Forum dyskusyjne miłośników twórczości J.R.R. Tolkiena
w sieci od 11/2001
 
Gospoda(1) | Zasady Forum | FAQ | Szukaj | Kalendarz |  Zarejestruj się |  Profil | Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości | Zaloguj

Witryny zrzeszone w forum:
Hobbiton  Pod Rozbrykanym Balrogiem


"(...)ale nie kocham lśniącego miecza za ostrość jego stali, nie kocham strzały za jej chyżość ani żołnierza za wojenną sławę. Kocham tylko to, czego bronią miecze, strzały i żołnierze(...)" Faramir, Władca Pierścieni


pokaż tylko ten wpis  Temat: Czyja miłość była najbardziej romantyczna 

Czyja miłość była najbardziej romantyczna
Aldarion i Erendis
2%
 2%  [ 5 ]
Turin i Finduilasa
1%
 1%  [ 3 ]
Tuor i Idril
2%
 2%  [ 4 ]
Beren i Luthien
43%
 43%  [ 82 ]
Thingol i Meliana
9%
 9%  [ 17 ]
Celeborn i Galadriela
1%
 1%  [ 3 ]
Sam i Róża
3%
 3%  [ 7 ]
Aragon i Arwena
10%
 10%  [ 20 ]
Faramir i Eowina
19%
 19%  [ 37 ]
Earendil i Elwinga
4%
 4%  [ 9 ]
Oddano głosów : 187

Autor Wiadomość
Dis
Członek Kompanii Thorina


WpisWysłany: 20-05-2003 15:07    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem

Brakuje tu jeszce jednej ważnej miłości: Gimlego do Galadrieli. Jeśli miłość romantyczna to taka, w której pierwiastek duchowy przeważa nad cielesnym to zdecydowanie właśnie ten związek byłby pierwszym miejscu Uśmiech

Ponieważ jednak tej opcji niebyło - głosowałam mało oryginalnie, bo na Berena i Luthien. Przyznam się po trosze, że może najlepiej pamiętam tę historię ze wszystkich silmarillionowych. Jedst to na pewno najbardziej dopracowana historia.
No, jeszcze może konkurować Elwinga wylatująca do Earendila, ale w przypadku Luthien romantyczne jest przełamywanie barier - barier "rasowych" (był to pierwszy związek elfki z człowiekiem, innym już było łatwiej) i barier w przełamywaniu trudności zewnętrznych, że tak się mało romantycznie wyrażę. Siła miłości zmuszająca Luthien do oddania swego życia za Berena.

Natomiast historia Sama i Różyczki wydaje się dość typowa i łatwo można znależć analogie w "real world". Był to niewątpliwie sympatyczny i szczęśliwy związek, ale brak kłopotów czyni go mało interesującym (wiem, że taki skąd innąd ma być Z przymrużeniem oka )

Podobna do RW jest też historia Eowyny i Faramira. Dziewczyna odrzucona przez jednego znajduje sobie innego. To chyba mało romantyczne, ale prawdziwe. Zastanawiam się czy Eowyna rzeczywiście kochała Faramira czy tylko go lubiła i zaakceptowała jako męża. Na jednej z list dyskusyjnych spotkałam się z informacją, że Tolkien planując napisanie dalszego ciągu WP chciał przedstawic sytuację, w której Eowyna po śmierci Faramira ma odwiedzić Aragorna i powiedzieć mu, że jej życie było wielkim kłamstwem i, że kochała cały czas jego. Nie mogę jednak znależć potwierdzenia tej wiadomości. Może ktoś coś wie na ten temat.
_________________
Oto życie: zaufaj komuś, a zostaniesz zdradzony. Nie zaufaj, a sam siebie zdradzisz.
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość

Powered by phpBB2
Copyright © tolkien.com.pl Wszystkie prawa zastrzeżone.