Forum dyskusyjne miłośników twórczości J.R.R. Tolkiena
w sieci od 11/2001
 
Gospoda(1) | Zasady Forum | FAQ | Szukaj | Kalendarz |  Zarejestruj się |  Profil | Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości | Zaloguj

Witryny zrzeszone w forum:
Hobbiton  Pod Rozbrykanym Balrogiem


"Wszystkie drogi są teraz zakrzywione." Dunedainowie, Silmarillion


pokaż tylko ten wpis  Temat: Jak przekonujecie ludzi do sięgnięcia po książki Tolkiena? 
Autor Wiadomość
Esse
Mieszkaniec Shire


WpisWysłany: 14-08-2007 09:57    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem

A jeśli chodzi o moje "nawracaniem na Tolkiena" - bywało różnie. Wyróżniłam rodzaje ludzi, którzy nie dają się przekonać do Tolkiena. Oto niektóre z nich:
- ci, co się mądrują, a nie wiedzą, o czym mówią, bo nie zapoznali sie uprzednio z przedmiotem własnej opinii - baaaardzo irytujący ludzie...
- ci, co się nawet nie wysilą, żeby zasanowić się nad sobą,własnym życiem...i tym, co czytają .....
przykład:
moja kuzynka kupiła sobie Powrót Króla (nie czytała poprzednich dwóch części) i zaczęła mnie przekonywać o bezsensownościtej oto książki-> taki argument podała gdy otworzyła pierwszą lepszą stronę:

Cytat:
Pieśń wielka wznieście,o,ludzie Anoru, krainy Saurona blebleble. co za głupoty! Co to są wogóle ludzie arnor.. anor... sranoru? Co za bezsens wogóle! Harry Potter jest lepszy.


moja opowiedź-> Załamany i ja jestem z nią spokrewniona ...dlaczego mnie to spotyka?!
- ci co myślą, że jak obejrzż film, to są znawcami...a kiedyusłyszą "WŁADCA PIERŚCIENI" odpowiadają -> eeee o matko co za nudnyyyyy.. kur..czę połowę przespałem/am.
Nie dociera do nich, że film i ksiązkalekko mówiąc się różniąa po za tym czytanie to zupełnie cos innego...
- strachajki Język co na słowoFANTASTYKA uciekają do szopy, zamykają się w niej, zabijaja drzwi i okna deskami, sami chowają sie pod stół i zatykają sobie uszy, krzycząc : NIC NIE SŁYSZĘ! NIC NIE SŁYSZĘ!.
- są i tacy, co ze względu na to, że KTOŚ ciągle gada przy nich o tolkienie, robią sobie od niego odwyk, chociaż sami go nie poznali -> to są tacy ANONIMOWI ANTYTOLKIENOHOLICY

Podsumowując zaprzestałam praktykę namawania (zmuszania czasami Złośliwy uśmiech ) do zagłębiania sie w prOzęTolkiena, bo nie można nikogo zmuszać, żeby się zakochał...

chociaż..... po paśmie klęsk w końcu jakiś cud nastąpił, bo moje rodzeństwo ,od lipca wieczorami poznaje świat śródziemia...jak tak dalej pójdzie to może być ciekawie owacje na stojąco, ach dziękuję, dziękuję -> jestem z nich taaaka dumna! raz, dwa, raz, dwa, tempo! raz, dwa, raz, dwa, tempo!
_________________
Zieleń liści hoża radowała Cię zawsze...
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość

Powered by phpBB2
Copyright © tolkien.com.pl Wszystkie prawa zastrzeżone.