu, a co do muzyki... czasami zaczynam sądzić, że na Ziemi pozostało kilku elfów.
Jeśli chcecie dowiedzieć się więcej, zobaczyć zdjęcia, obejrzeć urywki albo posłuchać muzyki, oto adres strony: www.lotr.com

_________________
~Na wysokościach siedem Hathor westchnęło z ukontentowaniem.~

Śmierć: NIE MA SPRAWIEDLIWOŚCI. JESTEM TYLKO JA.

Półeczka w Bibliotece Minas Tirith
Mój dA
LiveJournal
Powrót do góry
 
 
Lórin
Członek Kompanii Thorina


Dołączył(a): 31 Maj 2006
Wpisy: 61
Skąd: Warszawa


Wysłany: 17-05-2008 22:26    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Posty o musicalu są rozsiane po kilku tematach, ale ten wydaje się odpowiedni do podzielenia się wrażeniami.

Od początku zastanawiało mnie, jak zmieścić całego Władcę w trzech godzinach - Jacksonowi nie udało się w jedenastu. Całego się oczywiście nie da, spodziewałem się ostrego cięcia, ale scenarzyści mnie kompletnie zaskoczyli. Największą zmianą jest pominięcie Rohanu, zlepienie Theodena i Denethora w jedną postać - Namiestnika i połączenie bitew o Isengard, Helmowy Jar i Minas Tirith w jedną. A Gandalf zamiast z Rohirrimami przybywa z entami. Tak mnie to zadziwiło, że nie wiem, co o tym sądzić. Pominięcie prawie jednej trzeciej książki trochę szokuje, ale z drugiej strony to genialny sposób na skrót. Jednak przez te skróty miałem czasem wrażenie, że akcja się dzieje w przyspieszonym tempie. Wydawało mi się, że osoba nieznająca fabuły z pewnością się pogubi.

Z innych spraw: w moim odczuciu za bardzo rozdmuchali rolę Galadrieli, zdaje się patronować walce z Sauronem (w tle ostatecznej bitwy śpiewa, a bohaterowie przywołują jej imię, jakby awansowała na Elbereth Gilthoniel), a enty były zdecydowanie za szybkie. Biednego Glorfindela znów nie było (tego akurat nie można mieć twórcom za złe), tym razem zastąpił go na odległość Elrond. Irytował mnie Gollum, podczas swoich schizofrenicznych rozterek za bardzo się rzucał po scenie. A propos sceny, czasem była okropnie pusta. Na przykład w Bag End wiało pustką: pośrodku drzwi, a dookoła czarna dziura. Nie chodzi o brak scenografii (i bez niej można nie czuć próżni), ale coś mi tu nie grało.

Mieszane uczucia wzbudziły we mnie elfy. Elrond i Arwena (wyglądająca jak matrona) byli za starzy. Elfy huśtające się na lianach (?) zdawały się lewitować, szczególnie Galadriela (troszkę zbyt złota) zlatująca z nieba. Swoją drogą, ciepło musi być w Lórien - mieszkańcy chodzili półnago. Ani trochę mi nie pasował Boromir - taki... zbyt słowiański. Był pożytek z jego śmierci - przestał mi przeszkadzać. Nudziły mnie trochę sceny z Frodem i Samem, ale to nie ich wina, że nie lubię tego (pobocznego i nieistotnego) wątku. Członkowie narady u Elronda wyglądali jak Trzej Królowie (z drobną różnicą, że było ich więcej). Gandalf Szary był zbyt wybuchowy, a Gandalf Biały zbyt spokojny. Jeśli chcieli pokazać przemianę Mithrandira, to, moim zdaniem, trochę przesadzili.

Koniec marudzenia. Musical mi się przecież bardzo podobał, więc czas chyba opisać zalety. Po pierwsze: Nazgule. BOSKIE!!! Aktorzy-lalkarze na szczudłach wyglądali jakby naprawdę jeździli na koniach. Szkoda, że nie pojawiali się częściej... Patrzeć na nich to czysta przyjemność, szczególnie z podkładem audiowizualnym. Musiałem je podziwiać z rozdziawioną gębą. Upiory Pierścienia uważam za najlepszy element musicalu, tak pięknie stworzone, że warto go zobaczyć chociaż dla nich. Minimalnie za nimi umieszczam scenę na moście Khazad-dum. Sam Balrog może nie olśniewał, ale efekty specjalne - mistrzostwo świata. Czerwone światło, dym, wiatr rzucający kawałki czarnego papieru (nie wiem, co miał symbolizować, ale nastrój tworzył nadzwyczajnie dobrze) prosto w twarze widzów. Gdyby jeszcze się dało buchnąć w widownię ciepłem, scena ta by zasłużyła na wszelkie możliwe laury.

Ogólnie najlepszym elementem musicalu był właśnie nastrój. Gra świateł, orkowie przemykający między widzami, efekty specjalne na żywo tworzą atmosferę lepiej niż każde digital surround. Lórien, Fangorn, sceny walk - klimat można oddać bez dosłowności obrazu, a może nawet w ten sposób właśnie lepiej. Bitwa pod Czarną Bramą była doskonale pokazana: scenę zasłania płótno, przed nim aktorzy odgrywają pojedynek, a na płótno projektor rzuca rozmazany obraz walki (jak widać, nie umiem tego opisać). To niesamowite, ile można osiągnąć światłem i dźwiękiem. Byłem też pod wrażeniem możliwości technicznych sceny: kilka obracających się kręgów, podnoszące się fragmenty... Może nie brzmi interesująco, ale widziane w akcji - zachwyca.

Na muzyce się nie znam, ograniczę się więc do stwierdzenia, że najbardziej mi się podobały głosy Arweny, Galadrieli (choć miałem wrażenie, że ciągle śpiewa to samo) i Legolasa. W ucho najbardziej mi wpadło Lothlórien, ale to pewnie dlatego, że ten utwór już słuchałem na stronie musicalu. Niemniej jednak soundtrack na pewno kiedyś kupię.

Podsumowując: jako adaptacja - średnie, jako widowisko - świetne.


PS Adres w tytule tematu ma o jedno o za dużo.

_________________
Słyszałam, jak wśród deszczu i wiatru wiele drzew śpiewało na chwałę Ilúvatara. Yavanna Kementári
Powrót do góry
 
 
Michael
Członek Kompanii Thorina


Dołączył(a): 07 Kwi 2008
Wpisy: 241
Skąd: ze Wschodu


Wysłany: 11-04-2013 17:05    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Skoro temat musicalu niedawno znów się przez chwilę pojawił na forum to napiszę tutaj to, co chciałem napisać (a częściowo już to zrobiłem) tam.

Otóż posiadam płytę CD z piosenkami z musicalu. Jeżeli ktoś jest zainteresowany jak to brzmiało to proszę o kontakt przez priva.

Całkiem sporo z musicalu można tez zobaczyć na youtube:

Link

I piosenka 'Lothlorien' (dostępna też do darmowego odsłuchania na www.lotr.com):

Link


A tutaj teksty wszystkich piosenek.

Od dawna się zastanawiam, czemu nie zostało wydane DVD ze sfilmowanym musicalem. Przypuszczam, że popyt byłby spory, a jak widać z pierwszego załączonego przeze mnie filmu - materiał wideo najwyraźniej był, i to całkiem niezłej jakości.

Mi się latające elfy podobają. Język

_________________
Wherever the Catholic sun doth shine,
There’s always laughter and good red wine.
At least I’ve always found it so.
Benedicamus Domino!

- H. Belloc
_____

Truth Himself speaks truly, or there's nothing true.
Powrót do góry
 
 
Suzanne
Mieszkaniec Shire


Dołączył(a): 04 Kwi 2013
Wpisy: 30
Skąd: Warszawa


Wysłany: 12-04-2013 14:44    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Bardzo lubię musicale ale "Władca pierścieni" ma pewien specyficzny klimat, którego moim zdaniem nie da się oddać na scenie. Co nie zmienia faktu, że muzyka jest bardzo fajna, takie celtyckie brzmienia dobrze tu pasują.
Powrót do góry
 
 
Sigrún
Członek Kompanii Thorina


Dołączył(a): 06 Kwi 2013
Wpisy: 85
Skąd: Tychy, Kraków


Wysłany: 24-05-2013 19:02    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Parę dni temu podczas oglądania filmików na YouTubie przypadkowo trafiłam na utwór "Now and for Always". Od razu mi się spodobał, a dowiedziawszy się, że pochodzi on z musicalu na podstawie WP, postanowiłam przesłuchać całego soundtracka. Podeszłam do niego trochę sceptycznie, ale po odsłuchaniu całości byłam bardzo pozytywnie zaskoczona. Ładne głosy, różnorodne melodie wpadające w ucho i dobrze oddające nastrój sceny. Szkoda tylko, że utworów jest trochę mało jak na trzygodzinny musical. Widziałam fragmenty z przedstawienia i zazdroszczę tym co mieli okazję zobaczyć to widowisko. W utworze "Now and for Always" zakochałam się i słucham go nawet kilka razy dziennie. I przypomniałam sobie, że kiedyś oglądałam jakiś dokument o tworzeniu tego musicalu, ale potem o nim zapomniałam i nawet przez myśl mi nie przeszło, że warto może posłuchać z niego muzyki.
_________________
If more of us valued food and cheer and song above hoarded gold, it would be a merrier world.
Powrót do góry
 
 
Wyświetl wpisy z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum tolkienowskie -> Muzyka Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)

Temat: "Lord of the Rings" musical www.lotr.com (Strona 1 z 1)

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich wpisów
Nie możesz usuwać swoich wpisów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz dodawać załączników w tym dziale
Nie możesz ściągać plików w tym dziale

Powered by phpBB2
Copyright © tolkien.com.pl Wszystkie prawa zastrzeżone.