Forum dyskusyjne miłośników twórczości J.R.R. Tolkiena
w sieci od 11/2001
 
Gospoda(0) | Zasady Forum | FAQ | Szukaj | Kalendarz |  Zarejestruj się |  Profil | Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości | Zaloguj

"Szczęśliwy ten, który z własnej woli znosi ból utraty, choć mógł wybrać inaczej. A nagrodą niech będą wspomnienia, nigdy nie wygasłe i nie więdnące..." Legolas, Władca Pierścieni


pokaż tylko ten wpis  Temat: Dłoń Maedhrosa i podobne przypadki 
Autor Wiadomość
Adunaphel
Mieszkaniec Shire


WpisWysłany: 29-03-2004 16:15    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem

Popieram punkt widzienia Sarnonda. Po pierwsze wiec, to nie bylo tak latwo wejsc do palacow Mandosa, ubrac sie w nowe cialko i wracac. Kazdy musial "odsiedziec" swoje i taki Maedhros, chyba jednak nie wrocil, a przynajmniej nie tak od razu (a to przy pojeciu czasu elfow i Valarow moze byc calkiem dlugo Ratujcie bo go pobiję ). Fëanor nie powrocil, nie wiem jak to bylo z jego potomkami.

A jesli chodzi o zwykly statystyczny przypadek, poczciwego elfiego kowala, ktory powracal w nowym wcieleniu, to pomyslmy jakby to moglo byc.
Wszystko co pisze, wydobywam gdzies z zakamarkow pamieci (a skleroza nie boli Pserwa), bo nie mam zrodel pod reka, wiec jak cos pokrece to nie bijcie za mocno Jestem rozwalony tylko poprawcie. Nie Nie
W Morgoth's Ring chyba bylo co nieco o reinkarnacji elfow. Elf odradzal sie w swoim pierwotnym (identycznym) ciele, jako dziecko i nie pamietal swojego poprzedniego zycia do momentu osiagniecia dojrzalosci. Chodzilo tu przede wszystkim o dojrzalosc psychiczna, a nie o magiczna granice lat 18 Z przymrużeniem oka. Wtedy dopiero mial "flashback" i odzyskiwal swoje dawne wspomnienia, zyskujac w ten sposob niejako podwojne doswiadczenie.

Z tego mogloby wynikac, ze wracal jak nowo narodzony na Ardzie, czyli taki, jakim sie urodzil w poprzednim zyciu, bez nabytych pozniej kalect lub urazow fizycznych. Jedyne co zachowywal z poprzedniego zycia to wspomnienia i nabyte doswiadczenie, ale to wszystko odnosi sie raczej do sfery duchowej a nie cielesnej.
Przynajmniej chce wierzyc, ze tak bylo i ze biedne elfy nie musialy cierpiec kalectwa przez dlugie wieki istnienia Ardy Spazmy
_________________

Czekaliśmy tu, na tej górze, przez całe nasze życie na kogoś, kto zapaliłby tamten stos...nareszcie nasze istnienia mają sens!

---------
Podziękowania dla Pippina od straży wzgórz sygnałowych
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email

Powered by phpBB2
Copyright © tolkien.com.pl Wszystkie prawa zastrzeżone.