Forum dyskusyjne miłośników twórczości J.R.R. Tolkiena
w sieci od 11/2001
 
Gospoda(0) | Zasady Forum | FAQ | Szukaj | Kalendarz |  Zarejestruj się |  Profil | Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości | Zaloguj

Witryny zrzeszone w forum:
Hobbiton  Pod Rozbrykanym Balrogiem


"Gdy świat się rozszczepił, stare drogi i ścieżki pamięci Zachodu pozostały i biegną jak potężny, niewidzialny most przez strefę powietrzną oddechów i lotu (także zakrzywioną odkąd świat się zakrzywił) a dalej przez strefę Ilmen, gdzie żadna istota cielesna nie może bez pomocy przetrwać, aż do Samotnej Wyspy, Tol Eressea, a może poza nią, do Valinoru gdzie w dalszym ciągu Valarowie przebywają i obserwują jak rozwija się historia świata." , Silmarillion


pokaż tylko ten wpis  Temat: Mary Sue w twórczości Tolkiena - prawda czy fałsz? 
Autor Wiadomość
Ugrunîlo
Weteran Bitwy Pięciu Armii


WpisWysłany: 19-06-2008 08:11    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem

Adiemus napisał(a) (zobacz wpis):
(...)
Natomiast MS -przynajmniej te kiepsko napisane- mają jedną cechę: za łatwo przychodzą im heroiczne czyny przy ratowaniu Świata. (...)

A nio właśnie - dlatego chociaż w pierwszym odruchu próbowałam odnaleźć jakąś MS albo jakiegoś GS Z przymrużeniem oka to nie wyszło. Nawet Arwenie (za którą nie przapadam) MS odmówić muszę. Owszem - nie wypada najkorzystniej na tle innych, a jak się jeszcze ma ten kłopot, że filmowa nieco się wgryzła w umysł i się uporczywie przypomina (ta filmowa to akurat takie trochę MS) to już zupełnie może być bieda... Tymczasem mamy w dodatkach do Powrotu Króla co nieco o tej pani... choćby to, że pogardzała ludźmi długo - aż do ostatniej rozmowy z Aragornem. Z drugiej strony świadomie odstąpiła swoje miejsce na statku co dla Froda było ogromnie ważne i potrzebne. Zadbała też o stosowny powrót Ariego do stolicy - inaczej to by nie wiem czym powiewał, średnio widzę, żeby Ari czy ktokolwiek inny wyszywał czy smarował farbkami Jestem rozwalony na czarnym umbarskim żaglu w ostatniej chwili Język Nie lubię jej za bardzo, ale kompletnie płytka i płaska jako postać to ona nie była...
Ale wracając do rzeczy - to, że bohaterki wśród elfów są idealnie piękne, to nie efekt MS a faktu bycia elfką, ludzkim bohaterkom też dane było pochodzić z rodów jakby to rzec - wyższych. Podobnie rzecz się ma z każdym sławnym panem. Co do urody elfów, to rzecz dyskusji nie podlega, co do ludzi, to wygląda na to, że rody "wyższe", od początku sprzeciwiające się złu, starające się dbać o kulturę, szanujące tradycje i siłą rzeczy bliższe elfom, wydają się bardziej zachowywać urodę i siłę pierwszych Ludzi - o ile pamietam to Adaneth wspomina, że pierwsze pokolenia ludzi żyły dużo dłużej, w sile i zdrowiu, niewiele ustępując w tym wszystkim elfom?
Podsumowując - jeśli idzie o urodę, to albo mamy armię MS i GS albo mamy z góry przyjęte i zachowane założenia Z przymrużeniem oka
Jeśli idzie o charaktery, to już zaczyna się kłopot - połowa bohaterów to w moim odczuciu "złe dziewczynki" i "źli chłopcy" w ciałkach MS i GS Z przymrużeniem oka bo takim sztandarowym złym chłopcem to tylko Turin chyba jest - choćby tuż przed akcją z Saerosem siedzi potargany nieco i z mrocznym wyrazem twarzy Z przymrużeniem oka
I tak na koniec... nikomu jakoś wyjątkowo łatwo nie przyszło ratowanie świata. Mało tego - Tolkien sam zaznaczał, że opowieści są wcześniej czy później zawsze o upadku... i że nie ma zwycięstw absolutnych - każde okupione jest wilekimi stratami i bólem.
Nijak tu nie widzę Mary Sue...
_________________

"I choć sami nie wiemy, czy opowieści te są prawdą, to wiemy na pewno, że mądrzy ludzie dawnych czasów uważali je za prawdę."
Snorri Sturluson
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość

Powered by phpBB2
Copyright © tolkien.com.pl Wszystkie prawa zastrzeżone.