Forum dyskusyjne miłośników twórczości J.R.R. Tolkiena
w sieci od 11/2001
 
Gospoda(0) | Zasady Forum | FAQ | Szukaj | Kalendarz |  Zarejestruj się |  Profil | Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości | Zaloguj

Witryny zrzeszone w forum:
Hobbiton  Pod Rozbrykanym Balrogiem


"Przeniewiercą jest, kto porzuca towarzyszy, gdy ciemności zastępują drogę." Gimli, Władca Pierścieni


pokaż tylko ten wpis  Temat: Najbardziej pojechane okładki wydań książek Tolkiena 
Autor Wiadomość
Sirielle
Powiernik Pierścienia


WpisWysłany: 10-01-2005 12:42    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem

Sarnond napisał(a) (zobacz wpis):
primo chyba większość starszych wydań WP: pierwsze i drugie z '81 z tymi dziwnymi głowami (nie dziwota, że WP zaczynało się wtedy czytać koło 15 roku życia - dzieci można było straszyć tymi okładkami)

Heh, a ja wlasnie to wydanie posiadam (tzn. moja ciotka posiada, ale wiecznie toto u mnie zalega na polce Z przymrużeniem oka Ona ma jeszcze Łozine Z przymrużeniem oka Pozyczamy sobie w kolko ksiazki Śmiech). I podoba mi sie. I te okladki sprawily, ze WP przed przeczytaniem wydawal mi sie tajemniczy, niesamowity, nie moglam po to tak sobei od razu siegnac. Obecne ilustracje na okladkach sa moze ladniejsze, ale brakuje im owej tajemniczosci.
Podobne byly ilustracje do jednego z wydan Basni braci Grimm i Andersena, siegajac po WP spodziewalam sie podobnego klimatu... I nistety, ksiazka wydala mi sie mniej niesamowita, niz okladki. Bardziej pogodna, zupelnie inny nastroj. Nie potrafie dokldnie okreslic czego sie spodziewalam, ale czegos ciezszego, dziwniejszego, bardziej przytlaczajacego jak owe przytoczone wyzej basnie (bo chyba nie sa lekkie te wszystkie uciete palce, by sie zmiescic do pantofelka, syrenki poswiecajace glos i inne strasznosci, po ktorych sie nie wraca lekko, latwo i przyjemnie do terazniejszosci, przynajmniej ja tak mialam kiedys, trzeba sprawdzic czy nadal wywoluja taki efekt Złośliwy uśmiech ). WP mnie nie wgniotl w fotel biorac pod uwage oczekiwania rozbudzone otoczka graficzno - legendarna (sie o tym wczesniej nasluchalam) i sama nazwa (no skojarzenia z Wagnerem nieodzowne...).
Trzeba bylo poczekac na Silmarillion, ktory je znacznie przewyzszyl Elfik
Niestety, nie dosc ze ktos ciotce zmasakrowal okladke z jajkiem, to teraz na dodatek wcielo calego Silma... Musze przypoilnowac, by nikt inny od niej Tolkiena nie pozyczal, u mnie te ksiazki sa bezpieczniejsze Jestem rozwalony

Swoja droga, pierwsze wydanie Hobbita, ktore czytalam bylo z tej samej serii i tez mialo dziwna okladke Język
W sumie zaczelam od Hobbita, klimat WP nie powinien mnie dziwic... wszystko mi się pomieszało
*Olsnienie* to bylo 10 lat temu - koncowka '94! A do czytania namowila mnie kumepla, gdy w galerii ogladalysmy dziwaczne grafiki, podobne do tych z okladek'81 Super śmiech Widzicie, gdyby nie te okladki chwała wam, chylę czoła, dzięki to moze bym Wam tu teraz nie marudzila Złośliwy uśmiech
Huh mam rocznice, ze tez wczesniej na to nie wpadlam, trzeba bylo o okladkach napisac
Język
_________________
Portfolio|dA|Last.fm
Á mahta Valarauko! Áva usë! Aaaaaaaarrrgh, á entula!!!

Nelyafinwë żyje! I już zna Zasady forum (MiniFAQ), a Ty?

Przymierze AntySzczerbowe
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora

Powered by phpBB2
Copyright © tolkien.com.pl Wszystkie prawa zastrzeżone.