Forum dyskusyjne miłośników twórczości J.R.R. Tolkiena
w sieci od 11/2001
 
Gospoda(0) | Zasady Forum | FAQ | Szukaj | Kalendarz |  Zarejestruj się |  Profil | Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości | Zaloguj

"Taka jest bowiem świata natura, że to, co znajdujemy - musimy utracić, jak ci, których łódź płynie po wartkim strumieniu...." , Władca Pierścieni


pokaż tylko ten wpis  Temat: HoME nie tylko dla orłów 
Autor Wiadomość
Mellorn
Weteran Bitwy Pięciu Armii


WpisWysłany: 17-11-2005 11:55    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem

Dzięki Wam za ten arcyciekawy tekst chwała wam, chylę czoła, dzięki , jeszcze dziś go wydrukuję Język
Na forum Elendilich zamieszczony jest bardzo ciekawy i dobrze przetłumaczony tekst (on też podleci pod drukarkę Język ) chwała wam, chylę czoła, dzięki pod tytułem AMBARKANTA (oto link- http://elendili.pl/viewtopic.php?t=1187 )

Myślę, że nie będzie niestosowne przeklikanie go tu:

Cytat:
AMBARKANTA

Kształt Świata
Rúmil


:: O ŚWIATA POSTACI ::

Dookoła świata całego stoją Iluambar, czyli Mury Świata. Są one jak lód i szkło, i stal, nad wszelkie wyobrażenie Dzieci Ziemi, zimne, przezroczyste i twarde. Ujrzeć ich nie sposób, ani przejść nie sposób, chyba że przez Bramę Nocy. W murów tych obrębie jest Ziemi kula: powyżej i poniżej, i na wszystkich stronach jest Vaiya, Wszechogarniający Ocean. A on bardziej jest jak morze pod Ziemią, a bardziej jak powietrze nad Ziemią. W Vaiyi, pod Ziemią zamieszkuje Ulmo. Ponad Ziemią leży Powietrze, które zwie się Vista, a ptactwo ono dźwiga i chmury. Dlatego w górze zwie się Fanyamar, czyli Dom Chmur, w dole zaś Aiwenórë, co Krainę Ptaków oznacza. Powietrze jednak to leży tylko nad Śródziemiem i Morzami Wewnętrznymi, a właściwe jego granice znaczą Góry Valinoru na zachodzie i Mury Słońca na wschodzie. Przeto nie często chmury bywają w Valinorze, a ptactwo śmiertelne nie wykracza poza gór jego szczyty. Ale na północy i południu, gdzie panuje większy chłód i ciemność, Vaiya, Vista i Ilmen mieszają się, razem płynąc.
Ilmen jest powietrzem przejrzystym i czystym, przenikniętym światłem, choć samo światła nie daje. Ilmen leży ponad Vistą, a głębokości ma wielkiej, choć najbardziej głęboki jest na zachodzie i wschodzie, a najmniej na północy i południu. Valinoru powietrzem jest właśnie Ilmen, choć i Vista czasem tam wpływa, głównie w Domu Elfów, którego część leży u wschodniego gór podnóża. A gdy mrok nastaje w Valinorze i światło Błogosławionego Królestwa tego powietrza nie oczyści, przemienia się ono w cienie i mgły szare. Będąc tej samej natury, Ilmen i Vista będą się mieszać, ale to Ilmenem oddychają Bogowie, a wędrujące ciała niebieskie go uszlachetniają. W Ilmenie bowiem Varda wytyczyła drogi gwiazdom, a później Księżycowi też i Słońcu.
Z Visty wyjścia czy ucieczki nie ma, chyba że dla sług Manwego albo dla tych, którym swą moc daje, jak tym ze swego ludu, co to utrzymywać się mogą w Ilmenie albo i w górnej Vaiyi, która cienka jest bardzo i zimna. Z Visty zstąpić można na Ziemię. Z Ilmenu zstąpić można do Valinoru. Teraz kraj Valinoru rozciąga się do Vaiyi, która najwęższa jest na zachodzie i wschodzie Świata, najgłębsza zaś na północy i południu. Zachodnie brzegi Valinoru blisko są przeto Murów Świata. Jest jeszcze otchłań, która Valinor od Vaiyi oddziela, a wypełnia ją Ilmen; w ten to sposób dostać się można z Ilmenu ponad ziemię do niższych regionów i do Korzeni Ziemi, i do jaskiń i grot, co u podstaw leżą lądów i mórz. Tam to mieszka Ulmo. Stamtąd wszystkie wody Śródziemia biorą powstanie. A wody te tworzą Ilmen, Vaiya i Ambar4 (czyli Ziemia), bo Ulmo miesza Ilmen i Vaiyę i śle je w górę prze Świata żyły, by dały czystość i świeżość morzom i rzekom, jeziorom i Ziemi wodotryskom.. W ten to sposób płynąca woda posiada pamięć głębin i wysokości, część też przechowuje Ulmowej wiedzy i muzyki oraz światła ciał niebieskich na niebie.
W krainach Ulma gwiazdy czasami są skryte, Księżyc zaś często wędruje, a widzieć go ze Śródziemia nie sposób, Słońce jednak tam nie czeka. Pod ziemią pospiesznie przemyka, żeby nie przedłużała się noc, a zło nie rosło w siłę; ciągnione jest poprzez dolną Vaiyę przez Ulma sługi, a ogrzewa je i przepełnia życie. Dlatego to dni są mierzone ruchami Słońca, które ze wschodu na zachód żegluje przez dolny Ilmen, zaćmiewając gwiazdy. A przechodzi ono przez Śródziemia środek nie wstrzymując się, skręca za to na północ lub południe i to nie kapryśnie, ale ustalonym biegiem i o porze właściwej. Gdy zaś ponad Mury Słońca się podnosi, Świt to jest,a gdy pogrąża się za Górami Valinoru, wieczór to jest.
Inne są wszakże dni w Valinorze od tych w Śródziemiu. Tam bowiem porą Światła jest największego jest Wieczór. Wtedy to Słońce zachodzi, by spocząć n chwilę w Błogosławionym Kraju, na łonie Vaiyi rozłożonym. A gdy zanurza się w Vaiyi, gorąca się staje i rozbłyska różowym ogniem, przez co dłuższy czas ową krainę rozświetlając. Lecz gdy wędruje ku wschodowi, blask zanika, a Valinor traci wszystkie światło, oprócz tego rzucanego przez gwiazdy; wtedy to Bogowie opłakują wielce śmierć Laurelinu. O świcie głęboki jest mrok w Valinorze, a gór cienie leżą ciężko na boskich dworach. Za to Księżyc w Valinorze nie pozostaje, mijając go prędko, by w otchłani Ilmenu zatonąć. Zawsze on bowiem zdąża za Słońca śladem i rzadko je dogania, by płomień nie zaćmił go i nie strawił. Zdarza się jednak czasami, że przybywa on nad Valinor, gdy Słońce stamtąd jeszcze nie zdążyło wybyć; zstępuje on więc i z ukochaną się spotyka. Wtedy to światło zmieszane, jakby srebrne i złote, przepełnia Valinor. Bogowie się zaś uśmiechają, przypominając sobie, jak to Laurelin z Silpionem się dawno temu złączyli.

Kraj Valinoru opada od Gór podnóża, a zachodni jego brzeg lezy na poziomie tym samym co dno wewnętrznych mórz. Niedaleko zaś jest stamtąd, jak już powiedziano, do Murów Świata. Nad najbliżej na zachód wysunieęym brzegiem w sercu Valinoru stoi Ando Lómen, Brama Wiecznotrwałej Nocy6, która to przebija Mury i ku Próżni się otwiera. Świat bowiem otacza Kuma, Próżnia, Noc bez formy i czasu. Nikt nie jest w stanie przejść otchłani i pasa Vaiyi i do owej Bramy dotrzeć, chyba że wielcy Valarowie sami. Oni to Bramę tę stworzyli, gdy Melko upadł i wtrącony został w Zewnętrzny Mrok; strzeże jej zaś Eärendel.
W pośrodku Świata leży Śródziemie, z ziemi będą uczynione i wody. Powierzchnia jego jest środkiem świata od kresów górnej Vaiyi do dolnej. Z dawna jest taka jego postać. Najwyższe było w środku, na obie strony spadając do ogromnych dolin, na powrót zaś rosło na wschodzie i zachodzie, a znów potem opadało ku otchłani na krańcach. Prastara woda wypełniała dwie doliny, a brzegi owych mórz starożytnych na zachodzie były wyżynami zachodnimi i wielkiego lądu krańcem; na wschodzie zaś – wschodnimi wyżynami i krańcem wielkiego lądu po drugiej stronie. Na północy za to i południu kraj nigdzie nie wpadał, można więc było iść lądem z południa najdalszego i otchłani Ilmenu do północy najdalszej i otchłani Ilmenu. Przedwieczne morza leżały przeto w nieckach, a wody ich nie rozlewały się ani ku wschodowi, ani ku zachodowi. Nie miały za to brzegów, na północy jak i południu, więc do otchłani się wlewały, a wodospady ich przemieniały się w lód i mosty lodowe – a to z powodu zimna; tu więc Ilmen był zamknięty i mostami zwieńczony, lód zaś wysięgał do Vaiyi, a nawet aż ku Murom Świata.

Jak powiadają, gdy Valarowie przybyli do Świata, zstąpili do centrum Śródziemia najpierw, za wyjątkiem Melka jednak, który osiadł na północy najdalszej. Valarowie wzięli kawał ziemi i utworzyli wyspę, poświęcając ją; na Zachodnim Morzu ją umieścili i na niej czekali, podczas gdy zajęci byli badaniem i pierwszym układaniem Świata. Jak mówią, pragnęli oni stworzyć lampy, a Melko zaoferował się, iż nową wynajdzie substancję o sile wielkiej i pięknej, która by stała się ich kolumnami. I ustawił on filary potężne na północ i południe od Ziemi środka bliżej niego niż otchłani; Bogowie zaś lampy na nich umieścili i na czas jakiś Ziemia miała światło.
Lecz kolumny zrobiono z myślą oszukańczą, z lodu bowiem były; stopniały więc, lampy padły w ruinę, a światłość ich roztrwoniona została. Od topnienia lodu powstały dwa wewnętrzne morza niewielkie, na północ i południe od środka Ziemi, tworząc przeto krainę północną, krainę środkową i krainę południową. Wtedy to Valarowie oddalili się na zachód, opuszczając wyspę; a na wyżynie po zachodniej stronie Morza Zewnętrznego usypali góry olbrzymie, a za nimi utworzyli krainę Valinor. Góry Valinoru zaś w tył zakręcają, więc jest Valinor najszerszy pośrodku Ziemi, gdzie góry biegną tuż przy morzu; na północy i południu za to góry sięgają nawet otchłani. Tam to rozpościerają się te dwie krainy Zachodniego Kraju, które do Śródziemia nie należą, a są poza górami; mroczne i puste są one. Ta na północy to Eruman, na południu zaś tta to Arvalin; a między nimi i narożnikami Śródziemia są tylko cieśniny wąskie, lecz wypełnia je lód.
Dla dalszej swej ochrony, osunęli Valarowie Śródziemie ku centrum i ku wschodowi je stłoczyli, tak że było zakrzywione, a ogromne morze Zachodu jest teraz szerokie wielce w środku, ze wszystkich wód Śródziemia najszersze. Kształt ziemi na wschodzie podobny był temu na zachodzie, za wyjątkiem zwężenia Morza Wschodniego i przesunięcia lądu w tymże kierunku. Za Morzem Wschodnim leży Wschodni Kraj; mało o nim wiemy, a zwiemy go Ziemią Słońca. Ma on góry, nie tak potężne jak w Valinorze, acz olbrzymie mimo to, a zwą się one Murami Słońca. Jako iż ląd tam opada, nikt gór tych, chyba że ptaki na wysokościach latające, wypatrzeć nie jest zdolny poprzez morza, co oddzielają je od Śródziemia brzegów.
Owo przesunięcie lądów sprawiło także, iż góry pojawiły się w czterech łańcuchach, dwóch w Kraju Północy i dwóch w Kraju Południa. Te na północy to Góry Błękitne po stronie zachodniej i Góry Czerwone po stronie wschodu; a te na południu to Góry Szare oraz Żółte. Melko wzniósł zaś fortyfikacje na Północy, budują tam Północne Wieże, Górami Żelaznymi też nazywane, co wypatrują ku południu. A w kraju środkowym wznosiły się Góry Wiatru, wicher wiał tam bowiem wielki, gdy przed Słońcem ze wschodu przylatywał. Między górami owymi a Morzem wschodnim leżało Hildórien, kraina, gdzie Ludzie po raz pierwszy się przebudzili. Kuiviénen zaś, gdzie Oromë Elfów odnalazł jest bardziej ku północy, u wód morza Helkar7.
Symetria prastarej Ziemi zmieniła się jednak i załamała podczas pierwszej Bitwy Bogów, gdy wyruszył Valinor przeciw Utumno, Melkowej warowni, zakuwszy potem Melka w łańcuchy. Wtedy morze Helkar (które było północną lampą) stało się morzem wewnętrznym czy też jeziorem ogromnym, morze zaś Ringil (które lampą było południową) stało się morzem rozległym, płynącym na północo-wschód i łączącym cieśninami Morze Zachodnie ze Wschodnim.
Ziemię znowu rozbito w bitwie drugiej, kiedy to na powrót Melka obalono, a mnogość wieków, która odtąd upłynęła bardziej jeszcze ją zmieniła9. Najznaczniejsza zaś zmiana miała miejsce, gdy zniszczono Pierwszy Zamysł, a Ziemia stała się okrągła i od Valinoru odłączona. Stało się to, jak mówią Historie, w czasach najazdu Númenórejczyków na krainę Bogów. Od tego zaś czasu świat zapomniał o rzeczach dawnych, a nazwy krain i wód zamierzchłych oraz pamięć o nich zginęły.

tłum. Arkadiusz Kubala


Oklaski dla tłumacza
_________________
''Najpiękniejszą rzeczą są zagadki - albowiem to one są źródłem nauki.'

-Albert Einstein
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email

Powered by phpBB2
Copyright © tolkien.com.pl Wszystkie prawa zastrzeżone.