Forum dyskusyjne miłośników twórczości J.R.R. Tolkiena
w sieci od 11/2001
 
Gospoda(0) | Zasady Forum | FAQ | Szukaj | Kalendarz |  Zarejestruj się |  Profil | Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości | Zaloguj

Witryny zrzeszone w forum:
Hobbiton  Pod Rozbrykanym Balrogiem


"Taka jest bowiem świata natura, że to, co znajdujemy - musimy utracić, jak ci, których łódź płynie po wartkim strumieniu.... Szczęśliwy ten, który z własnej woli znosi ból utraty, choć mógł wybrać inaczej. A nagrodą niech będą wspomnienia, nigdy nie wygasłe i nie więdnące..." , 


pokaż tylko ten wpis  Temat: Grafologia i "Listy Świętego Mikołaja" 
Autor Wiadomość
Heliniel
Członek Kompanii Thorina


WpisWysłany: 06-07-2007 13:40    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem

W sumie chyba nie można mówić o ''książce autorstwa Profesora'', bo on nie tworzył tego, jako książkę. Były to listy do dzieci, które z czasem zostały wydane (a może się mylę, może Tolkien je wydał? hmmmm... ... ale chyba nie...).
Ja też jestem nimi zachwycona Miłość, Zakochanie - przede wszystkim pracą, jaką Tolkien włożył w każdy list, w to, by, jak pisze Seregon, różnicować pisma poszczególnych postaci, a przede wszystkim w to, by tworzyć do prawie każdego listu tak prześliczne, dopracowane rysunki Miłość . Historyjki są przeciekawe i zabawne.

Gdy czytałam je pierwszy raz, a było to kilka lat temu, pomyślałam sobie, że dzieciaki musiały mieć niesamowitą frajdę, gdy dostawały takie listy raz, dwa, raz, dwa, tempo! . Widać, że były bardzo kochane przez ojca, że chciał poświęcać tyle czasu, by sprawić im radość, że chciał w tak miły sposób utrzymywać przez jakiś czas ich wiarę w św. Mikołaja. A taka wiara oznacza szczęśliwe, baśniowe dzieciństwo.
Pomyślałam też sobie wtedy, że ja na pewno też będę pisała swoim dzieciom takie listy, zapewne wzorując się na tych tolkienowskich, bo lepszego wzorca chyba nie znajdę. Wtedy wydawało się to takie odległe...
"Dziś sam jestem dziadkiem..." A dziś już mam synka, który jeszcze jest malutki niewinne dziecko, początkujący , ale za jakiś czas zacznie wierzyć w św. Mikołaja i będzie się starał stawiać literki, by tylko napisać do niego list Notka . I już niedługo przyjdzie chwila, że święty Mikołaj bedzie mu odpisywał. Listy bedą bardziej dostosowane do naszych realiów, na pewno wiele historyjek sama wymyślę, ale w razie braku weny twórczej, będę miała gdzie sięgnąć i skąd ściągnąć Oczko . Na pewno będę chciała kopiować ozdoby, bo sama takich ślicznych nie wymyślę. głową w mur

Co do pisma, to myślę, że nie ma co badać go pod względem grafologicznym, bo Profesor na pewno starał się, by pismo świętego Mikołaja nie było podobne do jego prawdziwego pisma - przecież dzieci szybko by się zorientowały Uśmiech Język
_________________
http://zielonowglowie.blogspot.com/
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora

Powered by phpBB2
Copyright © tolkien.com.pl Wszystkie prawa zastrzeżone.