Forum dyskusyjne miłośników twórczości J.R.R. Tolkiena
w sieci od 11/2001
 
Gospoda(0) | Zasady Forum | FAQ | Szukaj | Kalendarz |  Zarejestruj się |  Profil | Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości | Zaloguj

Witryny zrzeszone w forum:
Hobbiton  Pod Rozbrykanym Balrogiem


"Prawda miewa skrzywione oblicze, jeśli na nią patrzą fałszywe oczy." Gandalf, Władca Pierścieni


pokaż tylko ten wpis  Temat: Hurin, Morwen i Turin -czy naprawdę patologiczna rodzina? 
Autor Wiadomość
Ramandur
Mieszkaniec Shire


WpisWysłany: 20-05-2008 16:07    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem

Nifrodel napisał(a) (zobacz wpis):

J.R.R Tolkien, Dzieci Húrina napisał(a):

Gdy Easterlingowie po raz pierwszy pojawili się w Dor-lóminie, zapytał:
- Kiedy wróci mój ojciec, by wypędzić tych niegodziwych złodziei? Dlaczego nie przybywa?
- Nie wiem - odpowiedziała Morwena.- Może poległ, a może został pojmany albo wycofał się daleko, że teraz nie zdoła się przedrzeć przez otaczających nieprzyjaciół.
- W takim razi sądzę, że nie żyje - rzekł Túrin, kryjąc przed matką łzy. - Bowiem, gdyby żył, nikt nie mógłby mu przeszkodzić w przyjściu nam z pomocą.
- Nie sądzę, by tak było, synu mój - odparła Morwen.


Wydaje mi się, iż Turin mógł mieć żal do ojca będąc przekonanym, że Hurin wróciłby z pewnością gdyby tylko żył. Latami czękając jego powrotu zapewne się zniecierpliwił, zaczął sobie wmawiać różne rzeczy, aż w końcu postanowił być obojętny na los ojca. Zapewne dlatego nie pytał się o niego Meliany - nie interesował się losem ojca, albo nie chciał się interesować. Mimo to pyta się o niego Gwindora.

Zapewno zabolało o to iż dla ojca walka z wrogiem była ważniejsza od rodziny. Hurin mógł szybko zginąć podczas bitwy, mógł się wycofać (jak mu powiedziała matka), ten jednak stawiał opór Morgothowi cierpiąc samotnie daleko od żony i syna. Swoją postawą ojciec zrzucił na niego (jako, że Turin był bardzo samolubny, to nie na jego rodzinę, tylko na niego samego) klątwę, przez co musi teraz cierpieć. Wszystkie przygody, które do tej pory spotkały Turina stały się winą ojca.

Jest to oczywiście moje zdanie, możliwym jest też, że Turin chciał zrobić to, co nie udało się ojcu. Chciał atakować Morgotha, robił to jednak z zawziętości, nie z chcęci ratowania Śródziemia czy z rozwagi. Prawdopodobnym jest też to, że Turin chciał pomścić ojca wszystkimi atakami na wroga, jednak o samym wyzwoleniu Hurina nie myślał bojąc się spotkania z ojcem lub uważając to za wyczyn niemożliwy.
_________________
Nikt prawie nie wie, dokąd go zaprowadzi droga, póki nie stanie u celu.
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość

Powered by phpBB2
Copyright © tolkien.com.pl Wszystkie prawa zastrzeżone.