Forum dyskusyjne miłośników twórczości J.R.R. Tolkiena
w sieci od 11/2001
 
Gospoda(1) | Zasady Forum | FAQ | Szukaj | Kalendarz |  Zarejestruj się |  Profil | Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości | Zaloguj

Witryny zrzeszone w forum:
Hobbiton  Pod Rozbrykanym Balrogiem


"W gromadzie każda wymiana zdań zmienia się w rozwlekłą naradę." Boromir do Froda na Parth Galen, Władca Pierścieni


pokaż tylko ten wpis  Temat: Kiedy elfy osiągają dojrzałość? Oraz problem demograficzny. 
Autor Wiadomość
Annael
Weteran Bitwy Pięciu Armii


WpisWysłany: 08-07-2007 10:54    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem

Wprawdzie ten temat został tak dawno i mądrze zakończony, że niemądrze byłoby cośkolwiek dopisywać, ale wędrując pod zielonymi gałęziami drzew przypomniałam sobie, że kiedyś przygotowałam sobie szkic notatki, którą kiedyś chciałam tu umieścić, ale się zawstydziłam swej ignorancji oops, zawstydzenie
Ale nic to Uśmiech
Wydaje mi się, że występuje tutaj dziwny paradoks - oto ludzie, którzy, sądzę przyznacie mi rację, ciężko stąpają po ziemi, są można powiedzieć bardzo „przyziemni” w każdym tego słowa znaczeniu i oto oni bardziej materialni niż duchowi, mówi się, że nie z Ardy są - a elfy, którzy zdają się ledwie dotykać stopami tej ziemi, którzy właściwie nie muszą spać by odzyskać siły tylko gdzieś myślami „ w chmurach” błądzą, ci nieśmiertelni, bardziej duchowi niż cieleśni mają być na zawsze, aż do końca dni związani z Ardą… Paradoks sięga dalej - oto ci, którzy nie z Ardy są panują, a raczej eksploatują Ardę aż po fatalne tego skutki, a ci, którzy z losami Ardy do końca są związani i nie mogą odwrócić tego porządku - po prostu znikają nam z oczu…Odnajdują prostą drogę i lądują w Amanie, który dla ludzi jest niewidoczny.
Cóż może to oznaczać? Jest wielu znawców tematu, którzy znają i potrafią przytaczać odpowiednie cytaty, niestety nie mogę się tym pochwalić, mogłabym wprawdzie odnaleźć to co mówi Elrond czy Galadriela we Władcy Pierścieni, co stać się może po zniszczeniu Jedynego, to chyba każdy zna. Pomyślałam sobie o czymś innym. Wydaje mi się, że Valarowie mieli przygotować Ardę, jak rodzice budują dom dla swoich dzieci, potem pojawili się Pierworodni - coś takiego co bywa opisane w niektórych fanfikach, że pierworodny syn Feanora przez jakiś czas pełni rolę niańki swoich braci - rozumiecie mnie, prawda?
Wszystko byłoby piekne, gdyby nie knowania Morgotha… Pierworodni zapewne mieli przygotować swoich Następców, ale Morgoth sprawę poplątał.
Elfy, jak sądzę, po latach stają się bardziej „duchowe”, jest zupełnie możliwe, że jak wielu wierzących chrześcijan sądzi iż każde miejsce posiada swego Anioła Stróża, że taką rolę mogą pełnić Pierworodni - o ile pragną - ci którzy powracają do Śródziemia, powracają niejako bez cielesnej powłoki i stają się opiekunami miejsc, szczególnie tych miejsc, które związane były z ich pobytem, albo tych gdzie ludzie wspominają, czy kultywują dawne opowieści i wszystkie sprawy z początkami Ardy, z Elfami, Valarami itp. Ta wypowiedź w listach Profesora, która dotyczy Toma Bombadila, może również dotyczyć obecności Elfów na Ardzie.Sądzę więc, że ci elfowie, którzy wykazują już pewną dojrzałość mogą powracać do Śródziemia ( do rodzenia dzieci chyba ciało jest im potrzebne, ale już do opieki nad ziemią raczej nie)- może nie zamieszałam za bardzo.
Uśmiech tak sobie myślałam rozglądając się wśród drzew czy czasem nie zobaczę Elfa Uśmiech tylko skoro jest niewidzialny hmmmm...

Na swoją pociechę przeczytałam 2 numer Aiglosa
Nifrodel napisał(a):
U początku dni elfie dzieci rozkoszowały się światem, który ich otaczał, jednak w miarę trwania życia, dusza elfa (fea) zyskiwała coraz większą przewagę nad ciałem (hroa), zaczynała je konsumować, a ciężar wspomnień stawał się brzemieniem. Ten proces prowadził w końcu do pochłonięcia hroa przez fea, stanu, w którym ciało jest jedynie" wspomnieniem" ducha. Po jego osiągnięciu, elfowie stawali się niewidzialni lub niemal niewidzialni, ale także w pełni nieśmiertelni. Eldarowie powiadali, że u końca Ardy ich ciała staną się niewidzialne dla oczu śmiertelników, oprócz tych, którzy będą w stanie komunikować się z nimi bezpośrednio za pomocą umysłu.
Aiglos nr2 /2004 Quendi czyli małe kompendium wiedzy o elfach - Anna Adamczyk - Nifrodel

W ten to prosty sposób, obejmując pieczę nad ziemskimi uroczymi zakątkami Elfy mogą uniknąć kłopotów z problemem demograficznym Jestem rozwalony
_________________
Jeśli rzeczywiście jesteśmy Dziećmi Jedynego, Eruhin, On nie pozwoli, aby ktokolwiek pozbawił Go tego, co jest Jego własnością.
Ktokolwiek: ani żaden Wróg, ani nawet my sami. Mówisz, że nie macie Amdir. Czy nie macie też Estel?
Atrabeth
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość

Powered by phpBB2
Copyright © tolkien.com.pl Wszystkie prawa zastrzeżone.