Forum dyskusyjne miłośników twórczości J.R.R. Tolkiena
w sieci od 11/2001
 
Gospoda(0) | Zasady Forum | FAQ | Szukaj | Kalendarz |  Zarejestruj się |  Profil | Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości | Zaloguj

Witryny zrzeszone w forum:
Hobbiton  Pod Rozbrykanym Balrogiem


"Głupcem jest ten, kto wchodzi w układy z Morgothem." Hurin, Silmarillion


pokaż tylko ten wpis  Temat: Jak przekonujecie ludzi do sięgnięcia po książki Tolkiena? 
Autor Wiadomość
Adiemus
Powiernik Pierścienia


WpisWysłany: 11-10-2006 15:44    Temat wpisu: Jak przekonujecie ludzi do sięgnięcia po książki Tolkiena? Odpowiedz z cytatem

czyli: nic na siłę - wszystko młotkiem Jestem rozwalony

Mamy już dwa podobne tematy na forumie -skrzywicie się. Po co następny? A bo oba, moim skromnym IMHO Pserwa są do luftu. W jednym możemy się pochwalić, kogo udało nam się namówić, w drugim można się poskarżyć, kogo się nie udało. Czy takie statystyki coś dają? Moim skromnym IMHO Elfik nic. Ewentualnie dane statystyczne. "Spróbowałem zmolestować do Książka Hoppita siedemnaście osób, z czego osiem to moja rodzina w tym dziadek analfabeta wszystko mi się pomieszało , ale szesnaście powiedziało, żebym się kopnął w Mam coś dla ciebie skoro głowy nie mam i tylko dziadkowi się książka spodobała, bo ładnie smok narysowany, a papier miętki i po obejrzeniu można wykorzystać gdzie indziej" Złośliwy uśmiech

Dlatego nikogo nie namawiam. Jeżeli trafi się okazja, że ktoś zapyta mnie (bo np. się nudzi, albo chciałby poznać coś nowego), co warto przeczytać, to owszem, proponuję Tolkiena. I czekam na reakcję. Jeśli się nie skrzywi ("a, to ten film o elfach i takich tam..." ), tylko zapyta "a cio tio?" to jest duża szansa, że (po zarekomendowaniu jako dobrze napisanej historii o walce dobra ze złem i o zmaganiach się z sobą samym oraz wielu innych sprawkach) temat kupi. A na ewentualny opór pod hasłem "e, to taka tam fantastyka, bajeczki, fikcja" mam jeden, niepodważalny w zasadzie argument. Ten, że prawie wszystkie książki (oprócz biografii, historii i podręczników) to fikcja. Z tym, że niektóre udają rzeczywistość, a inne nie.
Udało mi się z np. moją córką, indoktrynowana od przedszkolaka (w kąpieli regularnie kazała sobie recytować albo śpiewać "Słodką kąpiółkę spiewaj o zmierzchu, co wszelkie błoto obmywa z wierzchu" Język ) została w rezultacie dorosłą czytelniczką książek Tolkiena, wielką fanką TolkFolku (większą ode mnie -zaliczyła już trzy, a ja tylko jeden Pserwa ) i małopiszącą Userką tego Foruma. Żona też nie ucieka od tematu "czytanie Władcy", chociaż fanką nie została. I też dobrze.

A wy jak sobie radzicie? Język
_________________
Nadrektor Ridcully stuknął pięścią w bok aparatu, aż omniskop się zakołysał.
– Ciągle nie działa, panie Stibbons! – ryknął. – Znowu mamy to wielkie ogniste oko! Jestem rozwalony
Going Postal
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora

Powered by phpBB2
Copyright © tolkien.com.pl Wszystkie prawa zastrzeżone.