Forum dyskusyjne miłośników twórczości J.R.R. Tolkiena
w sieci od 11/2001
 
Gospoda(0) | Zasady Forum | FAQ | Szukaj | Kalendarz |  Zarejestruj się |  Profil | Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości | Zaloguj

Witryny zrzeszone w forum:
Hobbiton  Pod Rozbrykanym Balrogiem


"Ktoś musi ciągnąć dalej zaczęty wątek." Bilbo, Władca Pierścieni


pokaż tylko ten wpis  Temat: Przyjaźń w legendarium, przyjaźń w czasach Tolkiena 
Autor Wiadomość
Riand
Członek Kompanii Thorina


WpisWysłany: 15-10-2009 16:39    Temat wpisu: Re: Przyjaźń w legendarium, przyjaźń w czasach Tolkiena Odpowiedz z cytatem

Miriel napisał(a) (zobacz wpis):
Ale tylko tak się zastanawiałam ostatnio, że - o czym już były posty - my teraz jakoś chyba inaczej rozumiemy to, czym jest przyjaźń.


Zapewne masz rację. Jak obserwuję ludzi dookoła mnie, to wielu z nich nazywa przyjaciółmi osoby, z którymi spotyka się na imprezy, pije alkohol i ogólnie dobrze się bawi. Jednakże, gdy tylko taka osoba, z różnych przyczyn wypada z "imprezowego obiegu", to jest już zapominana. Dotyczy to naprawdę wielu mi osób, które po prostu pomyliły pojęcie przyjaciel z pojęciem dobry znajomy.

Cytat:
Inaczej niż rozumiał to Tolkien. Czy tęsknimy do tej przyjaźni opisanej we Władcy Pierścieni? A może jest ona już tak daleka od naszej mentalności, że bierzemy ją tylko za jakąś heroiczną literacką figurę, jako pewien element przynależny do bohaterskiej opowieści, a nie dosłownie.


Oczywiście, że tęsknimy do przyjaźni opisanej we Władcy- tak jak tęsknimy za całą tą dawką szlachetności, odwagi i zdolności do poświęceń, która jest w tej książce na porządku dziennym, a której tak brakuje nam dzisiaj. Z pewnością mają też na to wpływ nasze czasy, w których - powiem pompatycznie- nie ma gdzie tych naszych serc porządnie hartować Uśmiech

Z drugiej strony, że prawdziwej przyjaźni brakuje, to nie znaczy, iż jej nie ma. Mój ojciec opowiadał mi, że jak był ze swoim przyjacielem na trasie ( kiedyś wiele podróżował), to przez jakiś wypadek nie był w stanie chodzić i do dziś nie wie jakim cudem jego przyjaciel był w stanie nieść dwa plecaki i jego ( oczywiście z częstymi- zakładam, że co kilka metrów) przerwami.

Co do słów, iż przyjaźni jako pewnej heroicznej, literackiej figury ( tu zapewne miałaś na myśli najbardziej krystaliczne jej dowody- takie jak oddanie za kogoś życia), to ja jednak będę obstawał przy tym, iż ona istnieje nie tylko w np. twórczości Mistrza- wystarczy poczytać wspomnienia z Drugiej Wojny by się o tym przekonać. Ludzie czasem naprawdę potrafią zaskoczyć Uśmiech

Riand
_________________
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email

Powered by phpBB2
Copyright © tolkien.com.pl Wszystkie prawa zastrzeżone.