Forum dyskusyjne miłośników twórczości J.R.R. Tolkiena
w sieci od 11/2001
 
Gospoda(0) | Zasady Forum | FAQ | Szukaj | Kalendarz |  Zarejestruj się |  Profil | Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości | Zaloguj

Witryny zrzeszone w forum:
Hobbiton  Pod Rozbrykanym Balrogiem


"Avallone zniknęła z ziemi, Aman został zabrany gdzieś daleko i nie można ich znaleźć w świecie dzisiejszych ciemności. Niegdyś wszakże były, a więc ciągle są w swej prawdziwej postaci, będąc częścią takiego świata, jaki został pierwotnie zaplanowany." Dunedainowie, Silmarillion


pokaż tylko ten wpis  Temat: Podziemne Fortece 
Autor Wiadomość
Mauhur
Weteran Bitwy Pięciu Armii


WpisWysłany: 02-07-2007 11:44    Temat wpisu: Podziemne Fortece Odpowiedz z cytatem

Chciałbym poruszyć pewną kwestię, która nurtuje mnie od bardzo dawna. Mianowicie - podziemne fortece Elfów. Z lektury "Silmarilliona" wiemy, że Thingol i Finrod rezydowali w twierdzach wykutuch w skale, na wzór krasnoludzki. O Menegrocie coś wiadomo:
Cytat:
Tak więc Naugrimowie długo i ochoczo pracowali dla Thingloa i stworzyli dla niego siedzibę na wzór własnych miast, wydrążoną w głębi ziemi. W miejscu, gdzie nurt Esgalduiny dzielił Neldoreth od Regionu, wznosił się wśród lasów skalista góra, a rzeka wiła się u jej stóp. Tam się znajdowała brama do warowni Thingola, a nie było do niej innego dostępu jak przez kamienny most zbudowany na rzece. Za bramą szerokie korytarze prowadziły w dół do wysokich sal i komnat wykutych w żywej skale, tak ogromnych i licznych, że słusznie nazwano tę siedzibę Menegroth, co znaczy Tysiąc Grot.

Są też fragmentaryczne opisy Nargothrondu, m. in. z "Dzieci Húrina" zapamiętałem scenę, w której Mablung zbliża się do zrujnowanej fortecy i widzi tylko ciemny otwór bramy w skalnej ścianie:
Cytat:
Spojrzawszy w kierunku Wysokiego Farothu (...) Mablung dostrzegł bystrym wzrokiem elfa tarasy Nargothrondu na stromym zachodnim brzegu i rozwarte Drzwi Felagunda - mały czarny otwór na stoku wzgórza.

Jakiś czas temu oglądałem program o mrówkach. Była mowa o mrówczych wojnach i oblężeniach mrowiska. Broniące się owady mogły robić tylko jedno - zabudowywać wejście, wciąż rozgrzebywane przez najeźdźców. Czy w podobny sposób Elfowie bronili Nargothrondu? Zawsze wydawało mi się, że najłatwiej jest bronić warowni o kształcie niewielkiego czworoboku lub wieży umieszczonej w trudno dostępnym terenie. Co mogli zrobić obrońcy podziemnych grot? Zobaczmy:
Cytat:
Tak więc wróg bez trudu przekroczył głęboką rzekę, a Glaurung z całej mocy bluznął ogniem w Drzwi Felagunda, rozbił je i wszedł do twierdzy.

A zatem wystarczyło tylko sforsować jedną bramę i wejść. Potwierdza to również opis zdobycia Menegrothu z "Silmarilliona":
Cytat:
Krasnoludowie natomiast zmierzali prosto do celu, przeszli po wielkim moście do bram Menegrothu i wkroczyli do grodu.

Identyczny schemat konstrukcyjny zastosował Morgoth w Angbandzie:
Cytat:
Wdarli się (Elfowie Gwindora) przez Bramę i wpadli na schody, zabijając strażników; Morgoth drżał na swoim podziemnym tronie słysząc, jak już się dobijają do jego komnaty.

Wracając do Krasnoludów - ich twierdze wyposażone były w liczne dodatkowe przeszkody, m. in. słynny most Khazad-Dum i nie były tak łatwo dostępne.
Więc jak to jest z tymi podziemnymi fortecami? Bezdenna głupota konstruktorów czy najlepsze rozwiązanie strategiczne? Czyżby Elfowie nie mieli więcej inwencji od mrówek? Co na to specjaliści?
_________________
On the night of February 28-29, 3019, Mauhur led a company of reinforcements through the eaves of Fangorn Forest to come to the aid of Ugluk.
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora

Powered by phpBB2
Copyright © tolkien.com.pl Wszystkie prawa zastrzeżone.