Forum dyskusyjne miłośników twórczości J.R.R. Tolkiena
w sieci od 11/2001
 
Gospoda(0) | Zasady Forum | FAQ | Szukaj | Kalendarz |  Zarejestruj się |  Profil | Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości | Zaloguj

"Tak właśnie najczęściej bywa z czynami, które obracają koła świata: dokonują ich małe ręce, na małych spada ten obowiazek, gdy oczy wielkich zwrócone są w inna stronę." , Władca Pierścieni


pokaż tylko ten wpis  Temat: Opowiadanie. 
Autor Wiadomość
thorlong
Mieszkaniec Shire


WpisWysłany: 12-09-2011 22:05    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem

Nie atakowali kolejno. Zaatakował wynajęty przez czarodzieja zabójca. Kusznicy mieli ochraniać owego czarodzieja, dlatego czekali na zewnątrz. Czarodziej mógł oczywiście użyć czaru, ale przekonany był, że czterech jego ludzi poradzi sobie z jednym. Nie wiedział z kim ma do czynienia, chociaż spotkali się kiedyś, to czarodziej praktycznie nic nie wiedział o tym kogo atakuje.
Gusvado jest profesjonalistą, szkolonym do walki. Wie jak zabijać i ma doskonale wyważoną broń. Jest szybki, według mnie zabicie czterech osób w minutę jest możliwe.
Czarodziej zanim się zorientował w sytuacji, już leżał poobijany na ziemi, a gdy się podniósł, od razu użył czaru.
W kolczugę ubrany był tylko zabójca, który wbiegł do środka- tego bohater ciął w szyje.
Gytha napisał(a) (zobacz wpis):


Zawsze mnie też zastanawia, skąd w tych fantastycznych światach biorą się metry, cale i minuty Śmiech. Czy naprawdę tak trudno użyć miar naturalnych? Tu przynajmniej można by się było zecydować na jeden system - albo calowy, albo metryczny.

Tutaj się z tobą zgodzę- mogłem wybrać jeden system metryczny.

Gytha napisał(a) (zobacz wpis):


Cytat:
Trzeba przyznać, że było to wymarzone miejsce dla zbiegów, banitów
i innych przestępców

A dlaczego? Spora wieś, w dodatku z tartakami, więc pewnie ożywiony ruch. Właściciel tych tartaków zapewne dbał o spokój i porządek. A poza tym, dlaczego chłopi, skoro pracowali w tartakach?


Chłopi mieszkali we wsi, a "obcych zatrudniano na obrzeżach wsi w tartakach.
Jest to wyjaśnione w dalszej części opowiadania, które jeszcze nie zostało zamieszczone. Podobnie przeszłość Gustavo, i jego spotkanie z czarodziejem.



*
Chciałem podziękować wszystkim którzy ocenili i zapraszam do dalszych komentarzy.
_________________
To, co nazywają cnotą, jest dla mnie urojeniem, czymś błahym i zmiennym, zależnym od klimatu, czymś, co nie podsuwa mi idei żadnego wszechmocnego bytu.
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość

Powered by phpBB2
Copyright © tolkien.com.pl Wszystkie prawa zastrzeżone.