Forum dyskusyjne miłośników twórczości J.R.R. Tolkiena
w sieci od 11/2001
 
Gospoda(0) | Zasady Forum | FAQ | Szukaj | Kalendarz |  Zarejestruj się |  Profil | Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości | Zaloguj

Witryny zrzeszone w forum:
Hobbiton  Pod Rozbrykanym Balrogiem


"Waszym przeznaczeniem jest wybór." Aragorn, Władca Pierścieni


pokaż tylko ten wpis  Temat: Czy "Arcyklejnot" mógł być jednym z Silmarilów 
Autor Wiadomość
Sarnond
Weteran Bitwy Pięciu Armii


WpisWysłany: 14-03-2006 15:12    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem

spoxgreq napisał(a) (zobacz wpis):
Co sądzicie o tej teorii? Rządzę


Że - niestety, ubolewam - nie bardzo ma jakieś podstawy. Z przymrużeniem oka Nie pamiętam, aby w Silmarillionie było cokolwiek o wyjęciu z Nauglamira jakiegoś klejnotu, by zrobić miejsce na Silmaril. Nic podobnego też nie znalazłem w tekście. Najszerszy opis transformacji Język naszyjnika mówi jedynie o "osadzeniu" w nim zdobyczy Berena:

JRRT, Silmarillion, Zniszczenie Doriathu napisał(a):
Po odejściu Hurina król Thingol długo siedział w milczeniu, wpatrując się w bezcenny klejnot złożony na jego kolanach i przyszła mu do głowy myśl, żeby naszyjnik przerobić, osadzając w nim Silmaril. Z biegiem lat bowiem klejnot Feanora coraz bardziej przykuwał jego umysł i serce, tak że król nie mógł się zadowolić przechowywaniem go w najgłębszej skrytce skarbca, lecz pragnął mieć go zawsze przy sobie, na jawie i we śnie.
W owych dniach krasnoludowie jeszcze podróżowali do Beleriandu i ze swoich siedzib w górach Ered Lindon szli, przeprawiając się przez Gelion po Sam Athrad, Kamiennej Grobli, prastarą drogą do Doriathu; słynęli z wielkiej zręczności w obróbce metali i kamieni, a na dworze w Menegroth było ogromne zapotrzebowanie na tę ich sztukę. Teraz wszakże nie wędrowali w małych grupkach, lecz gromadą i dobrze uzbrojeni przeciw niebezpieczeństwom czyhającym pomiędzy Arosem a Gelionem. W Menegroth dawano im na okres pobytu osobne komnaty i kuźnie. W owym czasie bawili właśnie w Doriath znakomici rzemieślnicy z Nogrodu, król więc wezwał ich i oznajmił, że życzy sobie, aby przerobili Nauglamir i oprawili w nim Silmaril, jeśli czują się dość pewni swego kunsztu i odejmą się takiej pracy. Krasnoludowie ujrzeli dzieło swoich ojców i zachwycili się świetlistym klejnotem Feanora tak, że zapłonęli żądzą zawładnięcia tymi skarbami i zabrania ich do swoich dalekich górskich osiedli. Ukryli jednak te plany przed królem i przyjęli jego zlecenie.
Długo trwała robota, a Thingol często schodził sam do podziemnych kuźni i przesiadywał wśród pracujących krasnoludów. Wreszcie jego życzenie zostało spełnione, najpiękniejsze dzieła elfów i krasnoludów połączyły się w jedno, niewypowiedzianie piękne, bo światło Silmarila oprawionego pośród innych drogich kamieni odbijało się w nich i rozszczepiało na różne cudowne kolory.


Być może coś przeoczyłem, jeśli tak, to uprasza się poprawienie. Język
_________________
"... gdybyś wtedy tutaj był i Wojny ujrzał twarz, z bólu wraz z Maglorem wył, z Cirdanem pełnił straż...
... gdybyś wtedy tutaj był w ciemności wielkiej stał, gdy wściekłości wąż się wił, i łkał głos przelanej krwi..."
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość

Powered by phpBB2
Copyright © tolkien.com.pl Wszystkie prawa zastrzeżone.