Forum dyskusyjne miłośników twórczości J.R.R. Tolkiena
w sieci od 11/2001
 
Gospoda(0) | Zasady Forum | FAQ | Szukaj | Kalendarz |  Zarejestruj się |  Profil | Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości | Zaloguj

"Dawaj szczodrze, ale tylko to, co twoje." Sador Labadal do Turina, Niedokończone Opowieści


pokaż tylko ten wpis  Temat: Kanon Nowego Silmarilliona 
Autor Wiadomość
Mellorn
Weteran Bitwy Pięciu Armii


WpisWysłany: 20-04-2006 18:17    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem

M.L. napisał(a) (zobacz wpis):
Tylko, że przyzwyczajenie czytelnika, nie jest argumentem merytorycznym. W pewnym sensie zostaliśmy wprowadzeni w błąd.


A głównym winowajcą jest tu Ch.T., który bądź co bądź rekompensuje sie w latach późniejszych.

Cytat:
Nie wiemy, by zostawil mu jakieś konkretne wytyczne. Wiec musimy założyc, że ich nie zostawił. Ale jednocześnie pozostawił całą swoją spóściznę literacką, a Christopher oparl swoją wersję Silmarilliona na tej z 1937, lekceważąc wiekszośc póxniejszych prac ojca


Tak, to prawda. Lecz jak miał postąpić? W tekstach, wszystkich dat wiele było sprzeczności, niezgodności, gdzieniegdzie ogromnej wagi. I gdyby tak za "rdzeń" wziął późniejszą wizję (niedokończoną) musiałby sam o wiele więcej mieszać, niż namieszał w w 1977.

Cytat:
Parandowski nie opowiada nam kanonicznej wersji mitow. Po pierwsze dlatego, że w mitologiach, w przeciwieństwie do teologii, kanonow nie ma.


Pełna racja, tu przy okazji pragnę polecieć świetne opracowanie mitologii greckiej R. Gravesa pt. Mity greckie. Ukazuje nam różnorodność wersji mitów, bardzo ciekawa, choć ciężka lektura Z przymrużeniem oka

Cytat:
Po drugie, dlatego, że przerobił mity greckie tak by były pardziej przyswajalne dla polskiego odbiorcy. Dokonal subiektywnym wyborów wersji mitow i tak je poprzycinal by pasowały do koncepcji jaką sobie wybrał.


I wciąż jego książka należy do kanonu polskich książek tyczących się mitologii greckiej.

Cytat:
Zrobił wiec dokładnie to samo co Christopher w przypadku Silmarilliona.


Tak, lecz Christopher był zasadniczo w innej pozycji.

Cytat:
Tego nie wiemy. Ważne jest to, że czytamy Silmarilliona w wersji Christophera,a nie Silmarilliona JRRT. Silmarillion z 1977 roku,


Fakt, lecz lepiej czytać Silma w wersji Ch.T. niż w ogóle nie czytać. Także bądź co bądź mamy wobec niego dług wdzięczności.

Cytat:
to nie Silmarillion wymieniany na kartach WP.


Lecz jakie są sprzeczności między tekstem zawartym w WP, a tym w Silmie Ch.T. ?

Cytat:
To nie tak, mając dostęp do materiałów archiwalnych wiele rzeczy możemy zrekonstruowac. Jaki miałbyc kształt i ramam narracyjna wiemy cąlkiem dobrze. Gorzej ze szczegółami.


Lecz i tak nie możemy zrekonstruować Silma w wersji Tolkiena. To jest niemożliwe. I właśnie szczegóły stanowią jedną z przyczyn zmieniania fragmentów tekstów ojca przez Christophera.

Cytat:
To nie istotne. Licza się przeinaczenia, ktore sprawiają, że dzieło przestaje byc oryginalne.


Oj istotne, istotne Z przymrużeniem oka . Bowiem warunki pracy, jej możliwości (w tym przypadku możliwość korzystania z wszystkich tekstów Mistrza) oraz ewentualne utrudnienia mają ogromny wpływ na końcowy wynik. Moim skromnym zdaniem Ch.T. zle postąpił, podejmując redakcję tak olbrzymiego "spadku" w tak krótkim czasie. Wskutek tego powstał owe liczne niekonsekwencje. Ale w czasie, jaki był mu dany na pracę, nie mógł zrobić tego lepiej. Choć oczywiście mógł wydłużyć czas pracy, co byłoby najrozsądniejszym wyjściem.

Cytat:
Nie mowimy o zmaianie literek, czy dopisaniu kilku zdań. Mówimy o kompeltnym przerobieniu zakończenia losów Hurina, śmierci Thingola, Upadku Gondolinu.


Wiem, te literki i zdania to była z mojej strony taka metafora. Choć nieudana. Z przymrużeniem oka

Cytat:
Mowimy o zlikwidowaniu konkretnej ramy narracyjnej i o zmianie konstrukcji utworu. To są zmiany fundamentalne a nie kosmetyczne. I o ile zrozumiałe, z punktu widzenia marketingu. Zrozumiałe jako pewna koniecznośc, to jednak sprawiają, że Silmarilliona z 1977 roku nie tylko nie możemy uznac za kanoniczny, ale w tej postaci, nie możemy uznac za częśc legendarium. Co innego pojedyncze, zawarte w nim opowieści.


To są konkretne, poparte dowodami zarzuty. Lecz ja wciąż uważam, iż Silma z 1977 należy uznać za cząstkę legendarium, bowiem jest to redakcja, która ruszyła za przyzwoleniem ojca, niemniej nie zakończyła się aprobatą wyników przez Tolkiena . Bo opinii Tolkiena o dziele syna poznać nie możemy.

Cytat:
Opowieści zawarte w HoME są częścią legendarium.


Ale, ja przynajmniej (Ty pewnie też) nie wyobrażam sobie HoME bez aparatu krytycznego, jeżeli tak można nazwać komentarze Christophera.

Cytat:
Dziedziczenie, daje mu konkretne prawa, ale nie daje lepszego merytorycznego zrozumienia.


Fakt, że opatrzył HoME tak przydatnymi komentarzami świadczy jednoznacznie, że Christopher niewątpliwie posiadał owo "merytoryczne zrozumienie". Choć jeszcze na fazie redakcji Silma nie było ono szczytowe.

Cytat:
Co innego fakt, że do pewnego momentu współuczestniczył w procesie kreacji.


Co w tym, konkretnym przypadku jest niewątpliwie silnym argumentem. Z przymrużeniem oka
_________________
''Najpiękniejszą rzeczą są zagadki - albowiem to one są źródłem nauki.'

-Albert Einstein
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email

Powered by phpBB2
Copyright © tolkien.com.pl Wszystkie prawa zastrzeżone.