Forum dyskusyjne miłośników twórczości J.R.R. Tolkiena
w sieci od 11/2001
 
Gospoda(0) | Zasady Forum | FAQ | Szukaj | Kalendarz |  Zarejestruj się |  Profil | Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości | Zaloguj

Witryny zrzeszone w forum:
Hobbiton  Pod Rozbrykanym Balrogiem


"Oto obnażona tragedia i rozpacz wszelkiej maszynerii. W przeciwieństwie do sztuki, która zadowala się tworzeniem nowego, wtórnego świata w umyśle, maszyneria próbuje realizować pragnienia, a tym samym tworzyć władzę na tym świecie(..) Maszyny zmniejszające nakład pracy tworzą jedynie nie kończącą się i jeszcze gorszą pracę. A do tego podstawowego upośledzenia istoty dochodzi jeszcze Upadek, który sprawia że nasze urządzenia nie tylko nie spełniają naszych pragnień, lecz zmieniają się w nowe i straszliwe zło." Z listu do Christophera Tolkiena, J.R.R. Tolkien. Listy


pokaż tylko ten wpis  Temat: Beowulf, czyli słów kilka o utraconej kulturze 
Autor Wiadomość
M.L.
Powiernik Pierścienia


WpisWysłany: 16-04-2005 22:08    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem

TallisKeeton napisał(a) (zobacz wpis):
Bardzo fajny opis. Uśmiech Ale czy eksterminacja kulturowa, czy też rodzaj wynarodowienia, jakbyśmy dziś nazwali, była na pewno dokonywana rozmyślnie? Czy była wówczas tylko, jakims skutkiem ubocznym, załatwiania porachunków między dwoma 'partiami' pretendującymi do korony i władzy w kraju?

Wbrew pozorom zdażały się w średniowieczu planowe akcje eksterminacji i wynarodoweinia. W końcu nie masz Słowian Połabskich i co więcej, poza nielicznymi wyspami, zniknęli do wieku XV.
W przypadku Anglii akcja była planowa, choc nie stały za nią motywy nacjonalistyczne, tylko polityczny pragmatyzm, kwestie zaufania i lojalności i pogarda dla niezrozumiałego języka i kultury.
Inaczej niż w przypadku Walii i Irlandii nie dochodziło do akulturacji normańskiej arystokracji i rycerstwa w kulturze anglosaskiej. W przypadku Walii role pośrednika pełnił rycerstwo bretońskie.
W przypadku Aglosasów nie było pośrednika a bariera języka była nieprzekraczalna, dla francuskojęzycznego rycerstwa, które nie odczuwało wielkiej potrzeby poznawania języka poddanych.
Co więcej, fakt, że Anglosasi popierali inwazje Swena Estrikssona, króla Danii, sprawiał, że Wilhelm traktowal możnych anglosaskich z wielką podejrzliwością, zakładając z góry ich nielojalność. W efekcie likwidacja miejscowej arystokracji miała być elementem ugruntowania jego włądzy w Anglii. Tak więc cele były przede wszytskim pragmatyczne a nie ideologiczne.

Tallis napisał(a):
Czy w tamtych czasach, ludzie - nawet wśród elity - mogli mieć świadomość, że powinni, dla umocnienia swego panowania, zniszczyć język, naukę i tradycję podbitego kraju?

Nie tyle język i kulture, co ich nosicieli, czyli elity społeczne i intelektualne. I nie w celu zniszczenia języka i kultury, co raczej w celu usunięcia nielojalnej zdaniem zdobywców grupy społecznej. Upadek wysokie kultury anglosaskiej było skutkiem ubocznym faktycznej eksterminacji anglosaskich elit.

Tallis napisał(a):
Czy Normanowie robili coś w tym kierunku, specjalnie? Czy oni np zakazali uczenia w rodzimym języku i używania go, jak potem zrobili to Anglicy w Irlandii? Czy robili łapanki na bardów i wieszali nauczycieli, jak potem Anglicy w Irlandii?

Opaci zakazywali pisania rocznikow w języku stroangielskim, zdarzały się wypadki niszczenia starych ksiąg (choć większosc z nich zniszczono w dobie reformacji) . Brak elity, spowodował, że upadl zawód barda. Pamiętajmy, że odbiorcą wysokiej kultury, czyli tej która była zapisywana, były elity, a tych zabrakło. Z sądów wyrugowano anglosaski, podobnie z Rady Krolewskiej. Dokumenty wydawano tylko po łacinie.
Staroangielski zaczął zanikać jako język literacki.

mata napisał(a):
Nie mogę zgodzić się ze stwierdzeniem, że brak mitologii to efekt wybicia arystokracji w wyniku czego pospólstwo mówiło po angielsku a szlachta po francusku. O ile ja się znam na tym, to legendy i przekaz historyczny w owym czasie odbywał się jednak w formie pieśni lub " bajań" a skarbicą owych zwykł być tzw prosty lud.


Toteż podania ludowe przetrwałyu o wiele dłużej. Natomiast mi chodzi o tzw. kulture wysoką, bo Beowulf jest zabytkiem takiej kultury. A te bez elit - odbiorcow zamierają.
_________________
ēl sīla lūmena vomentienguo wieeeeeeeeeelgachny uśmiech
---------------------------------------
For the grace, for the might of our Lord
For the home of the holy
For the faith, for the way of the sword
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora

Powered by phpBB2
Copyright © tolkien.com.pl Wszystkie prawa zastrzeżone.