Forum dyskusyjne miłośników twórczości J.R.R. Tolkiena
w sieci od 11/2001
 
Gospoda(0) | Zasady Forum | FAQ | Szukaj | Kalendarz |  Zarejestruj się |  Profil | Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości | Zaloguj

"Tak właśnie najczęściej bywa z czynami, które obracają koła świata: dokonują ich małe ręce, na małych spada ten obowiazek, gdy oczy wielkich zwrócone są w inna stronę." , Władca Pierścieni


pokaż tylko ten wpis  Temat: Slash w fanfikach tolkienowskich 
Autor Wiadomość
Sirielle
Powiernik Pierścienia


WpisWysłany: 13-03-2006 01:19    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem

Eh, nie zrozumialas mnie Tallis. Porownanie do Tolkiena i Homera dotyczy tego, czym elf jako istota idealna w kanonie moze byc, a nie tego, co autorowi fan fikow sie wydaje. To moje gdybanie, co by bylo gdyby JRRT zjawil sie tutaj osobiscie i udzielil odpowiedzi na nurtujace nas pytania, min. zwazywszy na temat watku - czy elfy byly biseksualne i w zyciu kierowaly sie glownie popedem plciowym?
IMHO powiedzilaby nie, przynajmniej na to drugie pytanie. Quendi to nie gatunek watly i kruchy, ktory musi sie namnozyc na potege, by przetrwac, wrecz przeciwnie.

Tym samym nie ma dla mnie miejsca na elficki slash w kanonie; jesli sie pojawia, jest to dla mnie automatycznie AU. Nie tolkienowskie uniwersum, tylko alternatywne, choc scisle nawiazujace do wykreowanego przez Tolkiena swiata. Podobnie widze potworki krasnolud/elf/hobbit.
AU nie oznacza swiata zupelnie innego, tylko taka wizje, w ktorej zmieniony jest istotny skladnik owego swiata.

Elfy sa z zalozenia istotami idealnymi - idealna wizja 'czlowieka', nie mylic z bezwolnymi kuklami. Maja wolna wole, choc ich przeznaczenie jest wpisane w dzieje Ardy, calkowicie wolni sa tylko ludzie. Elfy dostaly idealne warunki wyjsciowe i mozliwosc samodoskonalenia sie tak dlugo, jak tylko Arda istnieje. Niestety, Melkor najpierw zmacil im srodowisko naturalne falszujac w Wielkiej Muzyce, potem zakrecil w glowach. Fëanor, ktory odmawia Yavannie pomocy jest juz pod wplywem knowan Melkora i Silmarili. Idealny nie oznacza nieomylny i odporny na wszystko, ale o tym dyskutowalismy tutaj w innym watku, tak mi sie wydaje, choc juz mi sie fora myla.

Tallis napisał(a):
Mnie by raziły jeszcze bardziej. Nie z powodu braku postępu - chociaż, po co komuś postęp w idealnym, rajskim Amanie? - ale z powodu tego, że nie widzę Feanora, jako kogoś, kto by się chciał zajmować takimi "bzdurami" Uśmiech Zrobić klejnociki co tylko sobie ładnie błyszczą, oto chwała, ale dłubać, w jakiś przyziemnych zegarkach? Nie, to mi do niego nie pasuje Śmiech To nie ten typ twórcy, który by chciał naprawdę coś ulepszać, to raczej taki typ co mógłby wydatkować wszystkie siły w coś, co wprawdzie nikomu do niczego się nie przyda, ale będzie ładnie świecić Śmiech To typ twórcy, którym steruje szołmeństwo, pycha, chęć pokazania się, a nie chęć ulepszenia czegoś. Gościu robił to wszystko dla sławy i tyle. Inaczej, z jego geniuszem, Noldorowie przeszkoczyliby o 2 ery technologiczne

Zdziwienie Zdziwienie Zdziwienie Ja bardzo przepraszam, a kto udoskonalil pismo wymyslone przez Rúmila? Tengwar nie bez przyczyny jest nazywanty tengwarem Fëanora. Kto wzbogacil jezyk? Slynne Þ - jak sie nie myle - to wlasnie szibbolet Fëanora. Kto eksplorowal najdalsze groty i jaskinie i obdarowywal prezentami wszystkich dookola?

Nie mow mi tu takich herezji, bo jakem MarySue z Domu Fanora, zwana Iron Maiden z Himring na ubita ziemie Cie zawolam i zmyc zniewage krwia kaze! Złośliwy uśmiech

Fëanor byl jednym z glownych loremasters - medrcow, badaczy - wsrod Eldarow. W Silmarillionie wyraznie stoi, ze dopiero gdy stworzyl Silmarile po raz pierwszy zapragnal miec je tylko dla siebie, wczesniej zaden elf nie roscil sobie wylacznych praw do swoich dziel tylko z radoscia dzielil sie z innymi. Jak chocby klejnoty, ktore Noldorowie podarowali Telerim na powitanie (a tamci je radosnie rozsypali na plazy by sie ladnie mienily w falach Pserwa ). Odkrywca, wynalazca i naukowiec. A przy okazji artsta i jubiler (jesli jewel smith mozna tak prosto przetlumaczyc), tworca niecodziennych klejnotow. IMHO Fëanor to naukowe alter ego Tolkiena na Ardzie.

Alez Noldorowie przeskoczyli wszystkich technologicznie, szczegolnie jesli idzie o mode na zbrojenia. Jestem rozwalony Widzialas gdzies Vanyara z szabelka zanim zgaslo swiatlo? Pserwa To Noldorom zawdzieczamy wiekszosc postepu. Gdyby Fëanáro mial wiecej czasu, po Valinorze podrozowanoby w napowietrznych rydwanach, a ME obserwowano za pomoca Palantirow nasciennych. O tak, palantirami sie skubany specjalnie nie podzielil, tylko synow obdarowal, ale juz noldorskich lamp - tez jego patent jesli sie nie myle - uzywali wszyscy.
Moze lepiej o Fëanorze podyskutowac tutaj, chyba ze jest bardziej odpowiedni temat na obecnym forum mam pomysł!!!

A mozesz gdzies w watkach nt filmu napisac o tych fragmentach z HoME w filmie? To bardzo ciekawe Jestem za

BTW, Paradise Lost jest tutaj, jak Cie to ciekawi - ta saga z zegarkami.
_________________
Portfolio|dA|Last.fm
Á mahta Valarauko! Áva usë! Aaaaaaaarrrgh, á entula!!!

Nelyafinwë żyje! I już zna Zasady forum (MiniFAQ), a Ty?

Przymierze AntySzczerbowe
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora

Powered by phpBB2
Copyright © tolkien.com.pl Wszystkie prawa zastrzeżone.