Forum dyskusyjne miłośników twórczości J.R.R. Tolkiena
w sieci od 11/2001
 
Gospoda(0) | Zasady Forum | FAQ | Szukaj | Kalendarz |  Zarejestruj się |  Profil | Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości | Zaloguj

Witryny zrzeszone w forum:
Hobbiton  Pod Rozbrykanym Balrogiem


"Poza kręgami świata nie dosięgniesz tych, co Cię odrzucili." Hurin do Morgotha, Silmarillion


pokaż tylko ten wpis  Temat: Nielogiczności Mistrza Tolkiena - temat dla spostrzegawczych 
Autor Wiadomość
Villentretenmerth
Członek Kompanii Thorina


WpisWysłany: 26-10-2003 16:50    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem

Stawiając ten temat miałem na myśli raczej zabawę dla spostrzegawczych, nie krytykowanie...
Wspomniany zegar pojawia się w Hobbicie jeszcze trzy razy Uśmiech - tak że na pewno nie było to jednorazowe przesłowienie Język
Nieproszeni goście napisał(a):
Potem wrócili do sali i zastali tam Thorina z nogami opartymi o kratę przed kominkiem i ćmiącego fajkę. Wydmuchiwał ogromne pierścienie z dymu, a każdy z nich leciał tam, gdzie mu Thorin kazał: kominem w górę, za stojący na parapecie kominka zegar, pod stół lub pod sufit, gdzie krążyły w kółko, w kółko; ale gdziekolwiek leciały, nie mogły umknąć przed Gandalfem, który ze swej krótkiej drewnianej fajeczki - pyk! - wypuszczał mniejsze pierścionki dymu prost w środek Thorinowych.
Dziwna kwatera napisał(a):
Nazajutrz Bilbo zbudził się, gdy wschodzące słońce zaświeciło mu w oczy. Zerwał się, żeby spojrzeć na zegar i nastawić wodę w imbryku... i wtedy dopiero stwierdził, że nie jest u siebie w domu.
Smauga nie ma w domu napisał(a):
- Biada mi! - jęknął hobbit. - Znowu marsz i znowu wspinaczka, a wciąż na czczo! Ciekaw jestem, ile śniadań, obiadów i kolacji ominęło nas w tej obrzydliwej dziurze, gdzie nie było nawet zegara.

Pojawia się tam jeszcze -oprócz parasolki- inny element garderoby, tym razem męskiej Uśmiech Saurona ;D
Muchy i Pająki napisał(a):
Co gorsza, ogień zwabiał tysiące szarych i czarnych ciem; trafiały się
wśród nich wielkie jak twoja dłoń, a wszystkie trzepotały i wirowały koło
uszu krasnoludów. Nie mogli tego ścierpieć, podobnie jak ogromnych
nietoperzy, czarnych i lśniących jak cylinder. Zaniechali więc rozniecania
ognisk i nocami drzemali skuleni w niezgłębionych, przerażających
ciemnościach.

Wszystkie cytaty z przekładu M. Skibniewskiej.
_________________
Doppler zarzucił Villentretenmerthowi rasizm, szowinizm i brak elementarnego pojęcia o istocie dyskusji. Urażony Villentretenmerth przybrał więc na chwilę postać smoka, niszcząc trochę mebli i doprowadzając do ogólnej paniki.
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość

Powered by phpBB2
Copyright © tolkien.com.pl Wszystkie prawa zastrzeżone.