Forum dyskusyjne miłośników twórczości J.R.R. Tolkiena
w sieci od 11/2001
 
Gospoda(0) | Zasady Forum | FAQ | Szukaj | Kalendarz |  Zarejestruj się |  Profil | Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości | Zaloguj

"Szczęśliwy ten, który z własnej woli znosi ból utraty, choć mógł wybrać inaczej. A nagrodą niech będą wspomnienia, nigdy nie wygasłe i nie więdnące..." Legolas, Władca Pierścieni


pokaż tylko ten wpis  Temat: Kim byli wysłannicy Saurona w II Erze? 
Autor Wiadomość
Avari
Weteran Bitwy Pięciu Armii


WpisWysłany: 20-12-2002 18:06    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem

ML napisał(a):
Tyle, że emisariusze, jak i sam Sauron, przybyli przed palacowym przewrotem Kelebrimbora. Motywy Keleborna były jednak zupelnie inne:
UT, s.235 napisał(a):
Celeborn had no liking for Dwarves of any race (...), and never forgave them for their part in the destruction of Doriath;

Tak więc nawet w przypadku Eregionu emisariusze-Krasnoludy, to mało prawdopodobna możliwość.

Co do niechęci Keleborna, to masz zupełną rację - jest wcześniejsza niż "przewrót pałacowy" i wynika z innych źródeł.
Przyszło mi jednak do głowy, że emisariusze nie musieli być odrazu przyjmowani na dworze, mogli przecież znajdować schronienie w domach możnych jako ich goście. Wtedy, można przypuszczać, że Kelebrimbor mógł przyjmować przyjaciół z Morii i innych krasnoludów - czyż nie?

Co do elfów-emisariuszy to raczej stawiam na Noldów, którzy po upadku Beleriandu rozproszyli się dość znacznie. Ulegali oni prawdopodobnie, sindaryzacji, ale w głębi duszy byli Noldami z pasją rzemieślników.
Jakoś nie umiem wyobrazić sobie Sindara lub Avari opowiadającego z pasją o obróbce metali lub innych tego typu rzeczach, a jako emisariusz, Saurona vel "Pana Darów", musiałby coś o tym wiedzieć, aby zainteresować Noldów.
ML napisał(a):
Wyprawy Numenorejczyków nadal były dość sporadyczne i wątpię by lekko porzucano współbraci na pastwę dzikich ludzi i krain u ujścia Anduiny, czy tym bardziej dalej na południe.

Kto tu mówi o porzucaniu? Podejrzewam raczej, że mógł się ktoś odłączyć z własnej woli. jakiś "młody-ambitny-gniewny", który np. spotkał się z Sauronem gdzieś przypadkiem ( "przypadkiem" dla niego, nie dla Saurona Spox ). Jak spekulacje to spekulacje, no nie Z przymrużeniem oka ?
_________________
"...Wielu wszakże odrzuciło wezwanie, woląc od blasku Drzew światło gwiazd i otwarte przestrzenie Śródziemia; tych nazwano Avarimi..."

~~~Eldalairië~~~
~~~Aiglos - almanach tolkienowski~~~
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora

Powered by phpBB2
Copyright © tolkien.com.pl Wszystkie prawa zastrzeżone.