Forum dyskusyjne miłośników twórczości J.R.R. Tolkiena
w sieci od 11/2001
 
Gospoda(0) | Zasady Forum | FAQ | Szukaj | Kalendarz |  Zarejestruj się |  Profil | Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości | Zaloguj

"Lepiej nawet najgorszej prawdzie patrzeć w oczy." Sam Gamgee, Władca Pierścieni


pokaż tylko ten wpis  Temat: Slash w fanfikach tolkienowskich 
Autor Wiadomość
cydienne
Mieszkaniec Shire


WpisWysłany: 30-04-2005 23:57    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem

Hathor napisał(a) (zobacz wpis):
Można założyć, ze część z nich ma orientacje homoseksualna i dlatego tak pisze. Ale, dlaczego zatem o mężczyznach? Jedna z dziewczyn napisała w sieci - jestem gejem uwięzionym w ciele kobiety, cos w tym jest.
Eeeee nie wiem, czy to jedyna odpowiedź na to pytanie, bowiem np. ja czytam slash (choć nie ten do książek Tolkiena pisany) a wcale nie mam wrażenia, że w środku mnie siedzi gej...

Hathor napisał(a) (zobacz wpis):
IMHO najważniejszy czynnik to moda na homoseksualizm w sztuce. Wydaje mi się ze takowa panuje, gdzie się nie spojrzeć, tam musi być jakiś element. Do tego trzeba być poprawnym politycznie i honorować mniejszości, aż do przesady. Może to się bierze z japońskiej mangi, yaoi boys czy jak im tam (do tej pory nie znam znaczenia tego skrótu, choć non stop się przewija na DA, ale niewątpliwie chodzi o ślicznych chłopców razem).
Yaoii to nazwa jednego z gatunków mangi (japońskiego komiksu) opisujący relacje homoseksualne (męskie, od kobiet jest inny gatunek), często wszystkie relacje męsko- homoseksualne, przez fanów tych komiksów także poza komiksami, są tak nazywane. A Yaoi boys- teraz już wiadomo co to dokładnie znaczy Język.

Nifrodel napisał(a) (zobacz wpis):
Coraz częściej w anglojęzycznych fanfikach tolkienowskich spotykam tzw. "slash" czyli miłość fizyczną pomiędzy mężczyznami nie mam zielonego pojęcia, naprawdę nie wiem, mnie się nie pytaj kompletny szok! zemdlałem z wrażenia
Hm... ale slash to nie to Śmiech.
Slash to rodzaj fanfików (nazwa od slasha, czyli pochyłej kreski, którą rozdziela się imiona bohaterów w opisie fanfika), które opisują relację między dwójką bohaterów tej samej płci (jest więc slash i femme- slash), ale nie koniecznie oznacza to, ze dojdzie do seksu. Cała ta gałąź fanfików jest bowiem obszerna i to, ze ktoś chce napisać o jakiś bohaterach opowiadanie wcale nie oznacza, ze do czegoś więcej miedzy nimi dojdzie (można przecież pisać o tym, jak chcieli ale im nie wyszło XD). Fanfiki z samym seksem to PWP (Plot? What plot?)- dlatego najlepiej czytać opis fanfika przed przeczytaniem- te dziwne skróty pokazują to, czego się można spodziewać... to ostrzeżenia... cos w rodzaju "TY, który tu wchodzisz pożegnaj się z nadzieją".


Hathor napisał(a) (zobacz wpis):
Wygląda na to, ze po prostu wizja ślicznych elfow razem jest dla autorek bardziej pociągająca, niż historie kanoniczne i związki tradycyjne. Poza najlepszymi autorkami to z reguły są brednie, na które szkoda czasu, byle jaka historia wykorzystana by napisać o namiętności miedzy dwoma elfami. Najgorzej maja oczywiście bohaterowie filmu, ale i elfom z I ery tez się obrywa - sztandarowy Mae/Fin.
XD Kiepscy autorzy fanfików, to plaga w absolutnie każdym gatunku... a standardowe PWP, według utrwalonych schematów, z ciągle tymi samymi bohaterami (po prostu pewne historię są popularne z niewiadomych powodów) jest jeszcze jednym typem fanfików złych.

Bo, prawdę mówiąc, nie dziwię się tym, którzy insynuują pewne rzeczy na podstawie filmu, ale jeżeli ktoś pisze pozbawionego jakiegokolwiek smaku pornola na podstawie książki, i to nie WP tylko Silmarilionu... przyzna, że wprawia mnie to w zdumienie. Po prostu większość slashu i tak nie pasuje mi stylistycznie... ale skoro kiedyś można było łączyć bohaterów Star Treka w takie same związki, to dlaczego nie o biednych elfach? Autorzy fików postępują chyba według prostej reguły: wszystkim po równo. A że niektórzy bohaterowie maja nieszczęście być bardziej lubianymi i częściej się o nich myśli to potem biedaków coraz to dziwniejsze przygody z własną płcią i wszelkimi stworami spotykają...

Hathor napisał(a) (zobacz wpis):
IMHO od slashu - szczególnie jeśli jest literacko usprawiedliwiony lub watek tak poprowadzony i dobry warsztatowo, ze płeć bohaterów przestaje mieć znaczenie - gorsze jest znęcanie się nad elfami, niczym nieusprawiedliwiony sadomasochizm 'znudzonych' Quendich (do tego koniecznie slash). Znowu - moda.

Chyba odpowiedz jest zatem banalna - jesteśmy ludźmi i ciężko nam sobie wyobrazić, ze elfy nimi nie są, ze są czymś więcej niż. tylko pięknym ciałem pobudzanym popędami. Przypisujemy im ludzkie emocje i pasje, podążamy za moda i nie możemy być gorsi od tych modnych autorów Skrzywienie
Wątpię w to, czy jest to kwestia mody- często przecież losy homoseksualnej pary są głównym wątkiem, wątpię po prostu czy ktoś pisałby całe opowiadanie ze względu na poprawność polityczną. Wbrew pozorom są tez ludzie, którym moda jest obojętna a którym nie robi różnicy jakiej płci jest para, o której czytają. Dla mnie np. żadnej różnicy nie ma- musi być dobrze napisane, to jest dla mnie jedyne istotne kryterium.

Po prostu temat pasuje wielu osobom, zwłaszcza kobietom- to w większości one czytają yaoiowe mangi (docelowym odbiorcą tego typu mangi są kobiety, rysowniczki też w większości są tej płci), opowiadania i tak dalej... trudno powiedzieć dlaczego- chyba po prostu to lubią a ich własne motywacje przeważnie nie są im (w zasadzie nam- bo mnie również) dokładnie znane.
Bo modę to ja mam gdzieś a czytam- może nie te z tolkienowskimi bohaterami, ale zawsze.

Do Tolkiena slash mi po prostu nie pasuje- nie ten klimat chyba... choć może to kwestia tego, ze nie spotkałam jeszcze dobrego slashu tolkienowskiego... kto wie?


Ostatnio zmieniony przez cydienne dnia 01-05-2005 15:50, w całości zmieniany 1 raz
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora

Powered by phpBB2
Copyright © tolkien.com.pl Wszystkie prawa zastrzeżone.