Forum dyskusyjne miłośników twórczości J.R.R. Tolkiena
w sieci od 11/2001
 
Gospoda(0) | Zasady Forum | FAQ | Szukaj | Kalendarz |  Zarejestruj się |  Profil | Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości | Zaloguj

Witryny zrzeszone w forum:
Hobbiton  Pod Rozbrykanym Balrogiem


"To bardzo długa historia. Gdybym chciał opowiedzieć ci wszystko, siedzielibyśmy tutaj dopóty, póki wiosna nie zamieniłaby się w zimę." Gandalf do Froda, Władca Pierścieni


pokaż tylko ten wpis  Temat: Skąd bierze się niechęć do Władcy Pierścieni? 
Autor Wiadomość
Ugrunîlo
Weteran Bitwy Pięciu Armii


WpisWysłany: 27-07-2004 18:54    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem

Skąd ta niechęć? Znam jeden przykład Uśmiech Otóż moja mama długo i skutecznie Z przymrużeniem oka była zniechęcona do wszelkiej fantastyki (fantasy przede wszystkim) z powodu... filmów. Podstawowym, dla niej wystarczającym i przy tym jedynym argumentem było "łachmaniarstwo" Jestem rozwalony Pserwa Pojęcie to, jak rozumiem (po długich i uporczywych próbach wyciągniecia wyjaśnień) oznacza wszelkie postacie (obu płci) w szarych płaszczach (o ile są ubrane wogóle), zarośnięte, ryczące, wrzeszczące i śmierdzące nawet poprzez ekran tv Jestem rozwalony Ble Ble ;D Super śmiech . I co poradzić - na takie filmy (w recenzjach jako "fantasy") niegdyś trafiła i od tej pory unikała wszystkiego, co na "f" się zaczyna Język. I wiecie co... nio rozumiem ją Pserwa . Trochę tio potrwało, ale dała się w końcu przekonać (głównie dzięki mojemu nudzeniu Z przymrużeniem oka o poruszanych tutaj tematach wieeeeeeeeeelgachny uśmiech), że to był przypadek bardzo przykry, że trafiła tak niefajnie na początku...
Inny przypadek, to mój tato Język (przegląd rodzinny sie zrobił Jestem rozwalony ). Uwielbia s-f - filmy i ksiażki: historyczne, kostiumowe itd. ale... o ile rozumiem nienawidzi, gdy w trakcie akcji pojawia się coś, co zostanie nazwane "magią" i nie ma choćby cienia naukowego wyjaśnienia zjawiska. I koniec kropka. I mogę go przekonywać latami, że w danym świecie przedstawionym magia ma naukowe podstawy i nie różni się niczym od ciekawych zdolności jakiejś rasy w filmie s-f albo że tolkienowskie elfy to nie wróżki ze skrzydełkami, świecące w nocy jak landrynkowe świetliki. Film czy ksiażka fantasy jest bajką lub baśnią - i pewnie to jest ten najwygodniejszy argument - że ktos juz jest duzy i bajek nie czyta Ble Ble ;D
Innym znanym mi zarzutem jest wypaczanie wartości albo nawet sekcarstwo (serio takie coś usłyszałam i pewnie niektórzy z Was już też). Najwiecej takich oskarżeń było chyba w związku z hałasem dookoła pejotowego filmu oraz ogólnie wszelkiego rodzaju RPGów. Bardzo (boleśnie) realnie Język podchodzący do życia ludzie, często starsi, mają uprzedzenia i tyle (i to jest jeden z powodów, dla których nie sądzę, żeby metal nadawał sie na TFa Z przymrużeniem oka wielu osobom kojarzy się z przemocą i sektami - nauczyłam sie już, że nie wolno wspominać babci, że tego słucham i niektóre lubię, bo babcię też lubię i nie chcę pogarszać jej stanu zdrowia Uśmiech ) . Nie poradzimy na to za wiele i chyba trzeba się z tym pogodzić i jakoś tolerować, w końcu sami tej tolerancji się domagamy Uśmiech.
_________________

"I choć sami nie wiemy, czy opowieści te są prawdą, to wiemy na pewno, że mądrzy ludzie dawnych czasów uważali je za prawdę."
Snorri Sturluson
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość

Powered by phpBB2
Copyright © tolkien.com.pl Wszystkie prawa zastrzeżone.