Forum dyskusyjne miłośników twórczości J.R.R. Tolkiena
w sieci od 11/2001
 
Gospoda(1) | Zasady Forum | FAQ | Szukaj | Kalendarz |  Zarejestruj się |  Profil | Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości | Zaloguj

Witryny zrzeszone w forum:
Hobbiton  Pod Rozbrykanym Balrogiem


"Wielu spośród żyjących zasługuje na śmierć. A niejeden z tych, którzy umierają, zasługuje na życie. Czy możesz ich nim obdarzyć? Nie bądź więc tak pochopny w ferowaniu wyroków śmierci. Nawet bowiem najmądrzejszy z Mędrców nie wszystko wie." Gandalf, Władca Pierścieni


pokaż tylko ten wpis  Temat: Herezja w Śródziemiu 
Autor Wiadomość
Túrin Dagnir
Weteran Bitwy Pięciu Armii


WpisWysłany: 12-12-2009 15:05    Temat wpisu: Herezja w Śródziemiu Odpowiedz z cytatem

Wikipedia napisał(a):
Przez herezję rozumie się poglądy jednostek bądź grupy wyznawców danej religii sprzeczne z dogmatami, podstawowymi zasadami, naukami lub ustaleniami autorytetów konstytuującymi tę religię.


Co w Śródziemiu uznawano za herezję? Czy istniały jakieś jej przejawy? Jak mogły być karane? Jaki stosunek do niej mieli Wolni Mieszkańcy Śródziemia [i nie tylko]?

Godna uwagi jest sytuacja opisywana w "Nowym Cieniu". Powstaje kult satanistyczny. Ciekawe, jaki stosunek mieli do niego Gondorczycy, którzy pozostali wierni Eru? Stosy? Raczej nie mogli być zbyt tolerancyjni, wyznawcy Morgotha musieli być o wiele bardziej problematyczni i niebezpieczni od np. Żydów w średniowiecznej Europie (a tym obrywało się wtedy bardzo mocno).

Najszerzej opisanym przykładem (nawet "dwustronnym") może być sytuacja na Numenorze, w ostatnich wiekach jego istnienia. Według Wiernych herezją było odwrócić się od Valarów i Eru, zaś "Nawróceni na Morgotha" traktowali Przyjaciół Elfów jako odstępców od Prawdziwej Wiary i prześladowali, m.in. palili ich, choć nie na stosach pokutnych, lecz jako ofiary Morgothowi. Czy zatem tak okrutne traktowanie Odstępców było zarezerwowane jedynie dla złych jednostek? Ale, wracając do Nowego Cienia, Gondorczycy nie pozostawaliby przecież bierni!

O herezji na Ardzie można pisać dużo, choć ja np. pamiętam tylko jedno miejsce, w którym słowo to zostaje użyte wprost [wolałem przetłumaczyć to jako "świętokradztwo", ale w tym kontekście jest ono tożsame z "herezją"]. Ma to miejsce w "Rzeki i Wzgórza Sygnałowe Gondoru":
Cytat:

Obszar ten [Halifirien]mógł zatem zostać uświęcony na tak długo, jak istniały królestwa Númenóryjskie, i bez wątpienia to właśnie zamierzano; jednak w żadnym razie nie zamierzano czynić z góry czegoś zastępującego kult Jedynego na Meneltarma (‘filar nieba’), centralnej góry Númenóru (Przypis 2), lecz przypomnieniem jego oraz twierdzenia „potomków Elendila”, iż ponieważ nigdy nie porzucili swej wiary i służenia mu (Przypis 3), ciągle mieli prawo do zwracania się do Jedynego w myślach czy też w bezpośredniej modlitwie.

Przypis2: Co mogłoby zostań uznane za świętokradztwo.


A co z Inkwizycją? Jej odpowiednikiem mógł być Sauron i jego sługusi na Numenorze, ale ciekawe, czy mogły także istnieć inne? Moim zdaniem taka instytucja byłaby bardzo przydatna [patrz: Nowy Cień].

Czy Upadek Pierwszych Ludzi, gdy odwrócili się oni od Eru i zaczęli czcić Melkora (zob. Opowieść Adanel) można już uznać za herezję? W końcu poznali prawdziwą wiarę i się od niej odwrócili (co odróżnia ich np. od Haradrimów, którzy nigdy nie czcili Valarów, zatem heretykami być nie mogą).

Zapraszam do dyskusji.
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora

Powered by phpBB2
Copyright © tolkien.com.pl Wszystkie prawa zastrzeżone.