Forum dyskusyjne miłośników twórczości J.R.R. Tolkiena
w sieci od 11/2001
 
Gospoda(0) | Zasady Forum | FAQ | Szukaj | Kalendarz |  Zarejestruj się |  Profil | Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości | Zaloguj

"Od czasu wzejścia słońca, czas w Śródziemiu zaczął biegnąć szybciej, a wszystkie rzeczy zmieniały się i starzały w niezwykle przyśpieszonym tempie." , Silmarillion


pokaż tylko ten wpis  Temat: XIII Tolk Folk - Relacje 
Autor Wiadomość
Niuchaczaus
Członek Kompanii Thorina


WpisWysłany: 15-07-2011 23:59    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem

Napiszę mało oryginalnie, że TF był wspaniały - dla mnie chyba najlepszy z trzech, na których dotąd byłam. Uśmiech Pierwszy raz miałam szansę tarabanić się z bagażami taki kawał drogi krajowymi środkami komunikacji (pozdrowienia dla nieprzytomnej pani z informacji PKS, której każdą nazwę miejscowości trzeba było literować i która chyba dla rozrywki wymyślała nieistniejące busy, i dla kierowcy busa Dzierżoniów-Wrocław, który stylem jazdy i zdolnością przewracania podróżujących pobił na głowę Erniego z Błędnego Rycerza) i funkcjonować na TolkFolku z podtrzymywaniem życia zupkami chińskimi i spaniem po cztery godziny na dobę Śmiech Niepowtarzalne gwiaździste niebo, góry dookoła, z wyboru brak dachu nad głową przez większość nocy, śpiewanie czy rozmowy do białego rana i budzenie przez słońce to coś, za czym tęsknię i pewnie długo, długo jeszcze będę tęsknić.

Dziękuję wszystkim Tolkfolkowiczom, że było tak wspaniale, jak było, a ekipie organizatorskiej dodatkowo serdecznie gratuluję dobrego przygotowania i panowania nad całością bukiet dla ciebie, dziękuję Oklaski chwała wam, chylę czoła, dzięki
Dziękuję wszystkim tym, którzy określali mnie jako Matkę Teefową Od Tostów Jestem rozwalony, zmienili mój tak łokropnie skomplikowany nick na "Nachos" Jestem rozwalony, zbiorowo i radośnie darli się przy ognisku "Zdrada, zdrada!", brali udział w LARPie, w którym nikt nie był do końca pewny, osochozi, poprawiali każdego używającego określenia "pole namiotowe" na "DWÓR NAMIOTOWY!" i w ostatniej chwili pomagali mi spakować namiot (bez nich byłaby katastrofa Jestem rozwalony)

A personalnie, choć z pominięciem wielu osób i spraw (nie nastarczyłoby czasu, żeby wszystkich i wszystko wymieniać), dziękuję:
- Omiemu - za nawigację do sklepu, za wspólną pracę nad kalamburami (i ocenianie trudności haseł dokładnie odwrotnie niż powinno być Język), za robienie wariackich min nad moim ramieniem, za żyto na kapeluszu i sprawienie, że "Chryzantemy złociste" do tej pory się mnie trzymają;
- Duniemu - za oparcie w trakcie Wieczoru Istarich, za "na pohybel drzewom wszystkie kozy skaczą" i "Nestea, moja żono", za książkę, poduszkę i kolczugowy kwadrat;
- Erykowi - za bycie dyżurnym ktosiem dorzucającym do ognia, za pomysł spania na wysepce, za rytualne "idę spać", za zakłady o honor, za pompki i "kalolyfel", za strzelanie do mnie pacynkami, za bansowanie (czy jakkolwiek należy to zapisać) i chodzenie w glanach nawet na plażę Jestem rozwalony;
- Arnethowi - za grę na dzirycie, za materac, za nieodmiennie głupawkogenny uśmiech do samych ósemek, za "nie", trzęsiawki, tulenie ziemi i robienie za lądowisko dla UFO w stanie... no, wszyscy wiedzą, w jakim stanie Język, za brzdąkanie Bard's Song i za nazywanie mnie Żelazną Dziewicą;
- Meldagorowi - za pożyczenie bluzy, snucie fantastycznych wywodów na różne tematy i mistrzowską definicję tulenia*;
- Neryi - za bycie ostoją spokoju i normalności i miłe towarzystwo w podróży Z przymrużeniem oka;
- Aragornowi - za żart dziesięciolecia, za metodę pokazania Caradhrasu w kalamburach, za quiz tolkienowski i "nie doceniacie szoku termicznego";
- Wiktorowi - za pomoc z bagażami kwiatek dla ciebie, dziękuję, za zastrzelenie Krecika i porady w sprawie łuku;
- Kristofowi - za napromieniowaną nerkę w obroży jako Arcyklejnot i zabójczy występ w konkursie krasomówczym;
- Nifrodel - za ciekawą prelekcję na Wieczorze Istarich, za zachęcenie do dalszej współpracy z Aiglosem Kwiatek;
- Mithowi - za bycie komentatorem i lawą w jednej osobie oraz za nieustanne, podstępne i chytre fotografowanie Eru ducha winnych istot Patrzeć spode łba,podejrzliwie;
- Kompanii - za przegląd sił Rohanu, miły wieczór rozmów, poczęstowanie herbatą, za przesympatyczne piesy kręcące się w pobliżu, za wpisy w Aiglosie Uśmiech;
- Galmirowi - za informacje dla mojego brata, jak rąbać drewno, a nie własne kończyny, za grę na harmonijce przy ognisku i nieodmienne, malownicze przeciąganie samogłosek w każdej piosence;
- Pandzie - za pożyczanie pacynek, pytanie o adopcję i baaardzo twórczą próbę włączenia nas z Neryą do LARP-a co ty nie powiesz.., tia..;
- Erudarowi - za niepowtarzalny sposób mówienia i sennego, niewiarygodnie uprzejmego dyskutowania z kimś tam o czwartej nad ranem;
- Oli - za bycie trzeźwym trupem, za sprawienie, że lawę trzeba było otrzepywać z siana i za dokształcanie Arienki, że to, co mruczy i miauczy, zasługuje na śmiech i głaskanie Z przymrużeniem oka;
- Kai - za chodzenie ze świetnie ucharakteryzowaną raną od strzały na czole (nie mogłam się napatrzeć), za śpiewanie wraz z Bąkiem różnorodnych coverów i za mimowolne wymyślenie "cthulenia" Jestem rozwalony

I obyśmy w nie mniejszym, a może jeszcze większym gronie bez kłopotów spotkali się w Bielawie za rok Dziękuję


*"Tulenie jest definiowane określoną powierzchnią styku dwóch organizmów". Otóż to!
_________________
Dopóki walczysz, jesteś zwycięzcą.
(Augustyn z Hippony)

Honorowa Prezes PAS Przekleństwa
OSANwE - NMI6 Cool 3
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora

Powered by phpBB2
Copyright © tolkien.com.pl Wszystkie prawa zastrzeżone.