Forum dyskusyjne miłośników twórczości J.R.R. Tolkiena
w sieci od 11/2001
 
Gospoda(0) | Zasady Forum | FAQ | Szukaj | Kalendarz |  Zarejestruj się |  Profil | Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości | Zaloguj

Witryny zrzeszone w forum:
Hobbiton  Pod Rozbrykanym Balrogiem


"- Wolałbym, żeby się to nie zdarzyło akurat za mojego życia - powiedział Frodo. - Ja także - odparł Gandalf. - Podobnie jak wszyscy, którym wypadło żyć w takich czasach. Ale nie mamy na to wpływu. Od nas zależy jedynie użytek, jaki zechcemy zrobić z darowanych nam lat." Gandalf, Władca Pierścieni


pokaż tylko ten wpis  Temat: Wesołe Rymowanki Tolkienowskie 
Autor Wiadomość
Arfael
Członek Kompanii Thorina


WpisWysłany: 23-12-2009 11:35    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem

1
Jak wiadomo Lorien to kraina wręcz bajkowa,
lecz jak każda i ona swój sekret chowa... .
Otóż Galadriela cierpiała na wieczorne bóle głowy,
Przez co Keleborn wciąż niepocieszony wychodził z alkowy.
Mądry elf swej lubej zaczął podawać afrodyzjaki,
aż ta za nic mając łoże z baldachimem, wciągnęła go w krzaki.
2

Pewnego razu król Elessar przybył do starego Cirdana,
prosząc by królewska fregata została zbudowana.
Elf myślał, że ma to być flagowy okręt wojenny,
nie szczędził swego kunsztu, opróżnił skarbiec bezcenny...
Wściekł się więc okrutnie gdy jego prawdziwe przenaczenie....
Zabrać rodzinkę na żagle- to było królewskie życzenie!
3

Krasnoludy kuły w Morii korytarze przez długie lata,
aż w głębinach przebudziła się ognista pokraka.
Balrog za jedną rzecz tylko wściekł się tak niesamowicie,
że poprzysiągł każdego spotkanego krasnoluda zabicie....
Otóż zabłąkany kilof trafil w jego kibelka kanał odpływowy,
własne nieczystości zalały go aż po czubek głowy.
4

Gimli i Legolas- przyjaciele co pogodzili elfów i krasnoludów,
swą znajomość zaczynali od przeszkód i trudów.
Elf użył krasnoludzkiego topora, jako na swą kapotę wieszaczka....
elfowa strzała posłużyła Gimlemu jako wykałaczka....
Lecz mimo tych początkowych wzajemnych profanacji,
doprowadzili do pogodzenia swych zwaśnionych nacji.
5

Merry'ego i Pippina szlachetna przyjaźń łączyła,
przez co pewnego dnia straszna plotka się narodziła...
Otóż druhowie mieli taką samą, choć każdy własną bieliznę,
ktoś to podpatrzył i posądzono ich o gejowszczyznę....!
Choć zaprzeczali, nikt nie wierzył w ich tłumaczenia,
Frodo i Sam musieli pokazać swe komplety dla sprawy wyjaśnienia.
6

Słynął Bilbo nie tylko ze swego magicznego pierścienia,
ale i z wielkiej miłości do wszelkiego jedzenia....
Obrastał tłuszczem i zbierał zbędne kalorie,
zgodził się na dietę przez jedną tylko historię...
Otóż pierścień mało nie utkwił na amen na jego serdelkowatym palcu,
tylko cudem go zdjęto, przy pomocy mydlin i smalcu
7

Pamiętaj by nigdy nie śmiać się z żony krasnoluda,
bo niezawodnie z jego ręki dosięgnie Cię zguba...
Choćby nie wiem jak bujna była jej broda,
to temat tabu, więc ani słowa!
Pewien wesołek powiedział kiedyś, że przydałby się jednej golibroda,
wnet od mężowskiego topora, spadła uśmiechnięta jeszcze głowa.
8

Pewnego razu jeden z synów durinowego plemienia,
wkurzył się, że ludziom i elfom sięga ledwie do ramienia.
Długo głowił się w swej pracowni jakby temu zaradzić,
koniecznie chciał dodatkowych centymetrów sobie przyprawić.
W końcu stworzył wspaniałe buty na wysokim koturnie,
lecz o mały włos, a znalazłby się przez nie w trumnie.
Otóż nieprzyzwyczajony do nowego wzrostu wysokiego,
nieostrożny, stał się ofiarą sufitu zbyt niskiego.
Na czole wykwitł mu siniak wielki i kolorowy,
ta przygoda marzenia o wielkości skutecznie wybiła z głowy.
9

Razu pewnego w Mordorze zbuntowali się orkowie,
że Sauron nie dba o swych podwładnych zdrowie.
Wnet zaczęli strajkować i zakładać związki zawodowe,
ich celem były emerytury i zwolnienia chorobowe...
Te roszczenia w ogóle nie interesowały tyrana,
z jego rozkazu instytucja UBB została powołana.
W Urzędzie Bezpieczeństwa Barad-dur najlepsi agenci pracowali,
dniem i nocą Tajnych Współpracowników werbowali.
Wnet Mordor stał się państwem policyjnym,
nie było dane przetrwać tam ideom rewolucyjnym.
10

Mówią kroniki, że Cirdan swój pierścień oddał Gandalfowi,
ale kto oddaje za darmo kosztowności, niech każdy się zastanowi...?
Tego handlu zupełnie inne były okoliczności,
otóż Cirdan- hazardzista zbyt często grywał w kości.
A że nigdy nie miał szczęścia zbyt wielkiego,
najpierw sprzedał swą flotę co do kutra ostatniego.
Chciał się odegrać, magiczny pierścień na stół rzucając,
Gandalf- stary szuler, ograł go fajeczkę sobie pykając.
_________________
„Prawdy są trzy: cała prawda, święta prawda i gówno prawda”
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email

Powered by phpBB2
Copyright © tolkien.com.pl Wszystkie prawa zastrzeżone.