Forum dyskusyjne miłośników twórczości J.R.R. Tolkiena
w sieci od 11/2001
 
Gospoda(1) | Zasady Forum | FAQ | Szukaj | Kalendarz |  Zarejestruj się |  Profil | Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości | Zaloguj

Witryny zrzeszone w forum:
Hobbiton  Pod Rozbrykanym Balrogiem


"Wielu spośród żyjących zasługuje na śmierć. A niejeden z tych, którzy umierają, zasługuje na życie. Czy możesz ich nim obdarzyć? Nie bądź więc tak pochopny w ferowaniu wyroków śmierci. Nawet bowiem najmądrzejszy z Mędrców nie wszystko wie." Gandalf, Władca Pierścieni


pokaż tylko ten wpis  Temat: Tlumaczenie "Lay of Leithian" 
Autor Wiadomość
Namo
Mieszkaniec Shire


WpisWysłany: 12-02-2005 15:00    Temat wpisu: Tlumaczenie "Lay of Leithian" Odpowiedz z cytatem

Nie wiem czy to dobre miejsce na taką 'twórczość' ale nic to, Elfy czuwają Z przymrużeniem oka)

Jakiś czas temu w moje ręce wpadł III tom HoME i szczerze mówiąc od razu przypadła mi do gustu Lay of Leithian, tak bardzo, że aż zapragnąłem ten świetny poemat przetłumaczyćZ przymrużeniem oka Nie było to łatwe, to co mi wyszło jest dość zgrzebne na razie ale pracuje po trochu dalej. Postanowiłem dać to na forum celem konstruktywnej krytyki;). Uprzedzam, że to na razie tylko wersja próbna i to krótkiego fragmentu, bo tylko Pieśni I (z czternastu napisanych... ufff). Starałem się zachowac rytm ośmiozgłoskowca i rymy aabb co bardzo utrudniło wierne tlumaczenie. Starałem się jak mogłem i zapraszam do lektury. Uprzedzam, że Barańczak to ja nie jestem Z przymrużeniem oka
Thus it goes:

BALLADA O LEITHIAN

PIEŚŃ I. O Thingolu, władcy Doriathu.

Za Dawnych Dni wielki żył król
Nim ludzki ród słał ziemi ból.
Jego moc w jaskini cieniach,
Wola w rzekach i kamieniach.
Zieleni płaszcz, tarcza jasna,
Srebrna kopia, moc żelazna,
Światło gwiazd odbijały
Nim księżyc i słońce powstały.
Gdy do Śródziemia wybrzeży,
Z Valinoru zastęp rycerzy
Elfickich w chwale powracał
W bitew zgiełku się zatracał,
Gdy szli władcy Eldamaru,
Pośród wojennego żaru,
Trąby Króla wnet zagrzmiały,
Pierwsze słońce powitały.
W kraju Doriath, w oddali,
W sklepionej kamiennej sali,
Król Thingol zasiadł na tronie,
W splecionej z liści koronie.
Szmaragdy, perły, opale,
Mieściły królewskie sale.
Pełne broni arsenały,
U stóp króla spoczywały.
Lecz to za nic on uważał,
Jedno tylko król poważał,
Piękniejszą niż bajeczny sen,
Córkę jedyną, Luthien.

O Luthien Ukochanej.

Nie będzie już w słońca blasku,
Zwiewniejszej postaci o brzasku,
Tak wielce godnej dziewicy
Od Ziemi do gwiazd granicy.
Jej suknia w nieba błękicie,
W płaszczu kwiatów obficie.
W oczach wieczoru szarości,
Lecz w czerni włosów cień gości.
Stopy jej szybkie jak ptaki,
Śmiech wesół jak wiosny znaki.
Smukła wierzba, giętka trzcina,
Kwitnąca polna dziedzina,
Niczym wobec Luthien były,
Wobec jej urody siły,
Piękna jej i szczęśliwości,
Tańca wśród wiecznej radości.

Mieszkała w czaru krainie
W Doriath, leśnej dziedzinie
Którą elfów moc chroniła
I przed światem zasłoniła.
Lasu ścieżką nikt niechciany
Nie mógł przejść nie zatrzymany.
Na Północy strachu ziemia
Dungorthin – kraj śmierci cienia,
Zimnych i ponurych wzgórz.
Za nim połać mrocznych burz,
Taur-nu-Fuin – kraj posępny,
Blady, bezsłoneczny, ciemny.
Na Południu niezbadane.
W Zachodzie morze nieznane
Grzmiało puste, nieskończone.
Na wschodzie szczyty wzniesione
Wysoko mgłami okryte,
Góry ciche, niezdobyte.

Tak oto Thingol w komnatach,
Żył w Tysiąca Jaskiń skałach.
W Menegroth gdzie on zamieszkał,
Żaden człek ścieżek nie zbeształ.
Za królową miał Melianę.
Przędła mu zaczarowane,
Sieci wokół lasów jego,
Czarem spięła każde drzewo.
W srebrnym hełmie, z ostrą klingą,
Swoim krajem rządził Thingol.
Gdy się liście wydłużały,
I ptaki pięknie śpiewały,
To w jasnych słońca promieniach,
Jak i w księżycowych cieniach,
W światło jutrzenki ozdobna,
Tańczyła Luthien czarowna.

O Daironie [Daeronie] – minstrelu Thingola.


Pod nieboskłonem gwiaździstym,
Wznosił się fletu dźwięk czysty.
Gdy Dairon czarował palcami,
Zmierzch się przepełniał tonami
I zmrok się zdawał dniem
Gdy Dairon grał dla Luthien.

Wieczoru spokój, głosu czystość,
Taniec i poranku jasność,
Wszystkie razem się mieszały,
Gdy złociste palce grały.
Kwitł Elanor i Niphredil,
Leśny strumień wodę pienił.
Jak mijają długie lata,
Aż do Dnia Zagłady Świata,
Dotąd pod gwiaździstym niebem,
Będą Elfy raczyć śpiewem.

Tłumaczenia dokonałem na podstawie wersji zrewidowanej Lay of Leithian
w History of Middle-Earth Volume III - "The Lays of Beleriand", Rozdział IV, str. 331-333, Oto oryginał Tolkiena:

Cytat:
THE LAY OF LEITHIAN.

I. OF THINGOL IN DORIATH.

A king there was in days of old:
ere Men yet walked upon the mould
his power was reared in caverns' shade,
his hand was over glen and glade.
Of leaves his crown, his mantle green,
his silver lances long and keen;
the starlight in his shield was caught,
ere moon was made or sun was wrought.
In after-days, when to the shore
of Middle-earth from Valinor
the Elven-hosts in might returned,
and banners flew and beacons burned,
when kings of Eldamar went by
in strength of war, beneath the sky
then still his silver trumpets blew
when sun was young and moon was new.
Afar then in Beleriand,
in Doriath's beleaguered land,
King Thingol sat on guarded throne
in many-pillared halls of stone:
there beryl, pearl, and opal pale,
and metal wrought like fishes' mail,
buckler and corslet, axe-and sword,
and gleaming spears were laid in hoard:
all these he had and counted small,
for dearer than all wealth in hall,
and fairer than are born to-Men,
a daughter had he, Luthien.

OF LUTHIEN THE BELOVED.

Such lissom limbs no more shall run
on the green earth beneath the sun;
so fair a maid no more shall be
from dawn to dusk, from sun to sea.
Her robe was blue as summer skies,
but grey as evening were her eyes;
her mantle sewn with lilies fair,
but dark as shadow was her hair.
Her feet were swift as bird on wing,
her laughter merry as the spring;
the slender willow, the bowing reed,
the fragrance of a flowering mead,
the light upon the leaves of trees,
the voice of water, more then these
her beauty was and blissfulness,
her glory and her loveliness.

She dwelt in the enchanted land
while elven-might yet held in hand
the woven woods of Doriath:
none ever thither found the path
unbidden, none the forest-eaves
dared pass, or stir the listening leaves.
To North there lay a land of dread,
Dungorthin where all ways were dead
in hills of shadow bleak and cold;
beyond was Deadly Nightshade's hold
in Taur-nu-Fuin's fastness grim,
where sun was sick and moon was dim.
To South the wide earth unexplored;
to West the ancient Ocean roared,
unsailed and shoreless, wide and wild;
to East in peaks of blue were piled,
in silence folded, mist-enfurled,
the mountains of the outer world.

Thus Thingol in his dolven hall
amid the Thousand Caverns tall
of Menegroth as king abode:
to him there led no mortal road.
Beside him sat his deathless queen,
fair Melian, and wove unseen
nets of enchantment round his throne,
and spells were laid on tree and stone:
sharp was his sword and high his helm,

the king of beech and oak and elm.
When grass was green and leaves were long,
when finch and mavis sang their song,
there under bough and under sun
in shadow and in light would run
fair Luthien the elven-maid,
dancing in dell and grassy glade.

OF DAIRON MINSTREL OF THINGOL.

When sky was clear and stars were keen,
then Dairon with his fingers lean,
as daylight melted into eve,
a trembling music sweet would weave
on flutes of silver, thin and clear
for Luthien, the maiden dear.

There mirth there was and voices bright;
there eve was peace and morn was light;
there jewel gleamed and silver wan
and red gold on white fingers shone,
and elanor and niphredil
bloomed in the grass unfading still,
while the endless years of Elven-land
rolled over far Beleriand,
until a day of doom befell,
as still the elven-harpers tell.


To tyle, może wypocę dalej... Z góry dziękuję za uwagi Uśmiech
_________________
Hold fast to the law
Of the last cold tome
Where the earth of the truth
Lies thick upon the page
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość

Powered by phpBB2
Copyright © tolkien.com.pl Wszystkie prawa zastrzeżone.