Forum dyskusyjne miłośników twórczości J.R.R. Tolkiena
w sieci od 11/2001
 
Gospoda(0) | Zasady Forum | FAQ | Szukaj | Kalendarz |  Zarejestruj się |  Profil | Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości | Zaloguj

Witryny zrzeszone w forum:
Hobbiton  Pod Rozbrykanym Balrogiem


"Współczuje ślimakom i wszelkim stworzeniom, które dźwigają swoje domy na własnych plecach." Frodo, Władca Pierścieni


pokaż tylko ten wpis  Temat: Dlaczego Tolkien nie lubił Narnii? 
Autor Wiadomość
darekpionki
Członek Kompanii Thorina


WpisWysłany: 28-04-2010 16:32    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem

Ja się już dosyć obszernie wypowiedziałem, ale jeszcze coś muszę dodać, otóż: ile Tolkien myślał nad Gandalfem oraz imionami krasnoludów z ,,Hobbita"? On sobie je pożyczył z ,,Eddy Poetyckiej" (polecam jej poczytanie, bo ciekawa Z przymrużeniem oka ) Nie tylko Lewis pożyczał nazwy. Osobiście uważam, że każdy ma swój gust, a o gustach się nie dyskutuje. Dla mnie Narnia nie jest infantylna. Wielu już badało twórczość Lewisa i wiem, że jest rozpatrywana dosyć szeroko. Książka Marka Oziewicza ,,Magiczny urok Narnii" ukazuje to na około 500 stronach. Można się dowiedzieć, że cykl narnijski jest książką kierowaną dla dzieci, ale nie tylko dla nich. Sam Tolkien to potwierdza w ,,Eseju o baśniach", że baśnie są kierowane do każdej grupy wiekowej (Narnia to przede wszystkim baśń). Lewis nie męczył się, bo to sprawiało mu przyjemność. Tej właśnie lekkości pióra zazdrościł podobno swemu koledze Tolkien. Nie wiemy dokładnie jak było naprawdę. Nie zgadzam się, że Lewis napisał kilka marnych książek. Opanował wiele gatunków do perfekcji (powieść mitologiczna ,,Dopóki mamy twarze", wiele esejów np.,,Cztery miłości", powieść s-f ,,Trylogia kosmiczna", powieść epistolarna ,,Listy starego diabła do młodego", rozprawa ,,Podział Ostateczny, dziennik ,,Smutek", powieść oparta na kronikach ,,Pakmeria"), które nie są kilkoma marnymi książkami. Jestem fanem zarówno Tolkiena jak i Lewisa, ale uważam, że nie wolno obrzucać zarzutami jednego pisarza tylko dlatego, że forum jest o drugim. Ani Tolkien nie zagrozi Lewisowi, ani ten drugi pierwszemu. Ich twórczość jest odmienna, poszła w innym kierunku. Pewnie są jakieś wspólne cechy, ale nie jest to wadą. Jak wspomniałem, wszystko zależy od gustu. Dla jednych Narnia może być za dziecinna i to dla nich wada, a drugi kocha ją, bo przypomina mu dzieciństwo.
_________________
"Widziałeś takiego, co mądry w swych oczach? Więcej nadziei w głupim niż w takim"
(Prz 26:12, Biblia Tysiąclecia)

piszę, piszę, piszę: www.sieMowi.blogspot.com Zapraszam Uśmiech
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora

Powered by phpBB2
Copyright © tolkien.com.pl Wszystkie prawa zastrzeżone.