Forum dyskusyjne miłośników twórczości J.R.R. Tolkiena
w sieci od 11/2001
 
Gospoda(1) | Zasady Forum | FAQ | Szukaj | Kalendarz |  Zarejestruj się |  Profil | Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości | Zaloguj

Witryny zrzeszone w forum:
Hobbiton  Pod Rozbrykanym Balrogiem


"Muzyka i echa Muzyki rozległy się w Pustce, aż przestała być pustką" Ainulindale, Muzyka Ainurów, Silmarillion


pokaż tylko ten wpis  Temat: XIII Tolk Folk - Relacje 
Autor Wiadomość
Ominous
Ogarniacz nieogarniających


WpisWysłany: 17-07-2011 01:30    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem

Tytułem wstępu miało być zdań kilka jaki to TF był wspaniały etc, ale skoro to już wszyscy przedmówcy ustalili to przejdę od razu do szczegółów. Język
Chociaż jeszcze nieco schematyczności: gratuluje Paulinie, Kasi i mONIE za ogarnięcie całego Tolk-Folku co było nie lada wyczynem Jestem za Poprzedni TF był mimo wszystko dla mnie zbyt chaotyczny, teraz po wyciągnięciu wniosków z zeszłorocznych niedociągnięć naprawdę nie można się niczego przyczepić. Plan wisiał na swoim miejscu, dzwonek zwoływał wszystkich kiedy było trzeba, a poślizgi czasowe imho to żaden problem, wiadomo, takie rzeczy 'wychodzą w praniu' (no chyba, że się obiad spóźnia Jestem rozwalony ). Chociaż w tym roku tak się złożyło nie brałem w żadnych konkurencjach udziału nie czuje z tego powodu żalu. Przekonałem się, że tyle samo frajdy dostarcza organizowanie czegoś. Chociaż same kalambury nie były nawet moim pomysłem (który jest dziełem Duniego i Kaile) i z powodu nieobecności Kaile zostałem w nie 'wpakowany' (chociaż bez specjalnego oporu) dosłownie chwile przed Tf, zaś same hasła zostały wymyślone na godzinę przed rozpoczęciem, bardzo się ciesze, ze dostarczyły one wszystkim uczestnikom i obserwującym (a także prowadzącym) masę zabawy. Jeśli nie będzie przeciwwskazań postaramy się aby kalambury powróciły za rok, z jeszcze bardziej pokręconymi hasłami (a dla Aragorna kategoria specjalna: fauna i flora Śródziemia Złośliwy uśmiech )

Po raz kolejny, pole namiotowe, ekhm znaczy się dwór namiotowy udowodnił że jest miejscem gdzie czas płynie inaczej, na kilka dni starcza naście godzin snu a tosty z grilla wydają się być najlepszym jedzeniem na ziemi. Piosenki jak zwykle były śpiewane do rana, Gondolin zdradzony został jak zwykle pięknie wykrzyczany acapella, a chryzantemy złociste towarzyszyły nam nawet w drodze powrotnej autobusem. Trafiła się nawet piosenka z gumisiów, oraz 'Kolorowy Wiatr' z Pocahontas (jakby kogoś obudziło moje wycie do księżyca na strofie 'czy wiesz czemu wilk tak wyje w księżycową noc' to serdecznie przepraszam). Poza tym faktycznie mała ilość snu wpływa ujemnie na trzeźwe pojmowanie świata. Szczególnie ostatniej nocy, podczas definiowania oraz praktykowania pojęcia 'tulenie'. Czekam również na płytę Bąka i Kai z ich hitami takimi jak Dumka na dwa serca oraz Psalm dla Ciebie. Śmiech Pożegnalna burza była chyba najpiękniejsza burzą jaką w życiu widziałem, ogniście wschodzące słońce oświetlające ołowianoszarą chmurę, dookoła śmigające błyskawice, coś pięknego. Love No i po solidnym deszczu wreszcie ożył strumyk (vel Bruinen).

Dziękuje wszystkim, którzy byli częścią tego Tfu, bo to przecież ludzie tworzą Tolk-Folk. Dziękuje za to, że byliście i mogliśmy się znów spotkać, porozmawiać, chociaż przez chwile Uściski A teraz sposobem Niuch podziękowania szczegółowe:
- najsampierw samej Niuch, za to że wreszcie była z nami w 100% sama na polu, chodziła w gorsecie i dbała abyśmy nie pomarli z głodu czy bólu zęba, za pomoc w kalamburach i tulenie.
- Duniemu, za to że dał się namówić, że mimo swoich czasowych mroczności był cały czas z nami, że robił zdjęcia, składał namioty i po prostu był, bo odkąd mnie wyciągnął jakimś cudem 3 lata temu na nasz pierwszy TF jest dla mnie jego nierozerwalną częścią.
- Neryi za ostoje względnej normalności, za miny na zdjęciach.
- Meldagorowi, również za to że dał się namówić, że wypełnił tę pustkę w mym jakże przestronnym półtora-osobowym namiocie. I za jego pokrętne filozofowanie.
- 'cioci' Hal za pilnowanie aby nie została ze mnie frytka na słońcu, ewentualnie pieczeń z wilka w sosie własnym.
Oraz wszystkim innym, Firenzo za dotrzymywanie nam towarzystwa i snucie planów odnośnie przyszłorocznych klimatycznych 'strojów', Mitheithelowi za robienie mi jak zwykle 'twarzowych zdjęć', Erykowi za hmm całokształt bycia Erykiem, Arnethowi (dłuższa chwila namysłu) za materac i śpiewanie na dworcu, Nifrodel, Melinir i M.Lowi za jak zwykle interesujący wieczór Istarich, Ariemu za konkurs wiedzy, w którym chociaż nie brałem udziału, miło było się przyglądać, zza sędziowskiego stołu.

I to by było na tyle, mimo iż podróż powrotna nad morze znów była droga przez Mordor ( za rok przygotuje 30 różnych opcji powrotu!) na pewno powrócę w 2012 roku do sowiogórskiego Śródziemia, czego i innym, także tym których zabrakło w tym roku, życzę. Uśmiech


Ps. Z tego co się orientuje, kartki z kalamburowymi rysunkami są u Niuch, jak znajdzie się chwila czasu to najpewniej zdjęcia wylądują na forum. Aby wszyscy mogli popodziwiać wesołą twórczość uczestników. Elfik

_________________
Aiglos
<I'm not good, I'm not nice, I'm just right.>

"Nawet jak jest obłędnie wesoły, to jest bezuczuciową szują."

Nie pytaj, co Tolk-Folk może zrobić dla Ciebie, ale co Ty, Anonymous możesz zrobić dla Tolk-Folku!
do roboty

Okosaur czuwa!
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora

Powered by phpBB2
Copyright © tolkien.com.pl Wszystkie prawa zastrzeżone.