Forum dyskusyjne miłośników twórczości J.R.R. Tolkiena
w sieci od 11/2001
 
Gospoda(0) | Zasady Forum | FAQ | Szukaj | Kalendarz |  Zarejestruj się |  Profil | Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości | Zaloguj

"Lepiej nawet najgorszej prawdzie patrzeć w oczy." Sam Gamgee, Władca Pierścieni


pokaż tylko ten wpis  Temat: Slash w fanfikach tolkienowskich 
Autor Wiadomość
TallisKeeton
Powiernik Pierścienia


WpisWysłany: 11-11-2009 18:59    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem

zdublował się post.
Więc wykreślam tekst, ale nie kasuję tylko dodaję coś o innej skrajności, na jaką się natknęłam w sieci.
Otoz dla mnie potraktowanie sprawy przez Tolkiena to była pewna skrajność
- tylko małżeństwa
- tylko hetero
- tylko na stałe (w przypadku elfów na całą wieczność).
- a cała reszta opcji "dzieje się w cieniu".

Oczywiście, że w jego czasach raczej trudno wymagać, by autor powieści w kategorii wiekowej od 8 do 80ciu wmieszał w swój świat takie wątki, jak slasz.
I jeśli nazywasz to "wybrykiem pisarskim" to raczej nie rozumiem, czemu, przecież dla mnie to oczywiste, że to inne czasy były. To tak, jakby autor poematu z X w. zechciał opiewać wdzięki Wenus i Muz, a nie np. wyprawę króla Artura na smoka. Nieprawdopodobne raczej. (Może przykład dość głupawy ale oddaje istote sprawy).

A więc to jest imo jedna skrajność.

Druga skrajność na jaką się natknęłam to pewna dziwaczna postawa autorów/fanów slaszy (nie wydaje mi się, bym specjalnie była fanką slaszu - ostatnio większość wszystkiego to kawałki nie mające ani wątków het ani slasz. Choć kilka procent tego co czytam zawiera takie wątki najczęściej jako drugoplanowe czy wspomniane. Tak więc technicznie nie można mnie uznać za fankę slaszy, choć jak na jakiś fanfik trafię, który mi sie spodoba, a potem wyewoluuje w slasz to też przeczytam.
Owa postawa wydaje mi się dziwactwem w zakresie fanowania. Polega to na tym, że nagminne jest nie tylko bycie fanem slaszu (ok, ja np jestem fanką fanfików typu action lub fantasy, lub family, oraz spiritual czy np. dziejących się w 2 i 3 erze), ale radosne przyznawanie się, do tego, że bezwiednie widzi się slasz, tam gdzie go nie ma i nie miało być - chocby w 6 filmie z HP.
Scena, gdy Snape kłóci się z Draco - one tam widzą slasz! to już przesada. Zdziwienie Czytanie slaszu ok, ale dostrzeganie to wszedzie i w filmie i w klipach lotrowych na Youtube, gdzie go w zamyśle autora klipu nie miało być to już przegięcie. I wszystkie te dziewczyny mówią, że bezwiednie widzą slasz tam gdzie go nie ma, że wszystko się im kojarzy ze slaszem, a do tego uważają, że historia w której moga się tego dopatrzeć jest dla nich ciekawsza, i sie tym chwalą i uważają to za coś oczywistego? Dla mnie to właściwie fałszowanie dzieła i to pod kątem naszych obsesji. Zupełnie dziwne, dla mnie Uśmiech To jakbym ja wszędzie widziała podobienstwa i skojarzenia z Tolkienem. Owszem, widzę cytaty z Władcy w kilku ostatnich filmach, ale tam, gdzie zostały przez autorów zamierzone. Ale poza tym nie. LOTR i ska jest ważną częścią mojej głowy od kilkunastu lat, ale mimo tego lubię świeżość i lubię odbierać nowe opowieści na świeżo, bez przyklejania im moich oczywistych skojarzeń. Zwlaszcza, jeśli wiem, że nadanie opowieści mojego tolkienowskiego filtra, po prostu zafałszuje czyjeś dzieło. Istnieje więc skrajna postawa pt "jeśli fanfik nie jest slaszem to z założenia nie będzie ciekawy". Zdziwienie Skrzywienie
poz Uśmiech
tal
_________________
Nigdy nie powstanie dzieło,które odda głębię trylogii.
Cóż nam pozostaje?Wyrosnąć w końcu z młodzieńczego hasła"ja bym to lepiej zrobił",gdyż "lepiej"jest pojęciem względnym,subiektywnym."


Ostatnio zmieniony przez TallisKeeton dnia 11-11-2009 19:45, w całości zmieniany 1 raz
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email

Powered by phpBB2
Copyright © tolkien.com.pl Wszystkie prawa zastrzeżone.