Forum dyskusyjne miłośników twórczości J.R.R. Tolkiena
w sieci od 11/2001
 
Gospoda(0) | Zasady Forum | FAQ | Szukaj | Kalendarz |  Zarejestruj się |  Profil | Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości | Zaloguj

Witryny zrzeszone w forum:
Hobbiton  Pod Rozbrykanym Balrogiem


"Wrócić oznaczałoby przyznać się do porażki i narazić na dalszą, gorzką klęskę w przyszłości." Gandalf, Władca Pierścieni


pokaż tylko ten wpis  Temat: Powszechny LOTR? 
Autor Wiadomość
TallisKeeton
Powiernik Pierścienia


WpisWysłany: 27-08-2005 00:34    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem

Cytat:

Tal, musze czasem postraszyć, bo zupełnie zMUP-iejesz Z przymrużeniem oka Język


Próżny trud, Nif Uśmiech To jest nieodwracalna faza, ciężkiego przypadku zMUPienia Śmiech

Cytat:
A serio, tio wiesz, jeśli by się tio sprzedawało, myślisz, że by Bielawa Brother nie powstał


Moze by i powstał, ale nie w Bielawie Złośliwy uśmiech
Można ufać, że Bielawianie i tolkfolkowicze, by na to nie pozwolili Elfik Śmiech

Cytat:
Chcąc nie chcąc obdarł. Niestety.


Jestem uparta Z przymrużeniem oka Odcedził/odarł/whatever, bo musiał
Tak zresztą dzieje się w przypadku znacznej większości adaptacji filmowych, robionych z najlepszych dzieł. Ta "ubogość" to normalne.

Cytat:

Nio właśnie to jest straszne, że znikąd się nie dowiedzą.


Jeśli sie zadowolą filmem, to sie nie dowiedza, bo nie siegna do ksiazki. Chyba, ze zechcą porozmawiac z "czytaczami", jak mój tata. Jemu sie film bardzo podobał, ale ode mnie mógł sie dowiedziec, ze to jest TYLKO, pewna, uproszczona, filmowa wersja Uśmiech

Cytat:
A nawet, nie będą chcieli się dowiedzieć, bo dzieciom popkultury filmy zazwyczaj wystarczają i przedkładają je nad książki


Owszem, dzieciom popkultury filmy czesto zastepuja ksiazki. Wiele np osob nie czytalo lektur szkolnych, ktore mogli sobie obejrzeć na wideo.

Ring napisał, że dla przedfilmowych fanów, dla "czytaczy", film mógłby wcale nie powstac, i pewnie jest tak dla wiekszości fanów. Ale akurat dla mnie bylo troche inaczej, bo choć zaczelam być "czytaczem" Tolkiena w 93 r., to, odkąd pamietam zawsze byłam kinomaniakiem, a wiec bylo dla mnie naturalne, że odkąd przeczytałam WP marzyła mi sie, jakas, porządna adaptacja. Miałam nadzieje, ze może zrobi ją Spielberg. Czekałam na adaptacje, no i po jakimś czasie oglądnęłam Bakshiego i uznałam, że to zgroza jest Super śmiech i, że jesli tak ma to wygladac to moze lepiej nie robić wcale filmu. Nie uznałam jednak, ze to jest nieprzekladalne - bardzo trudne, ale nie niemożliwe, bowiem i Bakshi
miał dobre strony. Nadal czekałam, aż ktos się odważy. Znalazł sie w koncu odważny, ktory podjął ryzyko (nie tyle skaszanienia wizerunku ksiazki, bo jej nic nie zaszkodzi Rządzę , nawet figurki w czipsach Ratujcie bo go pobiję
co skaszanienia i upadku swej kariery, po spektakularnej porażce) i dlatego mu kibicowałam Uśmiech
poz
tal
_________________
Nigdy nie powstanie dzieło,które odda głębię trylogii.
Cóż nam pozostaje?Wyrosnąć w końcu z młodzieńczego hasła"ja bym to lepiej zrobił",gdyż "lepiej"jest pojęciem względnym,subiektywnym."
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email

Powered by phpBB2
Copyright © tolkien.com.pl Wszystkie prawa zastrzeżone.