Forum dyskusyjne miłośników twórczości J.R.R. Tolkiena
w sieci od 11/2001
 
Gospoda(0) | Zasady Forum | FAQ | Szukaj | Kalendarz |  Zarejestruj się |  Profil | Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości | Zaloguj

"Avallone zniknęła z ziemi, Aman został zabrany gdzieś daleko i nie można ich znaleźć w świecie dzisiejszych ciemności. Niegdyś wszakże były, a więc ciągle są w swej prawdziwej postaci, będąc częścią takiego świata, jaki został pierwotnie zaplanowany." Dunedainowie, Silmarillion


pokaż tylko ten wpis  Temat: Kiedy elfy osiągają dojrzałość? Oraz problem demograficzny. 
Autor Wiadomość
Nellelórë
Weteran Bitwy Pięciu Armii


WpisWysłany: 25-10-2003 16:13    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem

A jednak! Warto było pytać i ryzykować niemiłe uwagi. Uśmiech Wiedziałam, że muszą istnieć odpowiedzi przynajmniej na część tych zagadek. Obliczanie ilości elfów w Trzeciej Erze na podstawie ich liczby koniecznej do tego, by w ogóle mogli brać udział w wymienionych bitwach, wygląda bardzo interesująco i wiarygodnie. Oczywiście w Lothlorien i w Mrocznej Puszczy w czasach Wojny o Pierścień musiało ich być tylu, by mogli odeprzeć kilka ataków, choć w Lorien to chyba moc Galadrieli liczyła się bardziej niż liczebnośc elfiej armii? Chodziło mi właśnie o koniec Trzeciej Ery - ale rzeczywiście, nie można wszystkich elfów traktować tak samo. Zapomniałam, że były wśród nich rzadkie i szlachetne, oraz te bardziej liczne i pospolitsze. Chyba ludzka istota nie umie dostrzec tej różnicy wystarczająco wyraźnie - dla niej wszystkie są po prostu Inne od niej. Z toczącej sie dyskusji rozumiem, że na oszacowanie ilości mieszkańców Rivendell naprawdę nie ma sposobu. Ale jednak bardzo dużo się dowiedziałam! Z wielką przyjemnością zajrzę na Suite 101. Dziękuję! chwała wam, chylę czoła, dzięki

M.L napisał(a):

Cytat:
Czy istnieli ludzie - "zwykli" ludzie - którym pozwalano wejść do Lorien i którym rozum się od tego, co tam zobaczyli, pomieszał? Może działo się to w czasach, kiedy przodkowie Eomera mieszkali na północy?

Zapewne byli, nawet Faramir o nich wspomina podczas swojej rozmowy z Frodem.



Ależ oczywiście! Zupełnie o tym nie pamiętałam. Sprawdziłam. To, co mówi Faramir, brzmi bardzo, bardzo niepokojąco i intrygująco. "Są jeszcze wśród nas ludzie podtrzymujący z elfami w miarę możności znajomość i niekiedy ten czy ów wymyka sie potajemnie do Lorien, a mało który wraca." To znowu słowa raczej wzmagające ciekawość niż ją zaspokajające. Kogo i dlaczego wpuszczano do Lothlorien? Komu pozwalano wrócić? Nie chodzi tu chyba raczej o pobratymców Aragorna, lecz o zwykłych Gondorczyków?


M.L. napisał(a):

Cytat:
Nie jestem pewna, skąd Eomer wiedział o Złotym Lesie i mieszkajacej tam "czarownicy"? Czemu miejsce to miało tak złą opinię? Skąd brały sie te pogłoski?



Zob. NO, Bitwa na Polach Celebrantu i opis marszu Eotheodu na pomoc Gondorczykom.



NO czytałam dotychczas tylko raz, i podczas jednej lektury trudno wchłonąć ogrom informacji, jakie one niosą. Odszukałam ten fragment, ale on też jest zagadkowy i nie wyjaśnia zbyt dużo. Wydawałoby się, że Rohirrimowie powinni wspominać to wydarzenie z wdzięcznością, bo złota mgła znad Lorien ochroniła ich przodków od mroków Dol Guldur. Co prawda możliwe, że przez wieki to wydarzenie zaczęto wspominać jako bardziej straszne i niesamowite, niż dobroczynne, a ten sam fragment wspomina, że, zanim obłok zaległ przed maszerująca armią Eorla, "wielu jeźdźców spoglądało w kierunku rzeki, po części z lękiem, a po części z nadzieją, że uda się ujrzeć w dali łunę nad Dwimordene, niebezpieczną krainą z legend." Tak więc już wcześniej zdarzało sie coś w związku z Lorien, co napełniało Jeźdźców lękiem. No cóż, może chodziło o to, że bali się tego, czego nie rozumieli? To najprostsze wyjaśnienie.

M.L. napisał:
Cytat:
Timeo Danaos et dona ferentes!!!

Galadhorn napisał:
Cytat:
Rem tene, verba sequentur


I tak dalej.

Doprawdy, ilość lingwistycznych wyzwań stawianych hobbitom w tym dziale wkrótce przekroczy ich psychiczną wytrzymałość. Tym razem przynajmniej nie dałam się naciągnąć na wertowanie słownika, lecz tknięta przeczuciem, wstukałam całe frazy w okno wyszukiwarki. Złośliwy uśmiech I dostałam śliczne tłumaczenia! Uśmiech Odniosę sie tylko do tego, co dotyczyło mnie: prawdę mówiąc nie wiem, jaki to podstępny dar mógłby elf ofiarować hobbitowi? Wspomniany wyżej Faramir rzeczywiście ubolewał nad tym, że "dziś ludzie lękają się elfów i nie ufają im, niewiele o nich wiedząc." To jednak dotyczy Dużych Ludzi, którym z kolei nie ufają hobbici. Z elfami to całkiem dosłownie zupełnie inna historia. Lecz wróćmy do tematu. Rem tene... Z przymrużeniem oka
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość

Powered by phpBB2
Copyright © tolkien.com.pl Wszystkie prawa zastrzeżone.