Forum dyskusyjne miłośników twórczości J.R.R. Tolkiena
w sieci od 11/2001
 
Gospoda(0) | Zasady Forum | FAQ | Szukaj | Kalendarz |  Zarejestruj się |  Profil | Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości | Zaloguj

"Od czasu wzejścia słońca, czas w Śródziemiu zaczął biegnąć szybciej, a wszystkie rzeczy zmieniały się i starzały w niezwykle przyśpieszonym tempie." , Silmarillion


pokaż tylko ten wpis  Temat: Książka "MAGIA, MITY I TAJEMNICE ŚREDNIOWIECZA" 
Autor Wiadomość
Nifrodel
Administrator


WpisWysłany: 11-11-2005 15:18    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem

Jak głosi notka na IV stronie okładki:

Brian Bates, Magia, mity... napisał(a):

Brian Bates jest znanym brytyjskim antropologiem kultury i psychologiem, profesorem uniwersytetu w Brighton. Oprócz wielu prac fachowych, poświęconych najczęsciej problemom wyobraźni w kulturach plemiennych, w sztuce widowiskowej i w biznesie, napisał The Way of Wyrd, bestsellerową powieść o staroangielskim mistrycyźmie. Współpracuje z brytyjskimi gazetami i czasopismami.


Osobiście- nie polecam tej książki czytelnikom, którzy oczekują, że to książka tolkienologiczna. Mało w niej analizy prac Tolkiena, niemal wcale nie znajdziemy prób udowodnienia tej czy innej tezy, która autor radośnie wykoncypował, w zasadzie Tolkien jest tutaj mało znaczacym tłem. Co za to znajdziemy? Uśmiech Dużo Briana, swady i jego wspomnień oraz przemyśleń, dużo ciekawostek dotyczących ludów Brytanii i jej historii. Gdyby to wszystko jeszcze było ciekawie napisane... ech... tymczasem książka jest przegadana moim zdaniem, napisana czasem dość patetycznym stylem (dla mnie irytującym):

Brian Bates, Magia mity..., s.30 napisał(a):

Boudikka zgromadziła prawie stutysięczną armię wieśniaków, kobiet a nawet dzieci. Wymierzając sprawiedliwą zemstę, Icenowie spalili rzymskie miasto Londinium (Londyn), pozostawiając jedynie grubą warstwę czerwonego popiołu, która dziś jeszcze zalega pod jego ulicami.


Strasznie jestem ciekawa czy autor zdzierał ulice i badał strukturę gruntu, żeby to sprawdzić Z przymrużeniem oka

W podrozdziale o Drzewie Kosmicznym Bates opisuje swoją wędrówkę po lesie, potem ni stąd ni z owąd pisze o Drzewcu, potem o Frodzie i Starej Wierzbie - ale nic z tego nie wynika (opróćz tego, że Brian widzi drzewo a we "Władcy Pierścieni" tez było drzewo wieeeeeeeeeelgachny uśmiech - reasumując- związek jest Super śmiech), odnoszę nieodparte wrażenie, że Tolkien jest tylko pretekstem do snucia opowieści o tym, jak Brian spotkał stare drzewo cisu podczas spaceru, jakie ono miało znaczenie dla starożytnych ludów, by za chwilę wrócić do własnej osoby, opisać jak to autor siada pod cisem i przygląda się jego gałęziom...
Innymi słowy, książka nie dla mnie Uśmiech Forma, w jakiej zostają podane te wszystkie wiadomości irytuje swoją rozwlekłością a proza Tolkiena jest do niej przypięta jak kwiatek do kożucha Z przymrużeniem oka. Owszem, Magia (...) jest pełna różnych informacji o Keltach/Celtach czy Anglosasach- ale mało to ma związku z Tolkienem a i autor nie zadaje sobie trudu, by te związki udowadniać.
Mogłaby być jednak reklamowana inaczej, nie jako książka tolkienowska, bo jako taka- roczarowuje.
_________________
Gwiazdy były dalekie...
Niebo się otwarło
jak gdyby dłoń nieśmiała,
blask się do niej garnął...

~~~~~~~~
Almanach Tolkienowski Aiglos
Eldalairië
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora

Powered by phpBB2
Copyright © tolkien.com.pl Wszystkie prawa zastrzeżone.