Forum dyskusyjne miłośników twórczości J.R.R. Tolkiena
w sieci od 11/2001
 
Gospoda(0) | Zasady Forum | FAQ | Szukaj | Kalendarz |  Zarejestruj się |  Profil | Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości | Zaloguj

Witryny zrzeszone w forum:
Hobbiton  Pod Rozbrykanym Balrogiem


"Człowiek wiernego serca nieraz miewa krnąbrny język." Theoden, Władca Pierścieni


Temat: Fanfiki i opowiadania własne Monivrian (Strona 1 z 1)

  skocz na koniec strony
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum tolkienowskie -> Twórczość fanowska Wydruk
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Monivrian
Członek Kompanii Thorina


Dołączył(a): 22 Lut 2010
Wpisy: 76



Wysłany: 08-09-2011 18:19    Temat wpisu: Fanfiki i opowiadania własne Monivrian Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Na początku powiem, że nie zamierzam w tym temacie ograniczać się tylko do fanfików Tolkienowskich i będę w nich również publikować własne opowiadania. ( Mam nadzieję, że to jest dozwolone) Na początku daję krótkie opowiadanie swojego autorstwa. Niedługo też zamierzam zamieścić kilka fragmentów mojego AU który miesza mój własny świat Teslę z Tolkienowską Ardą.
Życzę miłego czytania Uśmiech


Ostatnio zmieniony przez Monivrian dnia 04-04-2013 14:53, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
 
 
Niofo
Członek Kompanii Thorina


Dołączył(a): 13 Cze 2011
Wpisy: 180



Wysłany: 11-09-2011 16:56    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Cytat:
Razem wszystkie te dźwięki zdawały się brzmieć jak niedająca się określić bezkształtna masa.

Nielogiczność - masa jest czymś materialnym, dźwięki nie. Ale wiem o co ci chodziło. Może spróbuj czegoś bardziej abstrakcyjnego - "Razem wszystkie te odgłosy zdawały się zwalać na widzów podobniejsze do bezkształtnej masy, nie zaś prostego dźwięku". Czy coś w ten deseń.

Cytat:
Byli niemal dziesiątkowani przez legiony ciemności, której liczebność przerastała ich siły dziesięciokrotnie.

Bez "niemal". "Byli dziesiątkowani" starczy. Poza tym "dziesiątkowani" i "dziesięciokrotnie" brzmią podobnie, więc z któregoś musisz zrezygnować. Ja bym zamieniła to drugie na "wielokrotnie" czy "kilkukrotnie".

Cytat:
miecze i tarcze coraz bardziej ciążyły w wyczerpanych dłoniach,

Nie... Ludzie mogą być wyczerpani - o tak. Może "poobijane dłonie"? Albo "bolące"? Bo "wyczerpane" tutaj nie leżą.

Cytat:
a każdy nawet najmniejszy ruch nimi przychodził im z niebywałym trudem.

Zagmatwało się wszystko. Nieuważnieszy czytelnik by się pogubił które "nimi" to które i ogólnie wychodzi miszmasz. "Przychodził wojownikom/wojom/rycerzom/żołnierzom" cokolwiek.

Cytat:
Wydawało się, że wynik tej bitwy zdawał się już z góry przesądzony,

Albo się wydawało, albo zdawał się przesądzony. Nie dwa na raz. "Zdawał się" jest moim zdaniem lepsze.

Cytat:
tym samym zachować życie

"Tym samym zachowując" lub "by tym samym zachować".

Cytat:
Rozpaczliwa, heroiczna chęć obrony bliskich i ukochanych ziemi popychała ich do kolejnych prób odparcia wroga.

Ukochanej ziemi? Ukochanych ziem?

Cytat:
a ich samych trudno było zabić, ponieważ ich ciało było odporne na miecze i magię.

Cytat:
Poza tym ich jad był śmiertelną trucizną,


Powt. Nie masz jakiegoś synonimu do "Morvalatów"? Jak nie, to jakiś zaraz wymyśl.

Cytat:
sparował cios czarnym mieczem. Miecz elfa złamał się,

Powt. Broń, oręż, ostrze, brzeszczot, klinga, szarszun?

Cytat:
i wgryzając się mu w kark.

"mu się" brzmi ładniej.

Cytat:
Jad Syna Mroku

Tam gdzie były te "ichy" trzeba było dać jakiegoś "Syna Morku"

Cytat:
zmiął ręce w pięść

Zacisnął, to raz. I albo ręce w pięści, albo rękę w pięść.

Cytat:
sforsują kruczą przełęcz

Nazwa własna, rozumiem? Wielka litera w takim razie.

Cytat:
Domyślał się, że wtedy będzie jeszcze gorzej, niż w obecnej chwili, a jeśli ją opanują – wszystko będzie stracone dla wolnych ludów.

Owszem, zauważam pewną różnicę pomiędzy sforsowaniem a opanowaniem, ale jest ona tak mała, że w zasadzie są to synonimy (w przedstawianej przez ciebie sytuacji). Może "a potem, gdy wznowią marsz ku północy/wschodowi/południu/zachodowi - wszystko będzie stracone..." ?

Cytat:
- Fëarielu, pozwól mi zejść do naszych wojsk i walczyć.

Tu bym dała wykrzyknik.

Cytat:
Monilvyntar

X_X Uch, nie dało się ułożyć imienia o połowę krótszego? Ogólnie, w twoim przypadku nazwy własne przydałoby się dopracować.

Cytat:
Wiem dobrze, że przysiągłeś memu ojcu, że będziesz mnie chronić, ale nie musisz mnie cały czas pilnować.

niepotrzebne powtarzanie informacji. To, że F przysiągł ją chronić było już powiedziane, więc po co tak gadać w kółko? Dialogi muszą być jak najbardziej naturalne, więc najlepiej usuwać z nich informacje, zamiast niepotrzebnie je dokładać.

Cytat:
, ale z metalu zwanego mivrolem. Był to metal twardszy od stali, zdolny przeciąż każdy materiał niezależnie od twardości. Miał również szczerozłoty kolor i z tej przyczyny nazywano ten metal „złotem mieczy”.

Powt

Cytat:
- Pospieszmy się, Fëarielu – rzekła i zaczęła schodzić powoli.

To spieszy się, czy schodzi powoli?

Cytat:
Nie potrafił przyznać się przed samym sobą, że odczuwa strach przed bliskim spotkaniem z Morvalatami na polu bitwy, ale wiedział, że to była gorzka konieczność.

Rozumiem, że gorzką koniecznością było spotkanie się z M na polu bitwy, ale to zdanie oznajmia, że gorzką koniecznością było przyznanie się F, że się boi.

Cytat:
Mortheima

Czemu 80% nazw własnych zaczyna się u ciebie na "M"? Przez to niemożebnie mi się mieszają i poznaję kto jest kto tylko po kontekście.

Cytat:
smok o czarnej, jak smoła i niewielką plamą czerwonej barwy, łusce

Moja wyobraźnia nie ogarnia tego smoka. Był cały czarny z jedną czerwoną plamką, czy każda łuska była czarna z czerwoną plamką?

Cytat:
Morvalat łagodnie pogładził go po pysku, odzianą w kolczastą rękawicę pancerną, dłonią.

Przecinki leżą i kwiczą. Nie powinno ich być tu wcale.

Cytat:
Mokry

1) Znowu "M". 2) Chodzi o słowo "mokry" z polskiego słownika?

Cytat:
- Musimy porozmawiać, ojcze – usłyszał głos młodzieńca, którego znał doskonale.

Skoro młodzieniec nazywa go ojcem, to musi być jego synem, a więc to, że M go zna jest oczywistą oczywistością. Proponuje jednak, że to głos może być "doskonale znajomy" dla M.

Cytat:
Z wyraźną niechęcią odwrócił się do młodego Morvalata ubranego w prosty, skórzany pancerz wymalowaną na nim czarną panterę. Kruczoczarne włosy miał związane w prosty warkocz.

Pwt. Poza tym nie cierpię, jak przy opisach autorowie zasuwają z kolorem włosów a prawie nigdy z np. kształtem twarzy, oczu.

Cytat:
Mordemar

Aaaaaaaaaaaaaaaaargh! Jeszcze jedno imię na "M" i na prawdę się zirytuję.

Cytat:
- Musimy porozmawiać, ojcze – usłyszał głos młodzieńca, którego znał doskonale.
Z wyraźną niechęcią odwrócił się do młodego Morvalata ubranego w prosty, skórzany pancerz wymalowaną na nim czarną panterę. Kruczoczarne włosy miał związane w prosty warkocz. Na jego twarzy lśniło napięcie i zdenerwowanie.
- Nie mam czasu, Mordemar – powiedział zimno. – Chyba, że to jest ważne – dodał ze złym błyskiem w oku.
- Oni nie chcą się poddać, ojcze – odrzekł młodzian, kłaniając się głęboko przed Władcą Ciemności. – Nie wiem, co mam o tym sądzić. Walczą w obronie swych rodzin i królestw, ale wątpię, by cokolwiek im z tego przyszło. Będziemy ich wyżynać, co do nogi. Przysięgam ci to, panie!
- Tylko tyle? Liczyłem na jakieś bardziej odkrywcze wieści poza tym, że mamy nad nimi przewagę – Mortheim zaśmiał się drwiąco. – W takim razie zmiażdż ich! Wracaj do naszych ludzi i poprowadź ich do zwycięstwa! Nie oszczędzaj nikogo!
Mordemar milczał, zaciskając usta w nieodgadnionym grymasie. Miał nieprzyjemnie wrażenie, że go ojciec nie rozumiał, że ich wrogowie walczą, bo wierzą, że tylko tak zachowują wolność. Dla tej górnolotnej idei byli gotowi przelać nawet ostatnią krople krwi ze swoich żył. Uśmiechnął się do tej myśli pogardliwie. Ponure legiony jego ojca zmiażdżą ich bez trudu. On sam również zamierzał przyłożyć rękę do powolnej śmierci ich wrogów.
- Jak sobie życzysz, mój królu.
- Liczę na ciebie, generale Mordemar – odpowiedział mu głos ze stali i jedwabiu.
Młodzian szybko oddalił się od ojca, zostawiając go samego ze swym smokiem.

Absolutnie nie rozumiem idei umieszczania tutaj tego dialogu poza ukazaniem postaci syna Władcy Ciemności. A powyższe dałoby się wykonać lepiej niż ową nielogiczną rozmową - M junior oznajmia, że wieści są ważne, następnie mówi ojcu, że wygrywają jakby ten był ślepy i tego nie widział. Poza tym M senior wścieka się, że się mu przerywa, a kiedy wieści rzeczywiście okazują się banalne wysyła syna z błogosławieństwem dalej w bój, zamiast zrzucić go ze skały za zakłócanie spokoju jego królewskości. Apeluję o większe przemyślenie dialogów - a kiedy są rzeczywiście niepotrzebne po prostu ich nie umieszczaj.

Cytat:
Zrozumiał, że wkrótce będzie musiał ustąpić, chociaż, jak na ironię, nie chciał się rozstawać z władzą.

Mój drogi seniorze M, synobójstwo jest milszym rozwiązaniem dla czarnego charakteru niż pokorne oddawanie władzy.

Cytat:
Zastanowię się, co dalej zrobić z tym faktem później.

"Później" na początek.

Cytat:
- Ruszaj, mój sługo! – rzekł do smoka,

Parę akapitów wcześniej nazwał go "maleńkim" co jest dość pieszczotliwym określeniem, szczególnie w wydaniu głównej postaci antagonistycznej, przeważnie nieskorej do jakichkolwiek znaków przywiązania do czegokolwiek poza sobą, swoją władzą i swoją potęgą. Czyżby schizofrenia? A może choroba aspergera?

Cytat:
W akcie rozpaczy i heroicznej odwagi, odwróciła się w stronę pierwszego lepszego przeciwnika i zaczęła ciąć go w brzuch.

Akt samoobrony nie jest aktem heroicznej odwagi. To zrozumiałe działanie ludzkie. Poza tym zamiast "zaczęła ciąć" starczy "cięła", bo to pierwsze brzmi jak krojenie chleba.

Cytat:
w ogóle niespodziewającego się, że jego przeciwnik mógłby być kobietą.

Czy ten fakt ma jakiekolwiek znaczenie dla owego pojedynku?

Cytat:
jeszcze przez dwie minuty przed śmiercią.

Wystrzegaj się podawania czasu jeśli chodzi o dokładność mniejszą niż jeden dzień. W średniowieczu nie mieli zegarków, stoperów itd. a nawet jeśliby mieli, to nie staliby jak głupi i nie mierzyli ile czasu ich kumpel wrzeszczał nim umarł.

Cytat:
Uradowany smok chwycił zębami bezradnie szamocącego się człowieka i zaczął go powoli pożerać. Strugi krwi spływały z pyska potwora na suchą ziemię, a nieszczęsna ofiara darła się, jak opętana jeszcze przez dwie minuty przed śmiercią. Gad omiótł spojrzeniem swoich żółtych ślepi pozostałych żołnierzy, wybierając z pośród nich kolejną zdobycz.

A więc on sobie powoli zżerał jednego z żołnierzy, a reszta jego kompanów czekała grzecznie w kolejce?

Cytat:
- Mortheim! – krzyknął, bezmyślnie dobywając miecza.

Nieee... Nie chcesz chyba powiedzieć, że przez ten cały czas kiedy M zdążyła utłuc dwóch przeciwników, zauważyć smoka i podbiec do niego F nie zdążył nawet dobyć miecza?

Cytat:
Odpowiedział mu okrutny śmiech Władcy Ciemności, który odwrócił się w ich stronę. W dłoni Mortheima pojawił się niewielki dziryt, którym rzucił prosto w Monilvyntar. Elf zareagował natychmiast; odepchnął królewską córkę w bok, pozwalając by ostrze zagłębiło się w jego lewej piersi. Padł na ziemię u stóp linojrki. Monilvyntar znalazła się przy nim i patrzyła bezsilnie, jak na koszuli elfa rośnie szkarłatna plama, niczym powoli zakwitający kwiat.
- Zostaw mnie i walcz! – rzekł jeszcze elf.
Po tych słowach skonał, a Morvalat zaśmiał się okrutnie, zbliżając się do dziewczyny.

Cała ta scena brzmi niemożebnie płasko. Powinna zajmować co najmniej kilka akapitów, przy czym emocje M, gdy F umierał na pewno jeden cały i ciąg myślowy F, który kazał mu oddać życie też jeden. Poza tym cały bieg wydarzeń zadaje mi się bardzo naciągany - byle tylko F heroicznie oddał życie zgodnie z przysięgą, a reszta oprawy jest nieważna.

Cytat:
Dziewczyna szybko uskoczyła przed kłami smoka

Przed dzirytem nie mogła szybko uskoczyć?

Cytat:
- No, malutka, zatańczmy taniec śmierci – powiedział cicho.

Jedno porządne zdanie od kilku akapitów.

Cytat:
Obiecał sobie, że jeśli dziewczyna przeżyje, odbierze jej wolność. Zaatakował dziewczynę z całą mocą

Pwt

Cytat:
błękitnych oczach Monilvyntar pojawiło się zmęczenie.

Zmęczenie może się pojawiać na twarzy. Ale żeby w oczach?

Cytat:
Wkrótce jego myśl o zwycięstwie spełniła się.

Lepiej "Życzenie zwycięstwa".

Cytat:
Pole bitwy było usiane zakrwawionymi zwłokami. Stado kraczących, głodnych kruków spokojnie lądowały na nasiąkniętej krwią ziemi,

Pwt

Cytat:
Ich czarne skrzydła przywodziły na myśl ciemność, która chwilę temu zwyciężyła, odbierając życie wielu istnieniom.

Zdecydowanie nieładne, nielogiczne zdanie. W ogóle bym się go pozbyła.


Cytat:
Tylko drgnij, a będziesz już moja.

Czemu koniecznie ona musi drgać? Nie rozumiem sensu tego zdania.

Cytat:
sprawdzając, czy jej wrogowie odeszli. Jej wroga nigdzie nie było.

Paskudne pwt.

Cytat:
Nikogo nie widziała poza zwłokami, które usiane były po całej ziemi.

"Którymi usiana była ziemia" lub "Które rozsiane były"

Cytat:
Zrozumiała, że była jedyną, która przeżyła rzeź,

A jakimż to sposobem? M potrafi wyczuwać reiatsu i wiedziała, że wszyscy są martwi? Ona przeżyła, więc ktoś inny też mógł.

Cytat:
To niemożliwe, żebym przeżyła

Rozumiem, że M dziwi się, że udało jej się przeżyć. W takim razie powinno być "To niemożliwe, że przeżyłam". Twoje zdanie oznacza, że M wierzy w swoją rychłą śmierć.

Cytat:
mocno krwawiła i mocno ją osłabiała.

Pwt

Cytat:
Kobieta zacisnęła mocno rękę na mieczu i w końcu, z najwyższym trudem, zdołała poderwać się na równe nogi, mocno drżących pod jej ciężarem.
- Jeżeli przyszedłeś mnie dobić, zrób to teraz! – wykrzyczała wyzywająco w stronę Mortheima.

Przed chwilą nie była w stanie się podnieść. A teraz zrywa się dziarsko na nogi i jeszcze ma siłę żeby krzyczeć. Owszem, ludzie pod wpływem strachu zdolni są do wielu rzeczy, ale bez przesady.

Cytat:
Ze rozbawieniem

Z rozbawieniem

Cytat:
dobrze sprecyzowanych

starczy samo "sprecyzowanych"

Cytat:
Jej ojciec był słabym głupcem

Taaa... nie ma to jak wdzięczność dla rodziciela.

Słowem podsumowania:
Dobra nowina jest taka, że ja też jakiś czas temu tak pisałam i aby polepszyć swoje umiejętności należy po prostu ćwiczyć, ćwiczyć, ćwiczyć. Dobrze, może moje uwagi były niejako wredne, cyniczne, ironiczne i tak dalej. Mam jednak nadzieję, że zmotywuje cię to do dalszego pisania, a nie zniechęci. Na zasadzie: "Już ja pokaże tej głupiej, starej, wrednej DA, że dobrze piszę.". Masz możliwości, tylko wymagają one dopracowania. Oprócz dalszego pisania dobrym sposobem jest też czytanie. Na dzień obecny mogę polecić ci książki Brzezińskiej - pisze ona bardzo specyficznym językiem i na pewno jeden czy dwie jej twory mogą pomóc ci w układaniu bardziej 'żywych', 'przestrzennych' zdań. Szczególnie opisy walki wychodzą ci raczej niemrawo - ale wbrew pozorom jest to bardzo trudny orzech do zgryzienia, taka ładna, klarowna i czysta walka, a moją najlepszą radą jest unikanie ich w ogóle, jeśli tylko da się takowy hopsztyk, a kiedy nie ładowanie w zadania abstrakcji i odczuć walczących, miast skupiania się na kolejnych posunięciach.

Dialogi: musisz zawsze zastanawiać się, czy wnosi on coś do fabuły. Jeśli nie - jest on zupełnie niepotrzebny. Patrz też za ich logicznością - jak w przypadku rozmowy M seniora i M juniora przed walką.

Nazwy: zdecydowanie mniej 'M'. Zupełnie już się w tych podobnie brzmiących nazwach nie wywiaduję. Jak na ironię jedyny F musiał zginąć. On miał ładne, tolkienowskie imię. Wymyślenie własnego języka wcale nie jest takie trudne, jakby się mogło wydawać, szczególnie że nie musi on być od razu tak skomplikowany i bogaty jak quenya. A nazwy budowane na bazie jakiegoś języka są zdecydowanie łatwiejsze do przeczytania niż te tak se wymyślone.

Powtórzenia: na to są dwa sposoby. Pierwszy to taki, że najpierw coś napiszesz, potem odstawiasz tekst - niech poleży sobie dzień lub dwa, a na koniec dopiero go czytasz i sprawdzasz. Wtedy jest szansa, że wszystkie pwt wyłapiesz. Czytanie tekstu zaraz po napisaniu niestety nie daje takich efektów.
Drugi sposób to znalezienie sobie bety, która to będzie wyłapywać wszelkie powtórzenia, ponieważ nieautorowi o wiele łatwiej jest je dostrzec niż autorowi. Moja beta dodatkowo wyłapuje wszystkie błędne przecinki, ale ona jest laureatem konkursu kuratoryjnego z polskiego. Nawet zajęła w nim pierwsze miejsce. Dlatego ma takie rożne bonusiki jak przecinkoczułość

Poza tym jest całkiem dobrze. Liczba moich poprawek może temu przeczyć, ale wierz mi, czytałam osoby, które pisały dużo gorzej od ciebie i jeszcze uważały się za największe objawienie literackie trzeciego tysiąclecia. W twoim przypadku jest to tylko kwestia praktyki i, jak pisałam, przeczytaniu kilku książek, w których język pisania jest wybitnie wybitny. Wtedy można podłapać parę fajnych zwrotów czy słów, które ubarwiają tekst.

To na tyle. Niechaj gwiazdy ci sprzyjają w dalszej pracy twórczej.
Naprawdę starałam się nie być specjalnie wredna i jeśli cię uraziłam jakąś wredotą to mów.
Powrót do góry
 
 
Monivrian
Członek Kompanii Thorina


Dołączył(a): 22 Lut 2010
Wpisy: 76



Wysłany: 13-09-2011 18:25    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Dziękuję, Dziecko Amanei. Bardzo mi pomogłaś. Nie, nie zauważyłam w twoich wypowiedziach złośliwości. Przy następnych tekstach będę się stosować do twoich rad. To, co pokazywałam to jest taki szkic czegoś dłuższego. Zamierzam z tego zrobić kilku rozdziałową historię i naprawdę twoje komentarze mi w tym pomogą. AU zamierzam zacząć publikować, gdy zakończę pierwszą część. Aktualnie całość ma 93 strony i cały czas przybywa. Jeszcze raz dziękuję za opinię i będę dalej nad sobą pracować Uśmiech
Powrót do góry
 
 
Monivrian
Członek Kompanii Thorina


Dołączył(a): 22 Lut 2010
Wpisy: 76



Wysłany: 17-05-2012 17:25    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Pozwalam sobie dodać kolejne krótkie opowiadanie. Również skończone. Takie nieco ze świeższego okresu. Liczę na szczerą konstruktywną krytykę.
Jak uda mi się uporać z moim projektem około tolkienowskim, pewnie machnę fanfika Tolkienowskiego, ale na razie wolę postawić na twórczość własną Uśmiech


Ostatnio zmieniony przez Monivrian dnia 04-04-2013 14:54, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
 
 
Monivrian
Członek Kompanii Thorina


Dołączył(a): 22 Lut 2010
Wpisy: 76



Wysłany: 07-01-2013 03:40    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Jako, że moja powieść okołotolkienowska jest już na ukończeniu. Zdecydowałam się dać fragment bardziej tolkienowski. W niej bawiłam się konwencją losów Morgotha po wyrzuceniu go z Ardy. Trafia do stworzonego przeze mnie świata. To jest jeden z lepszych fragmentów ukazujących tę postać. Starałam się ją oddać kanonicznie. Jak wyszło to nie wiem. Proszę o wszelkie uwagi komentarze. Jak ktoś chce więcej tekstu, to niech krzyczy. Tutaj serdecznie podziękowania kieruję do M.La. Gdyby mi nie podsunął wtedy Osanwe-kenta, pewnie nigdy nie udałoby mi się napisać tego kawałka, a powieść utkwiłaby w martwym punkcie. M.Lu, bardzo chętnie usłyszę twoją opinię na temat tego fragmentu Uśmiech. Ogólnie nie wiem, czy gdzieś umieszczę całą tę powieść, ale jak ktoś jest chętny to proszę o kontakt na pw.
Pozostaje mi życzyć miłego czytania.


Ostatnio zmieniony przez Monivrian dnia 04-04-2013 14:54, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
 
 
Monivrian
Członek Kompanii Thorina


Dołączył(a): 22 Lut 2010
Wpisy: 76



Wysłany: 25-02-2013 08:00    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Proszę o kasacje wątku. Mija się z celem by to wszystko wisiało na tym forum, skoro nikt tego nie czyta.

POST NIEAKTUALNY!!! ROZMYŚLIŁAM SIĘ!!!!


Ostatnio zmieniony przez Monivrian dnia 26-02-2013 01:43, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
 
 
Sirielle
Ontalómë / Administrator


Dołączył(a): 15 Cze 2004
Wpisy: 3820
Skąd: Himring / Midgard


Wysłany: 25-02-2013 17:45    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Skasuję, skoro tak sobie życzysz, aczkolwiek "prawie nikt się nie wypowiada" byłoby właściwszym stwierdzeniem, bo jednak Niofo nie tylko przeczytała, ale i poważnie odpisała.
_________________
Portfolio|dA|Last.fm
Á mahta Valarauko! Áva usë! Aaaaaaaarrrgh, á entula!!!

Nelyafinwë żyje! I już zna Zasady forum (MiniFAQ), a Ty?

Przymierze AntySzczerbowe
Powrót do góry
 
 
Monivrian
Członek Kompanii Thorina


Dołączył(a): 22 Lut 2010
Wpisy: 76



Wysłany: 25-02-2013 23:52    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

i jestem jej wdzięczna Uśmiech. Bardzo mi pomogła Uśmiech. Chyba prawie nikt tego nie komentuje, bo tak naprawdę teksty są mało tolkienowskie. Głównie twórczość własna.
Powrót do góry
 
 
Wyświetl wpisy z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum tolkienowskie -> Twórczość fanowska Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)

Temat: Fanfiki i opowiadania własne Monivrian (Strona 1 z 1)

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich wpisów
Nie możesz usuwać swoich wpisów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz dodawać załączników w tym dziale
Nie możesz ściągać plików w tym dziale

Powered by phpBB2
Copyright © tolkien.com.pl Wszystkie prawa zastrzeżone.