Forum dyskusyjne miłośników twórczości J.R.R. Tolkiena
w sieci od 11/2001
 
Gospoda(0) | Zasady Forum | FAQ | Szukaj | Kalendarz |  Zarejestruj się |  Profil | Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości | Zaloguj

Witryny zrzeszone w forum:
Hobbiton  Pod Rozbrykanym Balrogiem


"A Elbereth Gilthoniel,
Silivren penna miriel,
O menel aglar elenath!
Na-chaered palan-diriel
O galadhremmin ennorath,
Fanuilos, le linnathon
Nef aear, si nef aearon!"
 , Władca Pierścieni


pokaż tylko ten wpis  Temat: Powszechny LOTR? 
Autor Wiadomość
M.L.
Powiernik Pierścienia


WpisWysłany: 27-08-2005 12:45    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem

Właściwie Nelle i Valhalla powiedziały wszystko co ja chcialem powiedziec, ale nie był bym sobą gdybym czegos nie dodał. wieeeeeeeeeelgachny uśmiech Super śmiech Nie jestem osobą, ktora tak jak Nelle, dzieki filmowi wróciła do Tolkiena. Tez mialem bardzo długą przerwę, ale czym innym motywowaną, a powrot tylko pośrednio odbył sie pod wpływem filmu.
Film, jako sztuka, stal sie integralną częscią współczesności. O filmach sie mowi, na filmy się chodzi (choc coraz częsciej sie je sciąga do domu). Mają wielką siłe oddziaływania. Tak samo było w przypadku Tolkiena. Rozumiem o co chodzi Nifrodel, bo mnie samego ogarnęło przerażenie, kiedy na Costume Extravaganza w Birmingham 80% strojów okazało się filmowymi. I jak bardzo cenię scenografow i kostiumologow pracujacych przy filmie Jacksona, tak to zubożenie wyobraźni zabolalo.
Ale racje ma Valhalla kiedy mowi, ze fascynaci filmu dzielą sie na dwie kategorie, tych ktorych bawi tylko film i jest dla nich kolejna, modna fascynacja, ktory szybko im minie, i tych ktorzy postanowili się zanurzyć w świat Tolkiena. I tym ta fascynacja nie przejdzie, ci z nami zostaną, już zostali. Wystarczy spojrzeć na nowe fora dyskusyjne, nowych ludzi, nowe inicjatywy. Ich ilośc nie maleje. Choć szczyt fali minął.
Nifciu, pamiętasz jakie wątpliwości miała Elirena, kiedy uruchamialiśmy Aiglosa, jak nam wróżono, że jak wydamy trzy numery to i tak będzie dobrze, jak kręcono nosem na regularnośc, bo przeciez nie sprzeda się dośc szybko by zwrócić wyłozone koszty.
I jeszcze jedno. Wiele osob z tego forum i nie tylko, nigdy by się nie spotkało gdyby nie film. Czy istniala by Kompania Boromira? Czy Kasiopea zaczełaby tworzyć swoje tolkienowskie grafiki? Zapytaj się Elka jaki byl Tolk Folk przed fimem.
Ja rozumiem, ze film ci sie bardzo nie podoba, ja sam boleję nad wieloma przeinaczeniami i spłyceniami, ale zauważmy tez pozytywy.
W końcu ktos kiedys powiedział na kartach pewnej ksiazki:
"Ty zaś, Melkorze (hie, hie zastanawiałem sie czy nie podstawić tutaj "Jacksonie"), przekonasz się, że nie można wprowdzić do symfonii żadnego tematu, ktory by w istocie nie miał swego źródła we mnie i że nie uda ci się zmienić tej muzyki na przekór mojej woli. Kto się o to pokusi, okaże sie w końcu tylko narzędziem moich planów, ujrzy bowiem rzeczy wspanialsze niż wszystko, co sam zdolny jest sobie wyobrazić. "
_________________
ēl sīla lūmena vomentienguo wieeeeeeeeeelgachny uśmiech
---------------------------------------
For the grace, for the might of our Lord
For the home of the holy
For the faith, for the way of the sword
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora

Powered by phpBB2
Copyright © tolkien.com.pl Wszystkie prawa zastrzeżone.