Forum dyskusyjne miłośników twórczości J.R.R. Tolkiena
w sieci od 11/2001
 
Gospoda(0) | Zasady Forum | FAQ | Szukaj | Kalendarz |  Zarejestruj się |  Profil | Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości | Zaloguj

Witryny zrzeszone w forum:
Hobbiton  Pod Rozbrykanym Balrogiem


"Współczuje ślimakom i wszelkim stworzeniom, które dźwigają swoje domy na własnych plecach." Frodo, Władca Pierścieni


Temat: Najlepszy wiek do pierwszego zapoznania sie z WP (Strona 5 z 5)

Idź do strony Poprzednia  1, 2, 3, 4, 5
  skocz na koniec strony
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum tolkienowskie -> Ankiety Wydruk
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  

Jaki jest najlepszy wiek do pierwszego zapoznania sie z WP
0-4 lata
1%
 1%  [ 2 ]
5-8 lat
4%
 4%  [ 5 ]
9-13 lat
51%
 51%  [ 53 ]
14-18 lat
35%
 35%  [ 37 ]
Ponad 18 lat
5%
 5%  [ 6 ]
Oddano głosów : 103

Autor Wiadomość
Adamob
Członek Kompanii Thorina


Dołączył(a): 20 Wrz 2005
Wpisy: 221
Skąd: Szwędam się po Eriadorze.


Wysłany: 29-06-2011 13:13    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Cytat:
Znam dzieki mojej mocno ograniczonej dostepności do grup w tym wieku tylko 2 rodzaje nastolatków - tolknięci i reszta - i głównie niestety to jest ta łykająca popkulture jak leci reszta.


I właśnie tego zjawiska się ośmielam czepiać Z przymrużeniem oka Tzn nie Ciebie bezpośrednio ile ogółem. Nie znamy ludzi. A skoro ich nie znamy to nie możemy ich w żaden sposób ocenić ich powiedzmy wnętrza.
żyjemy w takich czasach że pojawiła się popkultura. Wcześniej jej nie było. Popkultura jest adresowana do wszystkich więc z definicji uderza w to co niskie i proste. Jednak taki tok rozumowania jaki się bierze z tej Twojej wypowiedzi, prowadzi do wniosku - że jak ktoś nie czyta nie przeżywa Tolkiena to łyka tylko popkulturę i jest debilem, który jest niezdolny do wyższych odruchów uczuciowych.

Przed takim samoograniczeniem własnego widzenia świata przestrzegam i uczulam. Naprawdę nie sądzę by młodzieży czy ogólnie tego pokolenia młodego popkulturowego, którym by wystarczyła tylko owa niska popkultura było bardzo dużo. Ośmielam się twierdzić że to naprawdę margines (może nieco szerszy). Kwestia tego że jak przy poznaniu nowej osoby okaże się że nie lubi albo wręcz nie zna Tolkiena, to nie pogadasz z nią o niczym innym w pierwszej rozmowie niż ogólne tematy dla każdego czyli popkultura polityka czy pogoda. Więc jeśli nie poznasz kogoś na tyle dobrze by powiedział ci o swoich zainteresowaniach wykraczających poza popkulturę to czy masz prawo uznać że jego osobowość i wnętrze potrafi tylko te popkulturę chłonąć?

Cytat:
Niestety, tak wygląda większość dzisiejszej młodzierzy
(Na szczęście istnieje jeszcze mniejszość, która daje nadzieję na znormalizowanie ludzkości )

W ten sposób myśląc ograniczamy się i wpakowujemy w ten margines coraz większe rzesze ludzi tylko dlatego że się z tym nie obnoszą lub wręcz się z tym kryją.
Wiadomo ze nie poznamy wszystkich dlatego ja osobiście zakładam tak jak jest domniemanie niewinności - domniemanie fioła, i uważam że każdy tam na punkcie czegoś fioła ma i na czymś się zna. Mniej lub bardziej ambitnym.

Ja sam jestem np. pełen podziwu nad tym że ktoś zna gatunek muzyki o którym nigdy w życiu nie słyszałem, albo rozmawia o składzie III ligowych drużyn z jakiegoś kraju. To jest naprawdę bakcyl taki sam jak i tolkienistyka i filatelistyka.

Cytat:
Bo jak dla mnie to pracownica banku po studiach mówiąca, że nie wie kim był Korczak a w ogóle to po co jej to jest patologią, tak samo jak redaktor, który o hinduiście pisze Indus (rzeka). Moje koleżanki ze studiów doskonale orientowały się jaka drużyna zagra w mistrzostwach świata np. Ekwador, ale nie potrafiły powiedzieć gdzie leży Ekwador i dokładnie się tym pochwaliły.


Z tym że to jest nieuctwo. Dla mnie nieuctwo jest czym innym. Zauważ że programy kształcenia się zmieniają. Obecnie się obniża to fakt. Pomyśl jednak że gdyby nie było programu odgórnie narzuconego i każdy by się uczył czego chciał, tzn tam do jakiej szkoły by go rodzice posłali. Jakby do takiej z tradycjami to by odebrał klasyczne wykształcenie z łaciną i greką i wiedziałby kto to korczak, a komputera nie obsłuży. Jak do lotniczej to by na mechanice i nawigacji się znał a roślin nie umiał. A taki co by nie chodził do szkoły tylko cały czas kopał w piłkę to by został piłkarzem jak pele czy ronaldo, ale o sztuce rządzenia z nim nie pogadasz.
A ponadto mieli by własne zainteresowania jeszcze bo patrz 1 cześć: wg mnie większości popkultura nie wystarcza.

Co z tego że ktoś jest oczytany jak mu tę wiedzę wbijano do głowy przymusem przez 12 lat? Lepiej jak sie zna na tym co go interesuje.
Nie uważam by programy kształcenia tak skutecznie rozwijały w pociechach chęć pogłębiania wiedzy.

_________________
Tomorrow all will be known, and You're not alone
So don't be afraid, in the dark and cold
'Cause the bards' songs will remain
Powrót do góry
 
 
Niofo
Członek Kompanii Thorina


Dołączył(a): 13 Cze 2011
Wpisy: 180



Wysłany: 29-06-2011 19:30    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Pozwolę sobie włączyć moje parę groszy do tej dyskusji. Jestem właśnie jednym z przedstawicieli omawianej tutaj grupy wiekowej, a więc jakieś 14-17 lat, młodzież.
Znam wielu ludzi w tym wieku i muszę przyznać, że część z nich (z naciskiem na ową część) rzeczywiście przedstawia sobą jakże znany w dzisiejszych czasach stereotyp "dresa" czy "hotersa". Dodatkowo spośród osób z mojej klasy (obecnie byłej klasy) można wyróżnić dwóch, może trzech Tolkienistów. Przy czym oczywiście jest grupa osób, które owszem, czytały Tolkiena, jednak nie są Tolkienistami z nazwy (to jest nie gadają w językach, których nikt nie rozumie, nie piszą dziwnymi krzaczkami i nie rozrysowują sobie na dużych kartkach drzewa genealogicznego Noldorów). Co dziwnego odkryłam, że pośród tych nie-tolkienowskich osób (z mojej klasy) w zasadzie każdy bardziej lub mnie otwarcie odcina się od popkultury, niektórzy nawet ją wyśmiewają (tak, że człowiek, który otwarcie przyzna się, że czytał Zmierzch, czy słucha Rhianny ma ciężkie życie). Owszem, to skrajność w inną stronę. Jednak większość, prawdopodobnie każdy, z owych osób ma jakieś ciekawe hobby. Jedna dziewczyna, która przeczytała Hobbita tylko dlatego, że był lekturą w podstawówce, wysyła kartki pocztowe do ludzi z całego świata (postcrossing) i potrafi wymienić wszystkie kraje i stolice państw Ameryki Południowej. Inny chłopak buduje roboty i zajął drugie miejsce w międzynarodowym (!) konkursie robotyki. Inna dziewczyna bez problemu wymienia 20 japońskich aktorów, prawdopodobnie i więcej. Każdy ma swoje hobby i świat nie dzieli się na "Tolkienistów" i "tych złych". Nawiasem mówiąc ja przez ponad dwa lata nawet nie otworzyłam Tolkiena (na dobrą sprawę te dwa lata skończyły się jakiś miesiąc temu) a więc zaliczałam się do złej i zdeprawowanej młodzieży, w dodatku głupiej (ledwie 157p z testów gimnazjalnych) i mało ambitnej (finalista konkursu biologicznego).
Młodzież naprawdę nie jest taka zła, jak ją malują. Po prostu nie każdy musi uważać Tolkiena za arcydzieło. Niektórzy może wolą jakieś lżejsze książki (nie chodzi mi tu o Zmierzch, ale np. o Pratchetta, czy Canavan) lub niefantastyczne (np. Niziurski, Nienacki).
Powrót do góry
 
 
TallisKeeton
Brehon


Dołączył(a): 11 Lis 2001
Wpisy: 1764
Skąd: Oleśnica


Wysłany: 30-06-2011 00:24    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Cytat:
Nie znamy ludzi. A skoro ich nie znamy to nie możemy ich w żaden sposób ocenić ich powiedzmy wnętrza.


Ich bezpisrednio nie znamy, ale mamy różne dane, różne przesłanki. Czemu jednak nie mam oceniac ludzi wedle tego co oni sami piszą i co o nich piszą inni - np. ich koledzy i nauczyciele krytykujący ich zachowanie?
Czyli nie wolno oceniac zachowania np polityka, albo ucznia albo nauczyciela, tylko dlatego, bo go nie znam osobiscie? Nie da sie wszystkich znać wiec jak
można reagowac na ludzi jesli nie można ich oceniac, bo sie ich nie zna?
To, że kogoś nie znam osobiscie jest zrozumiałe. Ale dopuszczalny jest pewien poziom uogólnien. Jeśli na 4 różnych forach w ciagu roku mamy po kilkanascie gawęd uczniow o ich szkolnym środowisku i wiekszosc w ten deseń, jak opisałam, to czemu mam nie wierzyc naocznym swiadkom?
Mnie nie interesuje ich wnętrze, mnie interesuje sam fakt, że:
1. zdurnienie istnieje. (przeprowadzano szerokie badania o wpływie medialnej papki na zainteresowania młodzieży) Oczywiscie istnieją też badania o pozytywnym wpływie tv na rozwój wielu dziedzin w różnych krajach.
2. jest propagowane. (zaniżanie programu szkolnego ale też i wymagan wobec studentów - potem psorki na studiach sie skarżą jaki materiał dostają po maturze, że niektórzy nic nie kumają i trzeba im wszystko wyjasniac na tiptop)
3. można sie tym chwalić. to jest modne. (nie przeczytanie książki jest czyms czym sie chwalą, podczas gdy w mojej szkole taki uczen był traktowany jak bumelant i obciach)

Cytat:
żyjemy w takich czasach że pojawiła się popkultura. Wcześniej jej nie było.


Popkultura była zawsze. Nawet w Rzymie istniał ich odpowiednik gipsowego lwa nad bramą wjazdową Śmiech

Różnicą znamienną naszych czasów jest to, że popkultura jest lansowana wytrwale, tak aby przełamac w ludziach wstyd z obcowania z nią. I aby nauczyc młodsze pokolenia że to jest cool i modne i zupełnie nic nie zaszkodzi waszym mózgom. Jeśli chodzi o wymagania - nieodróżnianie np. tych spraw o których pisałam wczesniej mogłam zrozumiec u mojego dziadka, który miał 4 klasy, ale nie mogę i nie chce zrozumiec czegos takie u absolwenta studiów _politologicznych_, chodzacego na studia podyplomowe, który na ten przykład nie wie kto to był Piotr Abelard. Na politologii z pewnością uczą o różnych teoriach ustrojowych i filozofiach prawa, a tam Piotr Abelard musial sie przewinąć chocby raz.

Cytat:
Popkultura jest adresowana do wszystkich więc z definicji uderza w to co niskie i proste.


Dziwna to definicja albowiem zakłada, że wszyscy są na tyle durni że nie skumają lepszej oferty. I taką definicję oferty popkultury (musi być głupia skoro jest dla wszystkich) wlasnie sam łyknąłes, jako oczywistość, bez pytania dlaczego? A dlaczego łyknąłes ją? Bo tak nam popkultura sama o sobie wmawiała przez lata. Nie mogę byc lepsza bo skierowanam do wszystkich. Znaczy w gruncie rzeczy obrażam swych wlasnych odbiorców twierdząc im w twarz, że muszę być prostacka bo są głupi. Brawo Śmiech

Cytat:
że jak ktoś nie czyta nie przeżywa Tolkiena to łyka tylko popkulturę i jest debilem, który jest niezdolny do wyższych odruchów uczuciowych.


Ten wniosek nie jest żadnym wnioskiem, bo nie wiąże się żadnymi przesłankami z tym co napisałam. Nigdzie nie da sie stwierdzić, że pisałam cos o czytaniu i przeżywaniu Tolkiena a zwlaszcza nie pisałam o zwiazku bycia głupszym z nie czytaniem Tolkiena. Tolkien w tym momencie w tym temacie mnie mało obchodzi. Ja jedynie swe opinie o pewnym problemie opieram na wypowiedziach miedzy innymi tolkienistów, a nie na tym, że tolkienisci są jacys lepsi, czy mądrzejsi tylko dlatego, że czytali Tolkiena.
Ależ mnie zupełnie nie chodzi o ich uczucia i odruchy - mogą sobie miec jakie chcą. Interesuje mnie problem braku ambicji i zainteresowań. Dziwny ten stan, ten brak można powiedzieć jest przeze mnie obserwowwany od lat. Moją dość dawną tezą skąd sie on bierze jest to - powodem może być to, że media popkulturowe przysłaniają młodym odbiorcom wszystko inne, przez co nie mają oni szans na odkrycie czegos innego. Ostrzał z dwu stron - tak mediów, jak i szkoły, której wymogi sie zmniejszają cały czas niezależnie od zmieniania sie ekip rządzących, sprawia, że tylko naprawdę głodni beda sami szukac żarcia, wiekszosc wpadnie do najbliższego McD. Papka jest łatwiejsza do znalezienia, a poza tym zapewnia popularnosc, a mało kto sie wyłamie i nie zechce byc popularny wsrod młodzieży. Dlatego problem jest coraz poważniejszy.

Cytat:
Naprawdę nie sądzę by młodzieży czy ogólnie tego pokolenia młodego popkulturowego, którym by wystarczyła tylko owa niska popkultura było bardzo dużo.


Zapewne nie jest ich bardzo dużo. Jednak widzę, że sie to zwieksza. Choć jasnych uszeregowanych danych nie podam, ale internet jest pewnym zwierciadłem realu. Tu jest wszystko.

Cytat:
Ośmielam się twierdzić że to naprawdę margines (może nieco szerszy).


Ja myślę, że jakie 40-60% zależnie od kraju.

Cytat:
Kwestia tego że jak przy poznaniu nowej osoby okaże się że nie lubi albo wręcz nie zna Tolkiena, to nie pogadasz z nią o niczym innym w pierwszej rozmowie niż ogólne tematy dla każdego czyli popkultura polityka czy pogoda.


No tak, ale co to ma za zwiazek z naszym tematem? I dlaczego mam gadac o popkulturze? Albo o polityce? Jesli sie pokłuce o polityke to znajomosc sie zakonczy na starcie, a jeśli słuchamy innej muzy to też.

Cytat:
Więc jeśli nie poznasz kogoś na tyle dobrze by powiedział ci o swoich zainteresowaniach wykraczających poza popkulturę to czy masz prawo uznać że jego osobowość i wnętrze potrafi tylko te popkulturę chłonąć?


Podejrzewam, że wystarczy pół godziny znajomości, by sie okazało czym sie interesujemy.

Cytat:
W ten sposób myśląc ograniczamy się i wpakowujemy w ten margines coraz większe rzesze ludzi tylko dlatego że się z tym nie obnoszą lub wręcz się z tym kryją.


Zapytajmy czemu sie kryją? Kiedyś sie nie kryli. Kiedy zdawałam maturę nikt sie nie krył z czytaniem ani z interesowaniem sie wiedzą, a w mojej szkole bardzo popularne było siedzenie w bibliotece, picie kawy i dyskutowanie. Ano, powiem ci - bo dzisiaj to wstyd czytac książki, zwlaszcza nie bedące lekturami, bo to wstyd czytac fantasy, Tolkiena oraz rzeczy naukowe, nie potrzebne do zdania egzaminów. Widywałam to i czytałam takie scenki - z for.

Cytat:
To jest naprawdę bakcyl taki sam jak i tolkienistyka i filatelistyka.


Ale mnie nadal nie chodzi o specjalizację typu III ligowa drużyny lub historia czołgu. Mi chodzi o _elementarne_ braki u ludzi w okolicy matury i studentów.

Cytat:
Bo jak dla mnie to pracownica banku po studiach mówiąca, że nie wie kim był Korczak a w ogóle to po co jej to jest patologią, tak samo jak redaktor, który o hinduiście pisze Indus (rzeka). Moje koleżanki ze studiów doskonale orientowały się jaka drużyna zagra w mistrzostwach świata np. Ekwador, ale nie potrafiły powiedzieć gdzie leży Ekwador i dokładnie się tym pochwaliły.


Cytat:
Z tym że to jest nieuctwo.


No wlasnie. Nazwales po imieniu to co ja chciałam delikatniej Uśmiech

Cytat:
Jakby do takiej z tradycjami to by odebrał klasyczne wykształcenie z łaciną i greką i wiedziałby kto to korczak, a komputera nie obsłuży.


A czemu zakładasz, że nie obsłuży? Jakoś sobie radzę z kompem mimo, że odróżniam Liwiusza od Lukana Śmiech Czyzby kolejny schemat wgrany nam współczesnie, że ludzie dziela sie na zdolnych do komputerów i zacofanych humanistów?

Cytat:
Co z tego że ktoś jest oczytany jak mu tę wiedzę wbijano do głowy przymusem przez 12 lat? Lepiej jak sie zna na tym co go interesuje.


Też racja. Lepiej zamiast wbijac wiedzę konkretną jest wgrać dziedziakowi chcęć do wiedzy i do poszukiwan a potem zostawic takiego w spokoju, niech sobie wybierze co lubi, aniżeli zmuszać do jakiegos przedmiotu czy rodzaju wiedzy czy zawodu i patrzec jak sie męczy.

Cytat:
Nie uważam by programy kształcenia tak skutecznie rozwijały w pociechach chęć pogłębiania wiedzy.


Też tak nie uważam. Śmiech
poz
tal

_________________
Nigdy nie powstanie dzieło,które odda głębię trylogii.
Cóż nam pozostaje?Wyrosnąć w końcu z młodzieńczego hasła"ja bym to lepiej zrobił",gdyż "lepiej"jest pojęciem względnym,subiektywnym."
Powrót do góry
 
 
Nadia
Weteran Bitwy Pięciu Armii


Dołączył(a): 04 Lip 2011
Wpisy: 293
Skąd: Poznań
Nieobecny(a): Nie leczę swojej adsięwłombaktrii NN.

Wysłany: 16-07-2011 15:41    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Nie można uogólniać. Każdy jest indywidualnością. Ja Władcę przeczytałam w wieku 8 lat i wcale nie uważam, żebym nie była wtedy wystarczająco dojrzała na takie dzieło. (Swoją drogą dobrze, że nie czytałam najpierw "Hobbita", bo bym się zanudziła i nie sięgnęła po mój kochany Silmarillion Love .) Silmarillion przeczytałam w wieku 11 lat. I wcale nie był dla mnie za trudny, na pewno nie bardziej, niż gdy parę lat później czytałam go ponownie.
Powrót do góry
 
 
Caranthir.
Członek Kompanii Thorina


Dołączył(a): 06 Lut 2012
Wpisy: 143
Skąd: Pochodzę z Ankh-Morpork, choć urodziłem się tutaj


Wysłany: 10-03-2012 16:48    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Według mnie 10 lat, ale to zależy. Ja miałam 10 lat jak pierwszy raz przeczytałam WP i uważam to za odpowiedni wiek, bo te wszystkie nazwy... młodsze dzieci mogły by sobie z nimi nie poradzić, po za tym młodsze dzieci nie czytają jeszcze tak płynnie i była by dla nich to za trudna książka. Jeszcze po za tym nie wiem czy nie był by dla nich to za trudny temat, jak dużo osób umiera, są bitwy i Sauron może wygrać. Potem śniło by się im to po nocy i by się bały.



_____________________________

,,Dość tego! Jakim prawem synowie Finarfina kręcą się tam i siam, żeby swoje bajdy pleść temu Ciemnemu Elfowi w jego jaskiniach? Król im pozwolił rokować z Thingolem w naszym wspólnym imieniu? Prawda, są w Beleriandzie, niech wszakże nie zapominają, że ojcem ich jest władca Noldorów, chociaż matka pochodzi z obcego szczepu.'' Super śmiech
Powrót do góry
 
 
Legolas 2931
Członek Kompanii Thorina


Dołączył(a): 17 Paź 2011
Wpisy: 106
Skąd: zewsząd i z nikąd; jestem mafią wołomińską!
Nieobecny(a): zdecydowanie (a). Zazwyczaj duchem

Wysłany: 14-03-2012 17:32    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Caranthir. napisał(a) (zobacz wpis):

po za tym młodsze dzieci nie czytają jeszcze tak płynnie i była by dla nich to za trudna książka.


Ale rodzice mogliby im czytać.

Caranthir. napisał(a) (zobacz wpis):

Jeszcze po za tym nie wiem czy nie był by dla nich to za trudny temat, jak dużo osób umiera, są bitwy i Sauron może wygrać. Potem śniło by się im to po nocy i by się bały.


Z tym się zgadzam. Zresztą ja nie jestem małym dzieckiem, a śniło mi się, że orkowie napadli na mój dom Super śmiech Serio. I oglądałam koronację Aragorna z drewnianego rusztowania Super śmiech To też serio, nawet jeśli brzmi dziwnie.

Wg. mnie 9-13 to odpowiedni wiek. Ja czytałam, jak miałam jedenaście lat i bardzo szybko kompletnie ześwirowałam Język na punkcie Tolkiena.

_________________
A ja będę twym traktorem
Co zawiezie cię na pole

~Nindë
---
Kham wciąż żyje!
---
Szczerba Maglora - bo LOS tak chciał
Powrót do góry
 
 
Caranthir.
Członek Kompanii Thorina


Dołączył(a): 06 Lut 2012
Wpisy: 143
Skąd: Pochodzę z Ankh-Morpork, choć urodziłem się tutaj


Wysłany: 26-03-2012 13:51    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Legolas 2931 napisał(a) (zobacz wpis):
Caranthir. napisał(a) (zobacz wpis):

po za tym młodsze dzieci nie czytają jeszcze tak płynnie i była by dla nich to za trudna książka.


Ale rodzice mogliby im czytać.

Caranthir. napisał(a) (zobacz wpis):

Jeszcze po za tym nie wiem czy nie był by dla nich to za trudny temat, jak dużo osób umiera, są bitwy i Sauron może wygrać. Potem śniło by się im to po nocy i by się bały.


Z tym się zgadzam. Zresztą ja nie jestem małym dzieckiem, a śniło mi się, że orkowie napadli na mój dom Super śmiech Serio. I oglądałam koronację Aragorna z drewnianego rusztowania Super śmiech To też serio, nawet jeśli brzmi dziwnie.




Hm..., ale pewnie raczej interesowały by ich obrazki (jak by były) niż to co czytają im rodzice.

Dziwne sny... A po za tym jak filmowa koronacja Aragorna to nadaje się tylko do oglądania z drewnianego rusztowania Uśmiech .



_____________________________

,,Dość tego! Jakim prawem synowie Finarfina kręcą się tam i siam, żeby swoje bajdy pleść temu Ciemnemu Elfowi w jego jaskiniach? Król im pozwolił rokować z Thingolem w naszym wspólnym imieniu? Prawda, są w Beleriandzie, niech wszakże nie zapominają, że ojcem ich jest władca Noldorów, chociaż matka pochodzi z obcego szczepu.'' Super śmiech
Powrót do góry
 
 
Nerwena
Członek Kompanii Thorina


Dołączył(a): 08 Sty 2013
Wpisy: 50
Skąd: Kalisz
Nieobecny(a): Zagubiona na uniwerku w Mordorze

Wysłany: 17-04-2013 19:04    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Zaznaczyłam, że od 9-13 lat, jednak jest to kwestia indywidualna dla każdego, bo niektórzy są bardziej rozwinięci od swoich rówieśników. Dla niektórych to będą za trudne tematy, dla innych za dużo bohaterów, wydarzeń, miejsc... a inni po prostu fantastyki nie trawią. Niektórzy mogą sobie powymyślać różne powody, które mogą nam się wydać śmieszne, ale tacy ludzie są i będą.
Powrót do góry
 
 
Wyświetl wpisy z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum tolkienowskie -> Ankiety Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzednia  1, 2, 3, 4, 5

Temat: Najlepszy wiek do pierwszego zapoznania sie z WP (Strona 5 z 5)

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich wpisów
Nie możesz usuwać swoich wpisów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz dodawać załączników w tym dziale
Nie możesz ściągać plików w tym dziale

Powered by phpBB2
Copyright © tolkien.com.pl Wszystkie prawa zastrzeżone.