Forum dyskusyjne miłośników twórczości J.R.R. Tolkiena
w sieci od 11/2001
 
Gospoda(0) | Zasady Forum | FAQ | Szukaj | Kalendarz |  Zarejestruj się |  Profil | Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości | Zaloguj

Witryny zrzeszone w forum:
Hobbiton  Pod Rozbrykanym Balrogiem


"Gdy świat się rozszczepił, stare drogi i ścieżki pamięci Zachodu pozostały i biegną jak potężny, niewidzialny most przez strefę powietrzną oddechów i lotu (także zakrzywioną odkąd świat się zakrzywił) a dalej przez strefę Ilmen, gdzie żadna istota cielesna nie może bez pomocy przetrwać, aż do Samotnej Wyspy, Tol Eressea, a może poza nią, do Valinoru gdzie w dalszym ciągu Valarowie przebywają i obserwują jak rozwija się historia świata." , Silmarillion


pokaż tylko ten wpis  Temat: Humor tolkienowski 
Autor Wiadomość
Smaug
Mieszkaniec Shire


WpisWysłany: 28-02-2002 16:15    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem

Polecam dwa teksty... Znajdują się one u mnie do pobrania, ale skopiuję je również tutaj, naprawdę fajne sąmaaahahahahhhaaaaaaahahaaaaaaa...

ps: mam nadzieję że ich już tu nie było...


------------------------------------------------------------------------------------

1.) „Tolkien - nasz człowiek” Władysław Szuwar
(Trybuna Ludu 13 marca 1969)

Z prawdziwą przyjemnością polecam wszystkim zwolennikom jedynie słusznej drogi rozwoju naszego kraju trylogię angielskiego pisana J.R.R. Tolkiena "Władca Pierścieni".

Tytułowy, źle kojarzący się demokratycznie rządzonym (i rządzącym!) masom robotniczo chłopskim „władca” jest w istocie archetypem imperialistycznego prezydenta (domysłom drogiego czytelnika pozostawiam, jakiego kraju), za wszelką cenę dążącego do ideologicznego i ekonomicznego podporządkowania całego Śródziemia (vide: świata). Presja ze strony wyzyskującego gromady orków władcy (jakże czytelna metafora czarnych niewolników pracujących na plantacjach bawełny i tytoniu - autor świadomie użył tu słowa orcus, czyli stwór ciemności) sprawia, że lud pracujący miast i wsi, a szczególnie wsi, gdyż w Śródziemiu gospodarka opiera się na rolnictwie i rzemiośle, jednoczy się pud znanym hasłem: „Proletariusze wszystkich krajów łączcie się!”. (...] Bez względu na przynależność rasową, zjednoczeni tylko ideą - jakże wspaniały przykład internacjonalizmu socjalistycznego - ruszają do walki „o wolność waszą i naszą”.

W ciemnościach starej krasnoludzkich kopalni Morii, opanowanej przez zło (podobnie jak gómośląskich kopalniach w czasach prywatnej własności), ginie główny ideolog tej, nie bójmy się słów, międzynarodówki, czarodziej Gandalf. Po niedługim jednak czasie okazuje się, że Gandalf, podobnie jak świętej pamięci (przepraszam za nieco sanacyjne, ale dobrze tu pasujące słowo „świętej”) towarzysz Lenin, jest wiecznie żywy. [...] Niebezpieczeństwa spreparowane przez reakcyjne siły mnożą się - oto kapitalista Saruman jawi się nic jako obrońca robotników, na jakiego dotąd pozował, lecz jako bezwzględny wyzyskiwacz, jakim jest w istocie. Kolektyw Towarzyszy Pierścienia zostaje rozerwany. [...] Boromir, przeszedłszy chwilę zwątpienia w związku z przedkładaniem prywaty - spraw ojczyzny nad międzynarodowy socjalizm, ginie potem bohaterską śmiercią, godną prawdziwego rewolucjonisty, za słuszną sprawę. [...] Po Śródziemiu krąży dziewięciu wpływowych karłów reakcji, a naczelny wódz kapitalistów - Sauron nie waha się wkroczyć zbrojnie do spokojnego Gondoru (Wietnam!) i rozpocząć pacyfikacji.

Szczęściem Towarzysze Pierścienia znajdują nieoczekiwanych sprzymierzeńców pośród różnych odłamów mas pracujących - na przykład entów, w których bez trudu rozpoznamy służby leśne wszelkiej maści. [...] Mimo to, nadziei na zwycięstwo rewolucji jest niewiele. W dodatku do dwóch emisariuszy (wybranych spośród prostych rolników, niby deputowanych rady kółka gminnego) przyłącza się zindoktrynowany przez kapitalizm Mordoru „towarzysz” Gollum...

Czy Towarzysze Pierścienia zniszczą fałszywy klejnot, tę statuę pozornej wolności? A może owa „wolność” zapanuje w całym Śródziemiu? Czy ich misja zakończy się jak równie beznadziejna acz słuszna wyprawa nieodżałowanego towarzysza Che? Czas nagli! [...] Rekomendacja ZMS.


***************************************
2.) „Władza ludu zamiast Władcy Pierścieni” Władysław Oczeret (Czerwony Sztandar 24 maja 1971)

Wiele jest sposobów, jakimi może posłużyć się wróg, dla upokorzenia
naszego, rozwijającego się w duchu współzawodnictwa pracy kraju. Oto angielski pisarz J.R.R. Tolkien opublikował jakiś czas temu książkę, atakującą w zakamuflowany sposób nasz sprzyjający człowiekowi ustrój. Tytułowy "Władca Pierścieni" - Sauron jest przywódcą biednego kraju, w którym rozwinięty kolektyw posiada autentyczną władzę, sprawowaną przez wybranych na dożywotnią kadencję Nazgulów (zwanych w powieści, o ironio, upiorami). Orkowie - klasa robotnicza Mordoru są opisani jako postacie ohydnego wyglądu i obyczajów (jakże mógł dostrzec piękno ludzi pracy wymuskany angielski panicz - potomek narodu imperialistów?). [...]
Świetnej organizacji, pracy i porządkowi w Mordorze, kraju przedstawionym jako „spopielona pustynia” (czyżby nutka zazdrości?), przeciwstawia się obraz krain żyznych, „mlekiem i miodem płynących”, w których wszelkich dobra konsumpcyjne rosną nieomal „na drzewach”. Jednak skąd biorą się w rzeczywistości, ciężko stwierdzić - może pomoc istoty nadprzyrodzonej, tzw. boga? Ha ha! [...J Podczas, gdy w pracującym dzień i noc Mordorze brak jest podstawowych produktów Żywnościowych i wody, kraje sąsiednie opływają w dostatki. Jak to mało subtelne, żeby nie rzec, wątłe odniesienie do naszej rzeczywistości, w której wybujały kapitalizm mami nas obrazkami dobrobytu, którego źródeł nic sposób się dopatrzyć (czary Gandalfa i elfów?), a chłopi i robotnicy naszego obozu pracują rzetelnie i uczciwie, dorabiając się bez krzywdy ludzkiej, dochodząc do wszystkiego pracą własnych rąk [...]. Elfy, hobbici i tzw. szlachetni duzi ludzie symbolizują grupę próżniaczej arystokracji i burżuazji, próbującą przeciwstawić się globalnej rewolucji, podc7as gdy orkowie i trolle, ukazani jako stwory ciemności, kryją się pod ziemią i niby górnicy w pocie czoła harują na kawałek suchego chleba (nie dla nich lembasy ani miruvor!) Organizujący ich w, związki, dokarmiający i walczący o prawa mniejszości, czarodziej Saruman, zostaje napiętnowany i nazwany zdrajcą, jego siedziba zniszczona przez zawsze gotowe do chuligańskich wybryków reakcyjne enty zieloną, żeby nie rzec, bikiniarską alternatywę. [...] Szerząc socjalizm w Shire, Saruman zostaje schwytany i ukarany bez sądu przez hobbitów, wspomaganych (i opłacanych) przez kapitalistyczne mocarstwo Gondoru. [...]
„Siły dobra” w książce Tolkiena są złożone z indywidualistów, których ręce nigdy nie skalały się ciężką pracą. I to dyskryminując Froda, Aragoma, Boromira oraz szerzyciela zabobonów i guseł czarodzieja Gandalfa. A Tom Bombadil - w jednej osobie przedstawiciel bananowej młodzieży i satrapa we własnym kraiku, utracjusz i tyran, dysponujący nieograniczoną władzą - jakim prawem? [...]
Jeszcze Faramir, zawsze elegancki, inteligentny i czarujący niczym James Bond, sabotujący wszelkie przejawy internacjonalizmu. Galadriela, posiadaczka ziemska [...]. Galeria postaci bez ideologicznego kręgosłupa, poderwanych do walki na zasadzie „przeciw inności”. Jakie to szczęście, te rewolucji socjalistycznej nie da się powstrzymać przez wrzucenie jakiejkolwiek, choćby i najcenniejszej relikwii do ognia. Trzymaj się Mordorze, otoczony przez wrogich reakcyjnych sąsiadów! [...] A my nie dajmy się omamić wrażym podszeptom i zachowajmy czujność!

--------------------------------------------------------------------------------------
_________________
Smaug
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora

Powered by phpBB2
Copyright © tolkien.com.pl Wszystkie prawa zastrzeżone.