Forum dyskusyjne miłośników twórczości J.R.R. Tolkiena
w sieci od 11/2001
 
Gospoda(0) | Zasady Forum | FAQ | Szukaj | Kalendarz |  Zarejestruj się |  Profil | Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości | Zaloguj

"Tak właśnie najczęściej bywa z czynami, które obracają koła świata: dokonują ich małe ręce, na małych spada ten obowiazek, gdy oczy wielkich zwrócone są w inna stronę." , Władca Pierścieni


pokaż tylko ten wpis  Temat: Slash w fanfikach tolkienowskich 
Autor Wiadomość
Sirielle
Powiernik Pierścienia


WpisWysłany: 12-03-2006 17:30    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem

TallisKeeton napisał(a) (zobacz wpis):
Obsada filmu jaka jest, każdy widzi i stąd nietrudno zrozumieć czemu pada ofiarą takich makabresek Śmiech

A jednak Z przymrużeniem oka Na te fan fiki jest ciekawy termin - slash!Rivendell:
autorka fan fikow napisał(a):
By slash!Rivendell I mean all the fics with Elrond/Erestor/Haldir/Legolas etc sleeping around with each other.

Co oznacza "!" tutaj? To chyba cos ze slangu informatyczno-netowego?
Takich fan fikow jest zatrzesienie, co gorsza, autorki (watpie by byl tam jakis autor) o zgrozo siegaja coraz czesciej po postacie z Silmarillionu (ktorego na bank nie czytaly). Brrr! Ah, jest cala masa obrazkow z fotomanipulacjami z filmu ilustrujacych te wykwintne opowiesci. Ratujcie bo go pobiję
Swego czasu byla dyskusja nt zalewu zniewiescialych, wzdychajacych elfow w fan fikach i jeden z autorow - tym razem facet - zalecil, by panienki piszace te idiotyczne historie przeczytaly Silmarillion.

TallisKeeton napisał(a):
Ale, dla mnie powaga opowieści z I ery, jakoś jest zaburzona, gdy widzę w tytule lub opisie fanfika (bo dalej nie mam ochoty zajrzeć) Super śmiech teksty o rozmaitych, ukrywanych pasjach takich, różnych Fingonów, Finrodów, Fenorów i całej reszty innych, bardzo poważnych herosów na F z I ery Uśmiech

Niektore polaczenia napawaja przerazeniem Z przymrużeniem oka Niech mi ktos wytlumaczy Celegorm/Oromë albo Zapomnialam-ktory-Valar/Nienna, bo ja nie lapie. To Valarowie byli ludzmi, na dodatek spragionymi odmiany w zwiazkach malzenskich? hmmmm...
Morgoth/Maedhros czy Fëanor tez nie naleza do przyjemnych. O ile to jest upadly Vala, to nadal nie widze przeslanek, by interesowaly go typowo ludzkie cielesne przyjemnosci, wynaturzone, rzecz jasna.


TallisKeeton napisał(a):
No tak, racja. To właśnie robią legiony kiepskich fanfikciarzy. Tyle, że właśnie, niestety, imo od tego jest fantasy, żeby potrafić sobie wyobrazić, że elfy to nie ludzie, że hobbici to nie ludzie, że krasnoludy to nie ludzie.
(...)
No, bo jeśli nie wiesz na czym polega zabawa i chcesz zmieniać jej reguły to ja ci mówię - ziemia do autora, ziemia do autora Śmiech, grasz w grę, której zasad nie rozumiesz.

To mniej wiecej moje zdanie nt pisania fan fikcji kanonicznej i AU - jak wyzej. Tylko ja dopuszczam wieksze zmiany, o ile zachowany jest swiat sam w sobie. Nie przeszkadzaliby mi nazgule dosiadajacy Messerschmittow o ile nadal bede czuc, ze to futurystyczne Śródziemie, a nie zupelnie inna wizja z podobnymi nazwami.

A tak po prawdzie, nawet sam Tolkien nie potrafil stworzyc calkowicie, idealnie nieludzkich elfow - to jest niemozliwe, bo jestesmy ludzmi. Ale mozemy probowac. Ja nadal czekam na opowiesc (fan fik), gdzie elfy beda inne, choc podobne nam, to jednak obce.
Pewnie sa odpowiednie przyklady w literaturze opisujacej styk roznych kultur, dla mnie najlepszym jest Królowa Kopca z Mówcy Umarłych i reszty cyklu o Enderze O. S. Carda. Z reszta, SF sobie calkiem niezle radzi z takimi opisami, fantasy w wiekszosci skupia sie na pannach w stalowych bikini, silaczach, magicznych efektach i przygodach, a charakterystyka swiata kuleje.

Wracajac do Tolkiena - czekam na fan fik pisany z punktu widzenia elfow, ktory pokaze mi inne Śródziemie, nieludzkie. Czekam na porzadny punkt widzenia Morgotha, Saurona, na to co sie dzialo w ich psychice, nie na gwalcone elfy. Interesujacy by byl Manwë zastanwiajacy sie czym w ogole jest cielesnosc taka, jaka odczuwaja ludzie i inne istoty ktorych ciala nie sa jedynie odzieniem na czas pobytu na Ardzie.

O, zapomnialam - Dysputa Finroda i Andreth to dobry przyklad samego Tolkiena na roznice w widzeniu swiata pomiedzy elfami i ludzmi. Choc nadal swiat jawi sie podobny, a mi sie marzy nawet inne widzenie kolorow Jestem rozwalony
_________________
Portfolio|dA|Last.fm
Á mahta Valarauko! Áva usë! Aaaaaaaarrrgh, á entula!!!

Nelyafinwë żyje! I już zna Zasady forum (MiniFAQ), a Ty?

Przymierze AntySzczerbowe
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora

Powered by phpBB2
Copyright © tolkien.com.pl Wszystkie prawa zastrzeżone.