Forum dyskusyjne miłośników twórczości J.R.R. Tolkiena
w sieci od 11/2001
 
Gospoda(0) | Zasady Forum | FAQ | Szukaj | Kalendarz |  Zarejestruj się |  Profil | Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości | Zaloguj

"Wszystkie drogi są teraz zakrzywione." Dunedainowie, Silmarillion


pokaż tylko ten wpis  Temat: Tolkien 2005 w Birmingham 
Autor Wiadomość
M.L.
Powiernik Pierścienia


WpisWysłany: 19-08-2005 11:09    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem

To na koniec przyszła kolej na opisanie naszej działalności na konwencie i jej skutków. wieeeeeeeeeelgachny uśmiech
Jak wiecie postanowiliśmy opublikować, właśnie z myślą o Birmingham specjalny, anglojęzyczny numer "Aiglosa" i jak wiecie udało nam się. Choć, między nami mówiąc, wiele czasu minie nim ktoś mnie znowu namówi na wydawanie specjalnego, anglojęzycznego numeru.
Ale jak już wydaliśmy to i zawieźliśmy na miejsce (w sumie nieco ponad 120 sztuk).
Po długich wahaniach (związanych przede wszystkim z kosztami) zdecydowaliśmy się na wykupienie stolika w Dealers Room. I nie żałujemy tego. Dostaliśmy od organizatorów dobre miejsce, przy samym wejściu do pokoju i rozłozylismy swoje "skarby" a nie były to wyłącznie "Aiglosy", ale także printy Kasiopei. Nasze stoisko w porownaniu do innych było skromne, ale różniło się też czymś innym, było jedynym poza Tolkien Society, stoiskiem klubowym. Reszta były to stoiska antykwariatów i innych profesonalnnych sprzedawcow książek i gadgetów.

Kiedy je otwieraliśmy, mieliśmy sporo watpliwości, czy jest sens, czy zwroci nam się chociażby koszt stolika. Czy to co wyprodukowaliśmy i co wyłozyliśmy przyciągnie uwagę kogokolwiek. Zupełnie nie wiedzieliśmy czego się spodziewać.
Ku naszemu, jakże milemu, zaskoczeniu zainteresowanie naszym stolikiem było spore, w dużej mierze, dzięki pracom Kasiopei, ktore przyciągały uwagę wiekszości odwiedzających Dealers Room.
Nie mała zasługa w tym względzie Art Show, gdzie prace naszych graficzek: Kasiopei i Melinir, a także Isiliona przyciągały bardzo dużą uwagę. (Osobiście żałuję, że nie mieliśmy printow innych polskich grafików, bo porównując z większością tego co wystawiono w Art Show, nasi artyści prezentują en masse o wiele wyższy poziom od przeciętnej światowej)
Mnóstwo osób, które odwiedzały wystawę, było mile zaskoczonych tym, że przynajmniej częśc z wystawionych prac moze kupić na miejscu. Prace Kasiopei rozchodziły się jak ciepłe bułeczki. Wystarczy powiedzieć, że w niedzielę w osiem minut sprzedała jedenaście printow. wieeeeeeeeeelgachny uśmiech
"Aiglos" także cieszył się sporym zainteresowaniem tak innych klubów, jak i postronnych czytelników. Znalazł sie nawet jeden osobnik, który postanowił kupić jeden egzemplarz polskiego wydania ("Aiglos" nr 3), troche to mnie zdziwiło, ale tylko do czasu, gdy ten sam osobnik, podczas czytania rymów pierścienia, przeczytał je po: gocku, irlandzku, walijsku i staroislandzku. Jestem rozwalony
W sumie przez wszystkie dni sprzedaliśmy 86 egz. numeru anglojęzycznego, zbierajac przy tym pozytywne opinie (w tym od Verlyn Flieger), ciekawe, czy równie pozytywne będa po dogłębnej lekturze tego numeru. Mam nadzieję, że tak.
Kilku osobom, takim jak właśnie Flieger, czy Garth i Shippey, oraz Priscilla Tolkien sprezentowaliśmy nasz półrocznik, a teraz cali w nerwach czekamy na ich opinie. wieeeeeeeeeelgachny uśmiech
Przy stoliku odbyliśmy wiele miłych rozmów i mieliśmy wiele miłych spotkań, nawiązaliśmy też wiele kontaktów.
Do najmilszych momentow niewątpliwie nalezał ten gdy nawiedził nas Alan Lee i po dłuższych oględzinach zakupił jedną z prac Kasiopei wieeeeeeeeeelgachny uśmiech
Właśnie tą:
http://www.tolkien.com.pl/kasiopea/strony/and%20the%20brothers%20espied%20them-min.htm
W ostatecznym rozrachunku my pozbyliśmy się ponad 90 sztuk Aiglosa, a Kasiopea sprzedała praktycznie wszystkie swoje printy. Melinir zaś sprzedała jeden ze swoichy pięknych obrazów.

Chyba moge powiedziec to na głos, że suma sumarum, był to dla nas wyjazd zakończony sporym sukcesem. I tym przyjemniejszy był nasz pobyt Birmingham.

I to już chyba koniec mojej relacji. Więcej niech dopisza inni uczestnicy konwentu.

Na koniec chciałbym podziękować, wszystkim tym, z ktorymi byłem w Birmingham. To dzięki wam spędziłem tam przeurocze chwile. wieeeeeeeeeelgachny uśmiech
_________________
ēl sīla lūmena vomentienguo wieeeeeeeeeelgachny uśmiech
---------------------------------------
For the grace, for the might of our Lord
For the home of the holy
For the faith, for the way of the sword
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora

Powered by phpBB2
Copyright © tolkien.com.pl Wszystkie prawa zastrzeżone.