Elenwe Członek Kompanii Thorina

|
Wysłany: 25-05-2008 16:15 Temat wpisu: |
|
|
Jeśli z totalnym mętlikiem w głowie powstają tak obszerne i szczegółowe relacje, to od dziś na wszelkie spotkania zacznę chodzić w takim stanie ducha. Trudno cokolwiek dodać do tego, co dopisałaś (zamieściłaś nawet listę obecności). Cieszę się, że wyniosłaś pozytywne wrażenia z naszej dyskusji, mimo dość chaotycznej atmosfery wprowadzanej przez młodzież akademicką.
Nieobecnym należą się słowa wyjaśnienia. Ponieważ Instytut Historyczny był zamknięty, całą grupą przenieśliśmy się na ostatnie piętro BUW-u. Z początku było cicho, miło i sympatycznie, dopóki nie nadszedł czas przerwy w zajęciach; wtedy to studenci płci obojga wylegli na korytarze i klatki schodowe, dając głośny upust radości z chwili wolnego czasu. Zmuszało to mówiących do wytężania głosu, a słuchających - słuchu, szarym komórkom też było trochę nie w smak. Wreszcie M.L. uciszył znajdujące się najbliżej nas bractwo. Nie wszyscy to widzieli, ale bractwu, w miarę jak wsłuchiwało się w nasze wywody, oczy robiły się coraz większe, prawie Gollumowate - piękny to był widok!
Wracając do wrażeń, bardzo się cieszę, że poznałam Tici i Zair (pozdrawiam Was bardzo, bardzo serdecznie i dziękuję, że przyjechałyście). Rzeczywiście, szkoda że z Wrocławia do Warszawy (i odwrotnie) jedzie się tak koszmarnie długo, bo chyba wszystkim z nas byłoby miło, gdybyście częściej mogły się zjawiać na naszych spotkaniach.
| Zair Ugru-nad napisał(a): |
| Wiem jedno - bardzo będzie mi brakować kolejnych Waszych spotkań, bo poczułam się między Wami jak wśród ludzi, których znam od dawna, choć wielu widziałam po raz pierwszy. |
Bo chyba większość miłośników Tolkiena ma w sobie jakiś wspólny rys charakteru, jakiś szczegół, który sprawia, że od początku wydają się "swoi" i innych też jak "swoich" traktują.
Żeby nie zapomnieć - następne spotkanie (jubileuszowe, bo to już drugi roczek mija) odbędzie się 21 czerwca, tradycyjnie w samo południe. Temat: "Fëanor". Oj, będą naszego ognistego Noldora w Mandosie piekły uszy!
Co do zdjęć, nie pytaj - wrzucaj! Zwykle mało kto jest zadowolony ze swojej podobizny, ale przynajmniej po jakimś czasie, wracając do zdjęć, miłą atmosferę będzie można sobie przypomnieć. |
|